Kto okradł zagranicznych sportowców? Kolega z klubu!
05.02.2010
, aktualizacja: 05.02.2010 17:00
- Znaleźliśmy motocykle trzech zawodników GTŻ Grudziądz - ogłosiła poznańska policja. W sprawę zamieszany jest zawodnik klubu sportowego. - To się w głowie nie mieści. Dostawał od nas stypendium, ubieraliśmy go, karmiliśmy. A on nas ugryzł w rękę! - mówi wiceprezes klubu
W lipcu ubiegłego roku z klubu sportowego GTŻ Grudziądz zginęło pięć motocykli o wartości 250 tysięcy złotych. Na lodzie, tuż przed meczem zostało trzech sportowców - dwóch Anglików Oliver Allen (stracił dwie maszyny) i Edward Kennett (jedną), a także Australijczyk Rory Schlein (ukradziono mu dwa motory)
Policja wszczęła śledztwo, ale tropy się urywały ....
Aż do połowy grudnia, kiedy na stacji paliw przy ulicy Arciszewskiego w Poznaniu zginęło auto: pomoc drogowa marki "iveco". W lutym właściciel ciężarówki dostał informację, że prawdopodobnie stoi ona na posesji w Gorzowie Wielkopolskim. Zgłosił to na policję. Trop okazał się prawdziwy. Policjanci znaleźli ciężarówka - była cała, miała tylko przemalowaną kabinę. Zaczęło się śledztwo. Zatrzymano kilku mężczyzn. W czasie przesłuchań okazało się, że szajka z Gorzowa ukradła nie tylko kilkanaście aut, ale i sportowe motocykle w Grudziądzu.
Wśród podejrzanych jest Marcin P, dobrze zapowiadający się zawodnik GTŻ i jego ojciec. Wiceprezes klubu Zdzisław Cichoracki: - To się w głowie nie mieści. Nie mam słów. Otaczaliśmy go taką opieką! Kilka dni temu siedzieliśmy wszyscy razem przy stole, Marcin z ojcem negocjował przejście do innego klubu, tłumaczył, że chce się rozwijać. Zgodziliśmy się, chcieliśmy mu nawet wypożyczyć sprzęt. Będziemy wnosić, żeby dostał dożywotni zakaz uprawiania sportu zawodowo. Sportowiec nie robi takich rzeczy. Tym bardziej swoim kolegom.
Policja odzyskała na razie trzy motocykle. Podejrzanym grozi do 10 lat pozbawienia wolności.
Policja wszczęła śledztwo, ale tropy się urywały ....
Aż do połowy grudnia, kiedy na stacji paliw przy ulicy Arciszewskiego w Poznaniu zginęło auto: pomoc drogowa marki "iveco". W lutym właściciel ciężarówki dostał informację, że prawdopodobnie stoi ona na posesji w Gorzowie Wielkopolskim. Zgłosił to na policję. Trop okazał się prawdziwy. Policjanci znaleźli ciężarówka - była cała, miała tylko przemalowaną kabinę. Zaczęło się śledztwo. Zatrzymano kilku mężczyzn. W czasie przesłuchań okazało się, że szajka z Gorzowa ukradła nie tylko kilkanaście aut, ale i sportowe motocykle w Grudziądzu.
Wśród podejrzanych jest Marcin P, dobrze zapowiadający się zawodnik GTŻ i jego ojciec. Wiceprezes klubu Zdzisław Cichoracki: - To się w głowie nie mieści. Nie mam słów. Otaczaliśmy go taką opieką! Kilka dni temu siedzieliśmy wszyscy razem przy stole, Marcin z ojcem negocjował przejście do innego klubu, tłumaczył, że chce się rozwijać. Zgodziliśmy się, chcieliśmy mu nawet wypożyczyć sprzęt. Będziemy wnosić, żeby dostał dożywotni zakaz uprawiania sportu zawodowo. Sportowiec nie robi takich rzeczy. Tym bardziej swoim kolegom.
Policja odzyskała na razie trzy motocykle. Podejrzanym grozi do 10 lat pozbawienia wolności.
- 1 komentarz
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
4 głosy
-
Kto okradł zagranicznych sportowców? Kolega z k...
wymiatator1
05.02.10, 18:26
Nie ma się co dziwić - każdy, kto miał kontakt z tym sportem wie, żeżuzlowcami zostają z reguły ludzie z nizin społecznych.»
Najczęściej czytane24 htydzień
- Poznań na zdjęciach dawniej i dziś. Lata ...
- Szach Iranu na Ratajach. Co tam robił w ...
- Poznań na zdjęciach dawniej i dziś. Lata ...
- Napad w centrum: Biznesmen stracił 700 tys. zł
- Poznań na zdjęciach dawniej i dziś. Lata 70-te
- Minęło 100 dni Term Maltańskich: ...
- Jak Maria Strzałko Poznań konserwowała ...





