Lipiński: Filip Kaczmarek nadal w grze
01.07.2011
, aktualizacja: 20.01.2010 20:51
Działacze Platformy są samodzielni i myślący. Nie pójdą za panem posłem Waldym Dzikowskim jak za panią matką - mówi "Gazecie" szef poznańskiej PO, Dariusz Lipiński. I zapewnia, że Filip Kaczmarek nadal ma "ogromne" szanse, żeby zostać kandydatem partii na prezydenta.
Tak gorącego okresu w poznańskiej polityce nie było od dawna. Najwięcej dzieje się w Platformie Obywatelskiej, w której rozgorzała ostra dyskusja przed wyborem kandydata na prezydenta Poznania. W piątek "Gazeta" ujawniła, że z listy kandydatów partii na prezydenta na dobre wypadł Ryszard Grobelny, a na polu bitwy pozostali przewodniczący rady miasta Grzegorz Ganowicz i europoseł Filip Kaczmarek. W poniedziałek "Głos Wielkopolski" napisał: szef wielkopolskiej PO Waldy Dzikowski podjął już decyzję, że kandydatem będzie Ganowicz, a planowane na kwiecień głosowanie nowego zarządu miejskiej Platformy w tej sprawie ma być tylko formalnością. O tym, że żadne decyzje nie zapadły, zapewniał z kolei w "Gazecie" Filip Kaczmarek. Dzisiaj robi to poseł Dariusz Lipiński, który według planu Dzikowskiego ma przegrać wybory na szefa Platformy w mieście.
Rozmowa z Dariuszem Lipińskim
Michał Kopiński: Jak się pan czuje jako polityk "zmarginalizowany"? Co prawda nadal jest pan szefem poznańskiej PO, kandyduje pan na kolejną kadencję, ale... plan Waldego Dzikowskiego przewiduje pana odsunięcie. Nowym przewodniczącym miejskiej Platformy ma być ktoś z dwójki Filip Kaczmarek - Marek Ziółkowski. Pan i wicemarszałek Leszek Wojtasiak nie macie podobno żadnych szans.
Dariusz Lipiński, poseł PO: Moja odpowiedź może być tylko jedna: szefa miejskiej Platformy wybiorą delegaci na zjazd, a nie przewodniczący partii w Wielkopolsce Waldy Dzikowski. Proszę pamiętać, że działacze Platformy są bardzo samodzielni i myślący. Wygra ten, kto ich przekona. Nie pójdą w 100 proc. za panem posłem Dzikowskim, jak za panią matką.
To koniec przyjaźni Dariusza Lipińskiego z Waldym Dzikowskim? Kiedy w ub. roku "Gazeta" pisała, że między panami iskrzy, zorganizowaliście konferencję prasową, na której pokazywaliście, jak gorące łączą was więzi. Tym razem konferencji chyba nie będzie - Dzikowski nie ukrywa, że w jego planach nie ma dla pana miejsca...
- Cóż, nie pierwszy raz. Jako szef partii w Poznaniu stawiałem na zmiany. Dzikowski robi coś odwrotnego - obstawia brak zmian w tym mieście. To typowa dyskusja polityczna, ścieranie się dwóch poglądów wewnątrz Platformy.
Ten brak zmian, który ma obstawiać Dzikowski, to oczywiście forsowanie Grzegorza Ganowicza na kandydata PO na prezydenta Poznania. Pan, jako polityk, który chce zmian w Poznaniu, wolałby, żeby kandydatem Platformy był europoseł Filip Kaczmarek. Bo już po wypowiedziach Ganowicza i Kaczmarka widać, że prezydentura tego pierwszego będzie kontynuacją rządów Grobelnego, a Kaczmarek może porwać się na rewolucję. Pytanie, czy skreślony przez Dzikowskiego Filip Kaczmarek ma jeszcze szanse na prezydencką nominację?
- Gdyby się zdeklarował, miałby ogromne szanse na nominację. Wbrew układance, która pojawiła się w głowie Waldego Dzikowskiego. Ale o to, czy Kaczmarek jest zdeterminowany, żeby w wyborach wystartować, czy nie jest - trzeba już pytać jego samego.
W połowie kwietnia, tuż po wyborach na szefa miejskiej Platformy, wybierzecie przewodniczącego zarządu regionu. Jedynym kandydatem, który wprost mówi, że wystartuje, jest na razie Waldy Dzikowski. Myśli pan, że pojawi się ktoś, kto stawi mu czoła?
- Myślę, że pojawi się jeszcze jeden mocny kandydat.
Pisaliśmy w "Gazecie", że do tego stanowiska przymierza się były minister w kancelarii premiera Rafał Grupiński. O niego panu chodzi?
- Na to pytanie nie odpowiem.
Czy ktokolwiek ma szansę wygrać z Waldym Dzikowskim?
- Kontrkandydat Dzikowskiego będzie miał duże szanse na zwycięstwo.
Rozmowa z Dariuszem Lipińskim
Michał Kopiński: Jak się pan czuje jako polityk "zmarginalizowany"? Co prawda nadal jest pan szefem poznańskiej PO, kandyduje pan na kolejną kadencję, ale... plan Waldego Dzikowskiego przewiduje pana odsunięcie. Nowym przewodniczącym miejskiej Platformy ma być ktoś z dwójki Filip Kaczmarek - Marek Ziółkowski. Pan i wicemarszałek Leszek Wojtasiak nie macie podobno żadnych szans.
Dariusz Lipiński, poseł PO: Moja odpowiedź może być tylko jedna: szefa miejskiej Platformy wybiorą delegaci na zjazd, a nie przewodniczący partii w Wielkopolsce Waldy Dzikowski. Proszę pamiętać, że działacze Platformy są bardzo samodzielni i myślący. Wygra ten, kto ich przekona. Nie pójdą w 100 proc. za panem posłem Dzikowskim, jak za panią matką.
To koniec przyjaźni Dariusza Lipińskiego z Waldym Dzikowskim? Kiedy w ub. roku "Gazeta" pisała, że między panami iskrzy, zorganizowaliście konferencję prasową, na której pokazywaliście, jak gorące łączą was więzi. Tym razem konferencji chyba nie będzie - Dzikowski nie ukrywa, że w jego planach nie ma dla pana miejsca...
- Cóż, nie pierwszy raz. Jako szef partii w Poznaniu stawiałem na zmiany. Dzikowski robi coś odwrotnego - obstawia brak zmian w tym mieście. To typowa dyskusja polityczna, ścieranie się dwóch poglądów wewnątrz Platformy.
Ten brak zmian, który ma obstawiać Dzikowski, to oczywiście forsowanie Grzegorza Ganowicza na kandydata PO na prezydenta Poznania. Pan, jako polityk, który chce zmian w Poznaniu, wolałby, żeby kandydatem Platformy był europoseł Filip Kaczmarek. Bo już po wypowiedziach Ganowicza i Kaczmarka widać, że prezydentura tego pierwszego będzie kontynuacją rządów Grobelnego, a Kaczmarek może porwać się na rewolucję. Pytanie, czy skreślony przez Dzikowskiego Filip Kaczmarek ma jeszcze szanse na prezydencką nominację?
- Gdyby się zdeklarował, miałby ogromne szanse na nominację. Wbrew układance, która pojawiła się w głowie Waldego Dzikowskiego. Ale o to, czy Kaczmarek jest zdeterminowany, żeby w wyborach wystartować, czy nie jest - trzeba już pytać jego samego.
W połowie kwietnia, tuż po wyborach na szefa miejskiej Platformy, wybierzecie przewodniczącego zarządu regionu. Jedynym kandydatem, który wprost mówi, że wystartuje, jest na razie Waldy Dzikowski. Myśli pan, że pojawi się ktoś, kto stawi mu czoła?
- Myślę, że pojawi się jeszcze jeden mocny kandydat.
Pisaliśmy w "Gazecie", że do tego stanowiska przymierza się były minister w kancelarii premiera Rafał Grupiński. O niego panu chodzi?
- Na to pytanie nie odpowiem.
Czy ktokolwiek ma szansę wygrać z Waldym Dzikowskim?
- Kontrkandydat Dzikowskiego będzie miał duże szanse na zwycięstwo.
- 2 komentarze
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
6 głosów
-
Lipiński: Filip Kaczmarek nadal w grze
kruk_0
21.01.10, 17:46
Miejmy nadzieję, że poznańscy działacze Platformy są samodzielni i myślący i nie pójdą za Dzikowskim jak stado baranów. Tym bardziej, że Grobelny rozgrywa Dzikowskiego tak, jak chce, czyli »
-
Re: Lipiński: Filip Kaczmarek nadal w grze
niezalezny.obserwator
21.01.10, 23:42
Przykre jest jedynie to, że poparcie dla poznańskiego establishmentu, którymiasto powoli doprowadza w stan stagnacji, wyrażają ludzie, którzy teoretyczniepowinni mieć wielką wiedzę o »
Najczęściej czytane24 htydzień




