W Wielkopolsce częściej chorujemy na nowotwory
01.07.2011
, aktualizacja: 03.02.2010 21:18
Na tle innych regionów kraju różnica jest ogromna: w Wielkopolsce na nowotwory złośliwe choruje aż o 15 proc. więcej osób. To skutek uwarunkowań genetycznych, diety i stylu życia. Na dodatek znacznie więcej chorych na raka umiera we wschodniej części Wielkopolski niż w zachodniej.
Takie wnioski płyną z opublikowanego właśnie raportu na temat zachorowań na nowotwory złośliwe w naszym regionie. Jego autorami są Dariusz Godlewski, dyrektor Ośrodka Profilaktyki i Epidemiologii Nowotworów w Poznaniu i jego współpracownik Piotr Wojtyś.
Raport powstał w oparciu o dane z lat 1998 - 2006. Wynika z niego, że najwięcej Wielkopolan umiera na raka płuc, jelita grubego i odbytnicy oraz raka gruczołu krokowego. Kobiety natomiast najczęściej zabija rak piersi, jelita i odbytnicy oraz nowotwór skóry.
W ostatnim czasie wzrosła liczba zachorowań na raka pęcherza moczowego, prostaty, jelita i piersi. Ale jest też dobra wiadomość: zmalała liczba chorych na raka żołądka i szyjki macicy. - To znaczy, że kobiety zaczęły chodzić do ginekologa - zauważa Godlewski.
Z zebranych przez ośrodek danych wynika, że zachorowalność na nowotwór złośliwy jest wyższa niż w innych częściach kraju. A sytuacja taka utrzymuje się już od kilkudziesięciu lat. W naszym regionie więcej jest pacjentów z rakiem jelita i to aż o 17 proc., z rakiem prostaty - o 25 proc. i z rakiem piersi - o 12 proc.
Skąd to fatum? - To skutek uwarunkowań genetycznych, związanych z mniejszą niż w innych regionach kraju migracją, tłustej diety, zanieczyszczenia środowiska, niezdrowego stylu życia i korzystania z używek, zwłaszcza palenia papierosów.
OPEN dotarł też do informacji dotyczących wskaźnika umieralności na raka w poszczególnych częściach Wielkopolski w latach 1999-2007. Tu wniosek jest zaskakujący: we wschodnich powiatach regionu na raka umiera więcej chorych niż w powiatach zachodnich. Najniższy wskaźnik jest akurat na granicy tych dwóch części, czyli w powiatach śremskim, średzkim, chodzieskim, jarocińskim i gostyńskim oraz w miastach: Poznaniu i Koninie.
Skąd te różnice? - Tego nie da się wytłumaczyć inaczej niż różnicami w organizacji ochrony zdrowia - mówi Godlewski. - Jednak nawet liczba zgonów w zachodniej Wielkopolsce jest zatrważająca w stosunku do statystyk krajów Unii Europejskiej. To dlatego, że tam 80 proc. nowotworów wykrywa się w tzw. zerowym lub pierwszym stopniu zaawansowania, czyli w czasie gdy choroba nie daje jeszcze odczuwalnych przez pacjenta objawów. Tylko 20 proc. nowotworów rozpoznawanych jest tam w stopniu bardziej zaawansowanym. U nas te proporcje są dokładnie odwrotne. A rak im wcześniej wykryty, tym taniej i skuteczniej można go leczyć.
Dlatego, zdaniem Godlewskiego, by ten trend zmienić, trzeba więcej uwagi poświęcić profilaktyce, która jest znacznie tańsza niż najbardziej nawet skuteczne terapie. - Na dodatek można w ten sposób zmniejszyć umieralność nawet do 30 proc., a żaden lek nie jest tak skuteczny.
Godlewski podkreśla, że w profilaktyce trzeba stawiać na europejskie standardy, a to wymaga lepszej organizacji badań i lepszego przygotowania całego programu. - U nas to wciąż kuleje. Przykładem jest choćby opisywany przez "Gazetę" brak kontroli jakości badań mammograficznych. Te wszystkie zaniedbania powodują, że programy profilaktyczne nie działają tak jak powinny i nie dają oczekiwanych efektów. Na mammografię zgłasza się mniej niż 40 proc. kobiet objętych programem. A zainteresowanie badaniami cytologicznymi jest jeszcze mniejsze.
Międzynarodowy Dzień Walki z Rakiem
Przypada 4 lutego. Z tej okazji w sobotę, 6 lutego, Polska Unia Onkologii organizuje konsultacje w ośrodkach na terenie całego kraju. W Poznaniu będą one prowadzone w Wielkopolskim Centrum Onkologii przy ul. Garbary. Czynna tam będzie pracownia mammograficzna, poradnie chirurgii onkologicznej i zakłady wykonujące podstawowe badania diagnostyczne. By skorzystać z badań, trzeba się wcześniej zarejestrować, dzwoniąc pod nr tel. 0-61 885 09 45.
Raport powstał w oparciu o dane z lat 1998 - 2006. Wynika z niego, że najwięcej Wielkopolan umiera na raka płuc, jelita grubego i odbytnicy oraz raka gruczołu krokowego. Kobiety natomiast najczęściej zabija rak piersi, jelita i odbytnicy oraz nowotwór skóry.
W ostatnim czasie wzrosła liczba zachorowań na raka pęcherza moczowego, prostaty, jelita i piersi. Ale jest też dobra wiadomość: zmalała liczba chorych na raka żołądka i szyjki macicy. - To znaczy, że kobiety zaczęły chodzić do ginekologa - zauważa Godlewski.
Z zebranych przez ośrodek danych wynika, że zachorowalność na nowotwór złośliwy jest wyższa niż w innych częściach kraju. A sytuacja taka utrzymuje się już od kilkudziesięciu lat. W naszym regionie więcej jest pacjentów z rakiem jelita i to aż o 17 proc., z rakiem prostaty - o 25 proc. i z rakiem piersi - o 12 proc.
Skąd to fatum? - To skutek uwarunkowań genetycznych, związanych z mniejszą niż w innych regionach kraju migracją, tłustej diety, zanieczyszczenia środowiska, niezdrowego stylu życia i korzystania z używek, zwłaszcza palenia papierosów.
OPEN dotarł też do informacji dotyczących wskaźnika umieralności na raka w poszczególnych częściach Wielkopolski w latach 1999-2007. Tu wniosek jest zaskakujący: we wschodnich powiatach regionu na raka umiera więcej chorych niż w powiatach zachodnich. Najniższy wskaźnik jest akurat na granicy tych dwóch części, czyli w powiatach śremskim, średzkim, chodzieskim, jarocińskim i gostyńskim oraz w miastach: Poznaniu i Koninie.
Skąd te różnice? - Tego nie da się wytłumaczyć inaczej niż różnicami w organizacji ochrony zdrowia - mówi Godlewski. - Jednak nawet liczba zgonów w zachodniej Wielkopolsce jest zatrważająca w stosunku do statystyk krajów Unii Europejskiej. To dlatego, że tam 80 proc. nowotworów wykrywa się w tzw. zerowym lub pierwszym stopniu zaawansowania, czyli w czasie gdy choroba nie daje jeszcze odczuwalnych przez pacjenta objawów. Tylko 20 proc. nowotworów rozpoznawanych jest tam w stopniu bardziej zaawansowanym. U nas te proporcje są dokładnie odwrotne. A rak im wcześniej wykryty, tym taniej i skuteczniej można go leczyć.
Dlatego, zdaniem Godlewskiego, by ten trend zmienić, trzeba więcej uwagi poświęcić profilaktyce, która jest znacznie tańsza niż najbardziej nawet skuteczne terapie. - Na dodatek można w ten sposób zmniejszyć umieralność nawet do 30 proc., a żaden lek nie jest tak skuteczny.
Godlewski podkreśla, że w profilaktyce trzeba stawiać na europejskie standardy, a to wymaga lepszej organizacji badań i lepszego przygotowania całego programu. - U nas to wciąż kuleje. Przykładem jest choćby opisywany przez "Gazetę" brak kontroli jakości badań mammograficznych. Te wszystkie zaniedbania powodują, że programy profilaktyczne nie działają tak jak powinny i nie dają oczekiwanych efektów. Na mammografię zgłasza się mniej niż 40 proc. kobiet objętych programem. A zainteresowanie badaniami cytologicznymi jest jeszcze mniejsze.
Międzynarodowy Dzień Walki z Rakiem
Przypada 4 lutego. Z tej okazji w sobotę, 6 lutego, Polska Unia Onkologii organizuje konsultacje w ośrodkach na terenie całego kraju. W Poznaniu będą one prowadzone w Wielkopolskim Centrum Onkologii przy ul. Garbary. Czynna tam będzie pracownia mammograficzna, poradnie chirurgii onkologicznej i zakłady wykonujące podstawowe badania diagnostyczne. By skorzystać z badań, trzeba się wcześniej zarejestrować, dzwoniąc pod nr tel. 0-61 885 09 45.
- 13 komentarzy
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
2 głosy
-
W Wielkopolsce częściej chorujemy na nowotwory
emka1100
03.02.10, 19:06
"Tu wniosek jest zaskakujący: we wschodnich powiatach regionu na raka umierawięcej chorych niż w powiatach wschodnich" I tak mamy masło maślane podaneprzez Pana redaktora z "Gazeta Wyborcza »
-
Kolonializm Poznania wobec Wielkopolski Wschodniej
kaliszanin2
04.02.10, 16:16
Wyższa umieralność jest skutkiem katastrofalnie niższego niż w Poznańskiem poziomu opieki zdrowotnej w Wielkopolsce Wschodniej. Przyczyną takiego stanu jest wyniszczanie tam instytucji »
Najczęściej czytane24 htydzień





