Korupcja w policji. Trzech zatrzymanych funkcjonariuszy
03.02.2010
, aktualizacja: 03.02.2010 23:46
Skruszony gangster "Kanada" sypie skorumpowanych policjantów. Biuro Spraw Wewnętrznych zatrzymało trzech funkcjonariuszy z Poznania, którzy współpracowali z przestępcami.
ZOBACZ TAKŻE
- Rodzina "Makowca" w końcu razem (29-05-09, 21:09)
- Skorumpowani policjanci chronili gangsterów (04-07-11, 10:00)
- Państwo gangsterowi i plecy wymasuje (26-09-10, 16:00)
- Gang kibiców Lecha? Wielka akcja CBŚ (10-02-10, 08:00)
"Kanada" to Krzysztof W., poznański gangster i syn nieżyjącego już policjanta. Kiedy trzy lata temu wpadł w ręce policji, nie chciał zeznawać. Zmienił jednak zdanie, gdy dostał wyrok siedmiu lat więzienia za kradzieże, oszustwa i wyłudzenia.
Swoimi zeznaniami rozbił już dwie grupy bandytów. Jedna handlowała kradzionymi samochodami, druga wyłudzała kredyty i handlowała narkotykami.
Ale strach padł też na poznańskich stróżów prawa. "Kanada" znał kulisy korupcji wśród poznańskich policjantów. I gdy prokurator obiecał mu, że zostanie świadkiem koronnym, zaczął sypać. "Kanadę" ukryto w jednym z aresztów, a na przesłuchania wożono w asyście antyterrorystów.
Już przed rokiem na poznańskich policjantów padł blady strach. Aresztowań spodziewano się każdego dnia. Jednak prowadząca śledztwo gorzowska prokuratura dowody zbierała powoli. Aż wreszcie uderzyła.
W poniedziałek Biuro Spraw Wewnętrznych (czyli tak zwana policja w policji) zatrzymało trzech policjantów z poznańskiej komendy. Dwóch odeszło z policji. Jeden nadal pracował w wydziale kryminalnym. Zatrzymani policjanci w przeszłości zajmowali się między innymi walką z przestępczością samochodową. Byli członkami specjalnej grupy, która łapała złodziei.
Prokurator Dariusz Domarecki, który prowadzi śledztwo: - W latach 2002-2005 przyjmowali łapówki za ujawnienie tajemnicy i utrudnianie śledztwa oraz pomoc w uniknięciu odpowiedzialności karnej. Raz brali za to kilkaset złotych, innym razem nawet osiem tysięcy.
Domarecki nie chce mówić o szczegółach, bo - jak zaznacza - śledztwo jest rozwojowe i niewykluczone są kolejne zatrzymania.
"Kanada" swoją wiedzę przedstawił jednak w pamiętniku pisanym w areszcie. "Gazeta" ma ten pamiętnik. Gangster tak opisuje w nim kontakty z policjantami: "B. jeździł ze mną odzyskiwać pieniądze, trzy lub cztery razy byliśmy zatrzymywani przez policję, jakoby chcieliśmy haracz, lecz kumpel miał układy z policją. Daliśmy na pół po 30 tys. zł i wyszliśmy po 48 godzinach z komisariatów. Sprawy były umarzane, a poszkodowany był namawiany przez funkcjonariuszy, aby wycofał zeznania. (...) Jednego dnia zadzwonił do niego funkcjonariusz i powiedział, że sprzedał go jeden z naszych. Wzięli ludzi i wywieźli zdrajcę do lasu, dostał straszny wpieprz i wycofał zeznania.".
W środę sąd aresztował trzech policjantów na trzy miesiące. - Złożyli wyjaśnienia, ale nie przyznają się do winy - zaznacza prokurator Domarecki.
Funkcjonariuszom grozi nawet 10 lat więzienia.
Swoimi zeznaniami rozbił już dwie grupy bandytów. Jedna handlowała kradzionymi samochodami, druga wyłudzała kredyty i handlowała narkotykami.
Ale strach padł też na poznańskich stróżów prawa. "Kanada" znał kulisy korupcji wśród poznańskich policjantów. I gdy prokurator obiecał mu, że zostanie świadkiem koronnym, zaczął sypać. "Kanadę" ukryto w jednym z aresztów, a na przesłuchania wożono w asyście antyterrorystów.
Już przed rokiem na poznańskich policjantów padł blady strach. Aresztowań spodziewano się każdego dnia. Jednak prowadząca śledztwo gorzowska prokuratura dowody zbierała powoli. Aż wreszcie uderzyła.
W poniedziałek Biuro Spraw Wewnętrznych (czyli tak zwana policja w policji) zatrzymało trzech policjantów z poznańskiej komendy. Dwóch odeszło z policji. Jeden nadal pracował w wydziale kryminalnym. Zatrzymani policjanci w przeszłości zajmowali się między innymi walką z przestępczością samochodową. Byli członkami specjalnej grupy, która łapała złodziei.
Prokurator Dariusz Domarecki, który prowadzi śledztwo: - W latach 2002-2005 przyjmowali łapówki za ujawnienie tajemnicy i utrudnianie śledztwa oraz pomoc w uniknięciu odpowiedzialności karnej. Raz brali za to kilkaset złotych, innym razem nawet osiem tysięcy.
Domarecki nie chce mówić o szczegółach, bo - jak zaznacza - śledztwo jest rozwojowe i niewykluczone są kolejne zatrzymania.
"Kanada" swoją wiedzę przedstawił jednak w pamiętniku pisanym w areszcie. "Gazeta" ma ten pamiętnik. Gangster tak opisuje w nim kontakty z policjantami: "B. jeździł ze mną odzyskiwać pieniądze, trzy lub cztery razy byliśmy zatrzymywani przez policję, jakoby chcieliśmy haracz, lecz kumpel miał układy z policją. Daliśmy na pół po 30 tys. zł i wyszliśmy po 48 godzinach z komisariatów. Sprawy były umarzane, a poszkodowany był namawiany przez funkcjonariuszy, aby wycofał zeznania. (...) Jednego dnia zadzwonił do niego funkcjonariusz i powiedział, że sprzedał go jeden z naszych. Wzięli ludzi i wywieźli zdrajcę do lasu, dostał straszny wpieprz i wycofał zeznania.".
W środę sąd aresztował trzech policjantów na trzy miesiące. - Złożyli wyjaśnienia, ale nie przyznają się do winy - zaznacza prokurator Domarecki.
Funkcjonariuszom grozi nawet 10 lat więzienia.
- 16 komentarzy
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
19 głosów
-
Korupcja w policji. Trzech zatrzymanych funkcjo...
pregierz
03.02.10, 23:58
POwyrywać chwasty !»
-
Korupcja w policji. Trzech zatrzymanych funkcjo...
antrejka
04.02.10, 00:54
Najdziwniejsze dla mnie jest to; że żyjąc w Poznaniu, nie zauważyłam anigangów, ani ich policyjnej likwidacji?!»
-
tylko dozywocie , nie "nawet"
wybitniemadry
04.02.10, 01:26
nie macie szans na normalnosc polaki, sprobujcie samozaorania»
Najczęściej czytane24 htydzień
- Poznań na zdjęciach dawniej i dziś. Lata ...
- Szach Iranu na Ratajach. Co tam robił w ...
- Poznań na zdjęciach dawniej i dziś. Lata ...
- Napad w centrum: Biznesmen stracił 700 tys. zł
- Poznań na zdjęciach dawniej i dziś. Lata 70-te
- Minęło 100 dni Term Maltańskich: ...
- Jak Maria Strzałko Poznań konserwowała ...





