Zostawcie w spokoju kierowców po siedemdziesiątce
24.01.2010
, aktualizacja: 24.01.2010 19:20
Senator Mieczysław Augustyn chce wprowadzić obowiązkowe badania lekarskie dla kierowców po siedemdziesiątce. Sprzeciwia się temu były europoseł Marcin Libicki. Po publikacji na ten temat odezwali się do nas poznaniacy.
ZOBACZ TAKŻE
- Wara od kierowców-seniorów! - mówi Marcin Libicki (22-01-10, 21:05)
Grzegorz Grochowski:
Politycy mają różne pomysły: dobre, dostateczne i bardzo złe. Ale to, co wymyślił senator Augustyn, nie mieści się w żadnej skali ocen. Jego zdaniem ludzie po ukończeniu 70 lat nie mają swojego rozumu.
27 grudnia 2009 r. ukończyłem 78 lat. W wieku 71 lat zakończyłem pracę jako nauczyciel wychowania fizycznego. Uczyłem w gimnazjum, liceum i dwóch wyższych uczelniach. Samochód prowadzę 38 lat. Nie miałem żadnego wypadku (tylko dwie drobne stłuczki), raz zapłaciłem mandat za przekroczenie szybkości, było to w 1998 r. Auta używam na co dzień, rocznie przejeżdżam 10-12 tys. km.
Uwielbiam prowadzić, jestem w pełni świadomy, że mam swoje lata. To mi nie przeszkadza, wręcz przeciwnie - mobilizuje do przestrzegania przepisów i zasad poruszania się po drogach.
Kiedy przestanę prowadzić? Teraz o tym nie myślę, ale wiem, że taki moment nastąpi, moja rodzina i ja podejmiemy taką decyzję. Proszę pana senatora, aby zostawił nas w spokoju, bo mimo wieku swój rozum mamy.
Henryk Fiedler:
Mieczysław Augustyn pomysł badań kierowców seniorów zapożyczył z czasów PRL. Mam 85 lat i czuję się pewnie za kierownicą. Samochodem kieruję od 1973 r., a motocyklem od lat 50. Nigdy nie spowodowałem wypadku. W całym okresie "moto-samochodowym" zapłaciłem dwa mandaty - w latach 70.
Zwracam uwagę, że seniorzy również samochód używają do celów rehabilitacyjnych - jak to jest w moim przypadku.
Katarzyna z Poznania:
Uśmiałam się przeczytawszy propozycje senatora Augustyna dotyczące kierowców seniorów. Przypomina mi to pomysł poznańskiego radnego Herbenholza, by zakazać Nauce Jazdy trenować w godzinach szczytu.
Rozumiem, że chodzi o to, żeby eliminować z ulic jednostki, które nie potrafią ruszać z piskiem opon, nie potrafią używać pasa szybkiego ruchu w celu, do którego został on stworzony, nie uznają absolutnego pierwszeństwa samochodów osobowych nad innymi członkami społeczności drogowej (tramwaje, autobusy, piesi). Tak, aby było szybciej, należy pozbyć się jeszcze kobiet.
Jeżdżę po Poznaniu od 14 lat. Największej agresji doświadczyłam dotąd od kierowców w wieku 25-45 lat (pokazywanie palców, nieustąpienie pierwszeństwa, zajeżdżanie drogi, nieuzasadnione używanie klaksonu...). Czy nie powinni oni również być poddani obowiązkowym badaniom, powiedzmy psychologicznym?
A panów w kapeluszach zostawcie w spokoju (którego mają w nadmiarze), bo uczą nas cierpliwości i pokory za kółkiem.
Politycy mają różne pomysły: dobre, dostateczne i bardzo złe. Ale to, co wymyślił senator Augustyn, nie mieści się w żadnej skali ocen. Jego zdaniem ludzie po ukończeniu 70 lat nie mają swojego rozumu.
27 grudnia 2009 r. ukończyłem 78 lat. W wieku 71 lat zakończyłem pracę jako nauczyciel wychowania fizycznego. Uczyłem w gimnazjum, liceum i dwóch wyższych uczelniach. Samochód prowadzę 38 lat. Nie miałem żadnego wypadku (tylko dwie drobne stłuczki), raz zapłaciłem mandat za przekroczenie szybkości, było to w 1998 r. Auta używam na co dzień, rocznie przejeżdżam 10-12 tys. km.
Uwielbiam prowadzić, jestem w pełni świadomy, że mam swoje lata. To mi nie przeszkadza, wręcz przeciwnie - mobilizuje do przestrzegania przepisów i zasad poruszania się po drogach.
Kiedy przestanę prowadzić? Teraz o tym nie myślę, ale wiem, że taki moment nastąpi, moja rodzina i ja podejmiemy taką decyzję. Proszę pana senatora, aby zostawił nas w spokoju, bo mimo wieku swój rozum mamy.
Henryk Fiedler:
Mieczysław Augustyn pomysł badań kierowców seniorów zapożyczył z czasów PRL. Mam 85 lat i czuję się pewnie za kierownicą. Samochodem kieruję od 1973 r., a motocyklem od lat 50. Nigdy nie spowodowałem wypadku. W całym okresie "moto-samochodowym" zapłaciłem dwa mandaty - w latach 70.
Zwracam uwagę, że seniorzy również samochód używają do celów rehabilitacyjnych - jak to jest w moim przypadku.
Katarzyna z Poznania:
Uśmiałam się przeczytawszy propozycje senatora Augustyna dotyczące kierowców seniorów. Przypomina mi to pomysł poznańskiego radnego Herbenholza, by zakazać Nauce Jazdy trenować w godzinach szczytu.
Rozumiem, że chodzi o to, żeby eliminować z ulic jednostki, które nie potrafią ruszać z piskiem opon, nie potrafią używać pasa szybkiego ruchu w celu, do którego został on stworzony, nie uznają absolutnego pierwszeństwa samochodów osobowych nad innymi członkami społeczności drogowej (tramwaje, autobusy, piesi). Tak, aby było szybciej, należy pozbyć się jeszcze kobiet.
Jeżdżę po Poznaniu od 14 lat. Największej agresji doświadczyłam dotąd od kierowców w wieku 25-45 lat (pokazywanie palców, nieustąpienie pierwszeństwa, zajeżdżanie drogi, nieuzasadnione używanie klaksonu...). Czy nie powinni oni również być poddani obowiązkowym badaniom, powiedzmy psychologicznym?
A panów w kapeluszach zostawcie w spokoju (którego mają w nadmiarze), bo uczą nas cierpliwości i pokory za kółkiem.
- 5 komentarzy
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
8 głosów
-
Zostawcie w spokoju kierowców po siedemdziesiątce
hyob
25.01.10, 00:04
ja ta propozycje rozumiem tak jak jest to pojmowane w Europie Zachodniej -ocenia sie stan zdrowia kierowcow w okreslonym wieku pod katem jakosciwidzenia, orientacji, czasu reakcji itp. »
-
Zostawcie w spokoju kierowców po siedemdziesiątce
drewicz
25.01.10, 16:38
Według statystyk policyjnych w roku 2008 kierowcy po 70-ce spowodowali 4% wypadków drogowych, a kierowcy w wieku 18-19 lat aż 22% (źródło: »
Najczęściej czytane24 htydzień


