Lewica szuka kandydata na prezydenta Poznania
07.02.2010
, aktualizacja: 07.02.2010 21:19
Jak przekonać kogoś, by wziął udział w wyborach, nie mając szans na sukces - zastanawiają się desperacko liderzy SLD, Unii Pracy i innych partii lewicy.
- Chcemy zaprezentować naszego kandydata 9 marca podczas wizyty wyborczej Jerzego Szmajdzińskiego w Poznaniu - mówi Waldemar Witkowski, szef UP.
- Nie ma takiego planu - zaprzecza Tomasz Lewandowski, szef poznańskiego SLD, który prowadzi rozmowy z potencjalnymi kandydatami lewicy na prezydenta.
- Wizyty Szmajdzińskiego w Poznaniu będą dwie. Być może przedstawimy naszego kandydata na prezydenta podczas drugiej wizyty Szmajdzińskiego w maju - uściśla Marek Nawrot, sekretarz generalny SLD.
Ta rozbieżność zdań najlepiej pokazuje problem lewicy w Poznaniu: brakuje jej polityka, który mógłby powalczyć z obecnym prezydentem Poznania Ryszardem Grobelnym. - Poznań to wyjątkowo niewdzięczny teren dla lewicy - nie ukrywa Waldemar Witkowski, szef Unii Pracy.
W sondażu PBS ze stycznia kandydat lewicy może liczyć w Poznaniu na niespełna 3 proc. poparcia. Z takim "kapitałem" nie ma co liczyć choćby na drugą turę wyborów.
- Lewandowski prowadzi desperackie rozmowy, bo nikt nie chce startować jako kandydat lewicy - mówi dobrze zorientowany członek poznańskiego SLD. - Obawiam się, że jeśli kogoś wskażą, będzie to osoba z łapanki.
Lewandowski zaprzecza jednak, by sytuacja wyglądała aż tak tragicznie. - Cały czas prowadzę rozmowy. Mogę powiedzieć tylko tyle, że naszym kandydatem będzie osoba związana z działalnością społeczną, która nie będzie wzbudzała wątpliwości, że to akurat ona reprezentuje lewicę - mówi tajemniczo szef poznańskiego SLD. Nie wyklucza, że kandydatem lewicy może być kobieta, jest natomiast pewny, że kandydat lewicy będzie w stanie powalczyć o II turę wyborów - niezależnie od tego, czy Ryszard Grobelny będzie kandydatem PO, czy nie.
- Rozmowy prowadzimy z trzema kandydatami. Dwóch się ciągle namyśla, a trzeci jest już bliski podjęcia decyzji - zdradza jeden z członków władz poznańskiego SLD.
Kandydat lewicy nie będzie związany z konkretną partią, za to ma przyciągnąć wyborców Platformy i dać dobry wynik liście wyborczej lewicy. - To ma być fachowiec, a do tego atrakcyjny dla wyborców - wyjaśnia Witkowski.
Lewica chciała, by jej kandydatem był Bogusław Zalewski, były prezes MTP. Ten jednak odmówił.
- Nie ma takiego planu - zaprzecza Tomasz Lewandowski, szef poznańskiego SLD, który prowadzi rozmowy z potencjalnymi kandydatami lewicy na prezydenta.
- Wizyty Szmajdzińskiego w Poznaniu będą dwie. Być może przedstawimy naszego kandydata na prezydenta podczas drugiej wizyty Szmajdzińskiego w maju - uściśla Marek Nawrot, sekretarz generalny SLD.
Ta rozbieżność zdań najlepiej pokazuje problem lewicy w Poznaniu: brakuje jej polityka, który mógłby powalczyć z obecnym prezydentem Poznania Ryszardem Grobelnym. - Poznań to wyjątkowo niewdzięczny teren dla lewicy - nie ukrywa Waldemar Witkowski, szef Unii Pracy.
W sondażu PBS ze stycznia kandydat lewicy może liczyć w Poznaniu na niespełna 3 proc. poparcia. Z takim "kapitałem" nie ma co liczyć choćby na drugą turę wyborów.
- Lewandowski prowadzi desperackie rozmowy, bo nikt nie chce startować jako kandydat lewicy - mówi dobrze zorientowany członek poznańskiego SLD. - Obawiam się, że jeśli kogoś wskażą, będzie to osoba z łapanki.
Lewandowski zaprzecza jednak, by sytuacja wyglądała aż tak tragicznie. - Cały czas prowadzę rozmowy. Mogę powiedzieć tylko tyle, że naszym kandydatem będzie osoba związana z działalnością społeczną, która nie będzie wzbudzała wątpliwości, że to akurat ona reprezentuje lewicę - mówi tajemniczo szef poznańskiego SLD. Nie wyklucza, że kandydatem lewicy może być kobieta, jest natomiast pewny, że kandydat lewicy będzie w stanie powalczyć o II turę wyborów - niezależnie od tego, czy Ryszard Grobelny będzie kandydatem PO, czy nie.
- Rozmowy prowadzimy z trzema kandydatami. Dwóch się ciągle namyśla, a trzeci jest już bliski podjęcia decyzji - zdradza jeden z członków władz poznańskiego SLD.
Kandydat lewicy nie będzie związany z konkretną partią, za to ma przyciągnąć wyborców Platformy i dać dobry wynik liście wyborczej lewicy. - To ma być fachowiec, a do tego atrakcyjny dla wyborców - wyjaśnia Witkowski.
Lewica chciała, by jej kandydatem był Bogusław Zalewski, były prezes MTP. Ten jednak odmówił.
- 1 komentarz
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
3 głosy
-
Lewica szuka kandydata na prezydenta Poznania
micnow
08.02.10, 02:06
Propozycja dla SLD: uchwała o samorozwiązaniu struktur w Poznaniu, partiapostkomunistyczna nie ma szans w tym mieście»
Najczęściej czytane24 htydzień




