Negocjacje zakończone - kolej dostanie pieniądze
05.02.2010
, aktualizacja: 05.02.2010 19:54
100 mln zł - tyle województwo przekaże w tym roku na kolejowe przewozy regionalne
Negocjacje trwały kilka tygodni, spółka Przewozy Regionalne chciała o 15-20 mln zł więcej, ale stanęło na kwocie, którą od początku proponował zarząd województwa, czyli 100,2 mln zł.
Dołożymy się też do naprawy silników w pociągach elektrycznych - z budżetu województwa pójdzie na to 400 tys. zł. Z powodu zepsutych silników stoi prawie 20 tzw. EZT (pociągi żółto-niebieskie lub czerwone). Pozostałych 40 składów, które jeździ, nie wystarcza do obsługi pasażerów, dlatego Przewozy Regionalne na miesiąc odwołały osiem pociągów, a część jeździ krótsza niż zwykle. Patryk Piontek jechał do pracy we wtorek z Biskupic Wlkp.: - Pociąg, który przyjechał o godz. 6.47 (wcześniejszy był odwołany), był złożony z jednego EZT! Na stacji nie wsiadło 20 osób. Rozumiem, że są problemy pogodowe, ale mam wrażenie, że Przewozy Regionalne odwołują pociągi, na których jest duże natężenie ruchu, a zostawiają te, które pasują kolejarzom. Bilety ciągle drożeją, a komfort się nie zmienia, więc coś jest nie tak - irytuje się. - W ciągu dwóch tygodni sytuacja powinna wrócić do normy - obiecuje Jerzy Kriger, dyrektor departamentu transportu w Urzędzie Marszałkowskim.
Za odwołane pociągi i krótsze składy Przewozy Regionalne będą musiały zapłacić urzędowi karę.
Dołożymy się też do naprawy silników w pociągach elektrycznych - z budżetu województwa pójdzie na to 400 tys. zł. Z powodu zepsutych silników stoi prawie 20 tzw. EZT (pociągi żółto-niebieskie lub czerwone). Pozostałych 40 składów, które jeździ, nie wystarcza do obsługi pasażerów, dlatego Przewozy Regionalne na miesiąc odwołały osiem pociągów, a część jeździ krótsza niż zwykle. Patryk Piontek jechał do pracy we wtorek z Biskupic Wlkp.: - Pociąg, który przyjechał o godz. 6.47 (wcześniejszy był odwołany), był złożony z jednego EZT! Na stacji nie wsiadło 20 osób. Rozumiem, że są problemy pogodowe, ale mam wrażenie, że Przewozy Regionalne odwołują pociągi, na których jest duże natężenie ruchu, a zostawiają te, które pasują kolejarzom. Bilety ciągle drożeją, a komfort się nie zmienia, więc coś jest nie tak - irytuje się. - W ciągu dwóch tygodni sytuacja powinna wrócić do normy - obiecuje Jerzy Kriger, dyrektor departamentu transportu w Urzędzie Marszałkowskim.
Za odwołane pociągi i krótsze składy Przewozy Regionalne będą musiały zapłacić urzędowi karę.
- Dodaj komentarz
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
0 głosów
Najczęściej czytane24 htydzień
- Poznań na zdjęciach dawniej i dziś. Lata ...
- Szach Iranu na Ratajach. Co tam robił w ...
- Poznań na zdjęciach dawniej i dziś. Lata ...
- Napad w centrum: Biznesmen stracił 700 tys. zł
- Poznań na zdjęciach dawniej i dziś. Lata 70-te
- Minęło 100 dni Term Maltańskich: ...
- Jak Maria Strzałko Poznań konserwowała ...



