Dojeżdżasz koleją? Sprawdź, czy twój pociąg jedzie
29.01.2010
, aktualizacja: 30.01.2010 11:24
Dobra wiadomość dla pasażerów: najbardziej oblężone składy będą dłuższe, co ma rozładować tłok. Ale trzeba było na to "poświęcić" osiem pociągów
Przewozy Regionalne na miesiąc odwołują osiem pociągów osobowych (szczegóły w ramce). Wszystko po to, by "zaoszczędzić" część składów i dołączyć je do pociągów, które jadą w godzinach szczytu i zabierają najwięcej pasażerów.
Od wprowadzenia nowego rozkładu jazdy, czyli 13 grudnia ubiegłego roku, podróżni nie mają łatwego życia. Pociągów w rozkładzie przybyło, ale za to zostały skrócone. Kolejarzy zaskoczyła też zima, stare składy elektryczne przy tej aurze częściej się psują. Efekt jest taki, że obecnie na 59 pociągów EZT (to te niebiesko-żółte lub czerwone) na tory wyjeżdża około 40, reszta czeka na naprawę.
"Czy oni mają frytki we łbach?" - pytała na internetowym forum "Gazety" zirytowana pasażerka, która opisała tam swoją podróż pociągiem do Bydgoszczy o 16.50 w pewien styczniowy piątek: "Pociąg oczywiście krótki, jeden skład, w środku ścisk, na stacjach po drodze nie wszyscy wsiedli".
Na tłok skarżyli się pasażerowie dojeżdżający z Pobiedzisk, Chodzieży, Obornik. - Ja przesiadłam się na autobus, bo już miałam tego dość - mówi nauczycielka Małgorzata Kropiwnicka z Puszczykowa.
Okazuje się, że kolejarze jednak mają coś więcej w głowach niż tylko frytki. - Robimy wszystko, żeby pasażerowie jak najmniej odczuli nasze problemy z taborem - zapewnia Zbigniew Kryś, zastępca dyrektora Wielkopolskiego Zakładu Przewozów Regionalnych.
Od poniedziałku na niektóre trasy obsługiwane dotąd przez EZT wyjadą lokomotywy z wagonami piętrowymi (np. do Krzyża). Mają być na tyle pojemne, żeby wszyscy mogli nimi jechać w miarę komfortowo, czyli po prostu siedzieć.
Osiem pociągów zaś zostaje odwołanych na miesiąc. - Dotyczy to pociągów na liniach, gdzie jest duże zagęszczenie, czyli skład jedzie w szczycie co pół godziny. Gdy jeden odwołamy, to pasażerowie nie będą musieli długo czekać na kolejne połączenie - wyjaśnia dyr. Kryś.
"Odzyskane" w ten sposób składy elektryczne zasilą inne pociągi, np. ten do Bydgoszczy, który tak zdenerwował naszą Czytelniczkę.
Kolejarze wiedzą, ile mniej więcej osób może podróżować danym pociągiem, bo Urząd Marszałkowski finansujący przewozy regionalne (w tym roku przeznacza na to ponad 100 mln zł) zleca badania tzw. potoków podróżnych. Stąd wiadomo, że najbardziej oblegane są składy dojeżdżające do Poznania rano (między 7 a 9) oraz wyjeżdżające z niego po południu (15-17). Liczba podróżnych najbardziej rośnie w piątek, kiedy do osób codziennie dojeżdżających dołączają wracający do domów studenci.
Co ważne, marszałek podpisując umowę z PR, zaznacza w załączniku, jak pojemny pociąg powinien wyjechać na trasę i ile powinno ich być. Jeśli przewoźnik podstawi krótszy skład lub odwoła pociąg, musi za to płacić urzędowi kary.
Codziennie Wielkopolski Zakład Przewozów Regionalnych uruchamia 280 pociągów osobowych oraz sześć InterRegio. Rocznie podróżuje nimi ponad 23 mln pasażerów.
Odwołane pociągi (od 1 do 28 lutego)
Poznań (14.15) - Leszno (15.19)
Leszno (6.38) - Poznań (7.43)
Ostrów Wlkp. (15.30) - Jarocin (16.14)
Jarocin (5.40) - Ostrów Wlkp. (6.22)
Poznań (15.06) - Września (15.46)
Września (6.06) - Poznań (6.47)
1
2
następne »
- 9 komentarzy
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
0 głosów
-
Dojeżdżasz koleją? Sprawdź, czy twój pociąg jedzie
gazetanna
30.01.10, 09:29
zastanawiam się, w jaki sposób zlikwidowanie pociągu o 5 rano może wpłynąć narozładowanie tłoku o 15-16?PKP z jakiejkolwiek spółki!Tyś jest niepojęte dla zwykłego rozumu!Nobla temu kto »
Najczęściej czytane24 htydzień




