Bubel w standardzie. Gdzie? Na ścieżce rowerowej
19.01.2010
, aktualizacja: 19.01.2010 20:15
Urzędnicy opracowali standardy, dzięki którym drogi rowerowe mają być lepsze. - Tylko dlaczego nadal chcą je budować z kostki betonowej? Jazda po niej to jak praca młotem pneumatycznym - oburzają się rowerzyści
ZOBACZ TAKŻE
- Gdzie w Poznaniu powstaną nowe drogi rowerowe? (09-04-10, 09:00)
- Ryzykowne drogi rowerowe w Poznaniu (17-03-10, 12:05)
Choć pogoda jest mało rowerowa, wśród cyklistów nastąpiła mobilizacja. Bo urzędnicy przygotowali właśnie projekt standardów dróg rowerowych. Rowerzyści domagali się ich od lat. Standardy określają warunki techniczne wszystkich ścieżek, które będą powstawać w Poznaniu. - Dokument powinien doprecyzować obecne przepisy, które pozwalają budować ścieżki buble - tłumaczy Ryszard Rakower, prezes Sekcji Rowerzystów Miejskich.
Standardy obowiązują od kilku lat w Gdańsku i Wrocławiu, Kraków wprowadził je w 2004 r. Tamtejsi urzędnicy zamówili opracowanie standardów u Marcina Hyły, znanego działacza rowerowego. - Na początku mówili, że dróg zgodnych z takimi standardami nie da się wybudować. Ale udało się przewalczyć dokument - wspomina Hyła. - Drogi zbudowane według standardów są zdecydowanie lepsze od tych z dawnych lat.
- To dobre opracowanie - mówi o poznańskich standardach Andrzej Billert z Zarządu Dróg Miejskich. ZDM umieścił projekt standardów na swojej stronie (www.zdm.poznan.pl) i poddał konsultacjom. Można go znaleźć w zakładce "Projekty drogowe". Tam też każdy może zgłosić swoje sugestie, ma na to czas do piątku 22 stycznia. Potem urzędnicy zapoznają się z nimi i opublikują raport o dalszym losie uwag z uzasadnieniem, czemu zostały przyjęte lub odrzucone.
Sekcja Rowerzystów Miejskich i stowarzyszenia: Poznańska Masa Krytyczna, My-Poznaniacy i Mobilny Poznań zapowiadają walkę o poprawienie standardów. Propozycje urzędników dopuszczają m.in. budowę dróg z kostki betonowej. Rowerzyści są przeciw. - Standardem ma być asfaltowa droga - zapewnia Billert. - Ale na Starym Mieście, ze względów estetycznych, chcemy dopuścić kostkę. Planujemy to również na drogach, które mają przebiegać nad instalacjami podziemnymi - dodaje. Przy remontach takich instalacji łatwiej rozebrać drogę z kostki i ułożyć ją z powrotem, niż rozłupywać asfalt i wylewać go na nowo.
- W naszych standardach mieści się tylko asfalt albo duże kamienne płyty na obszarach staromiejskich. A wy chcecie kłaść tam kostkę?! - dziwi się Hyła. - Przecież to totalny kicz, godny prowincjonalnego podwórka, a nie obszarów turystycznych. Poza tym kostka jest nietrwała i na dodatek droższa niż asfalt. Piesi nie rozróżniają ścieżek z kostki od chodnika i chodzą po nich. Z kostki rezygnują wszystkie miasta. A argument, że takie ścieżki ułatwiają naprawy infrastruktury podziemnej, to bzdura. Bo miasto powinno dbać o użytkowników drogi - rowerzystów, a nie interes jakichś firm - dodaje.
Co więcej, kostka jest niezdrowa dla rowerzystów. Wykazały to badania przeprowadzone na zlecenie... Urzędu Miasta w Warszawie. Wynika z niego, że jazda po drodze z kostki naraża nas na oddziaływanie drgań podobnych, jak przy obsłudze młota pneumatycznego. A te mogą prowadzić do zaburzeń w układzie nerwowym oraz uszkadzać stawy i mięśnie nadgarstków i łokci.
- W kwietniu zeszłego roku przynieśliśmy urzędnikom naszą propozycję standardów. Nie skorzystali z niej - mówi Rakower. - Zza biurek stworzyli bubel. Prace nad standardami trzeba zacząć od nowa, bo jeśli te wejdą w życie, to nadal w Poznaniu będą mogły powstawać niefunkcjonalne ścieżki. Bo np. urzędnicy stwierdzą, że trzeba je budować z kostki, bo inaczej - ich zdaniem - się nie da - tłumaczy. Co na to Billert? - Rowerzyści doszukują się u nas złej woli - uważa.
Standardy obowiązują od kilku lat w Gdańsku i Wrocławiu, Kraków wprowadził je w 2004 r. Tamtejsi urzędnicy zamówili opracowanie standardów u Marcina Hyły, znanego działacza rowerowego. - Na początku mówili, że dróg zgodnych z takimi standardami nie da się wybudować. Ale udało się przewalczyć dokument - wspomina Hyła. - Drogi zbudowane według standardów są zdecydowanie lepsze od tych z dawnych lat.
- To dobre opracowanie - mówi o poznańskich standardach Andrzej Billert z Zarządu Dróg Miejskich. ZDM umieścił projekt standardów na swojej stronie (www.zdm.poznan.pl) i poddał konsultacjom. Można go znaleźć w zakładce "Projekty drogowe". Tam też każdy może zgłosić swoje sugestie, ma na to czas do piątku 22 stycznia. Potem urzędnicy zapoznają się z nimi i opublikują raport o dalszym losie uwag z uzasadnieniem, czemu zostały przyjęte lub odrzucone.
Sekcja Rowerzystów Miejskich i stowarzyszenia: Poznańska Masa Krytyczna, My-Poznaniacy i Mobilny Poznań zapowiadają walkę o poprawienie standardów. Propozycje urzędników dopuszczają m.in. budowę dróg z kostki betonowej. Rowerzyści są przeciw. - Standardem ma być asfaltowa droga - zapewnia Billert. - Ale na Starym Mieście, ze względów estetycznych, chcemy dopuścić kostkę. Planujemy to również na drogach, które mają przebiegać nad instalacjami podziemnymi - dodaje. Przy remontach takich instalacji łatwiej rozebrać drogę z kostki i ułożyć ją z powrotem, niż rozłupywać asfalt i wylewać go na nowo.
- W naszych standardach mieści się tylko asfalt albo duże kamienne płyty na obszarach staromiejskich. A wy chcecie kłaść tam kostkę?! - dziwi się Hyła. - Przecież to totalny kicz, godny prowincjonalnego podwórka, a nie obszarów turystycznych. Poza tym kostka jest nietrwała i na dodatek droższa niż asfalt. Piesi nie rozróżniają ścieżek z kostki od chodnika i chodzą po nich. Z kostki rezygnują wszystkie miasta. A argument, że takie ścieżki ułatwiają naprawy infrastruktury podziemnej, to bzdura. Bo miasto powinno dbać o użytkowników drogi - rowerzystów, a nie interes jakichś firm - dodaje.
Co więcej, kostka jest niezdrowa dla rowerzystów. Wykazały to badania przeprowadzone na zlecenie... Urzędu Miasta w Warszawie. Wynika z niego, że jazda po drodze z kostki naraża nas na oddziaływanie drgań podobnych, jak przy obsłudze młota pneumatycznego. A te mogą prowadzić do zaburzeń w układzie nerwowym oraz uszkadzać stawy i mięśnie nadgarstków i łokci.
- W kwietniu zeszłego roku przynieśliśmy urzędnikom naszą propozycję standardów. Nie skorzystali z niej - mówi Rakower. - Zza biurek stworzyli bubel. Prace nad standardami trzeba zacząć od nowa, bo jeśli te wejdą w życie, to nadal w Poznaniu będą mogły powstawać niefunkcjonalne ścieżki. Bo np. urzędnicy stwierdzą, że trzeba je budować z kostki, bo inaczej - ich zdaniem - się nie da - tłumaczy. Co na to Billert? - Rowerzyści doszukują się u nas złej woli - uważa.
- 125 komentarzy
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
31 głosów
-
Bubel w standardzie. Gdzie? Na ścieżce rowerowej
der-rauber
19.01.10, 21:20
Ale ci urzędnicy są głupi. Wciskają gorsze rozwiązania w imię tego żeby nasiłę mieć rację czy rację istnienia? Chyba to drugie :/»
-
Kostka
lukask73
20.01.10, 09:23
Nieważne, czy droga będzie z asfaltu, czy kostki. Po pierwszej naprawie i tak będą muldy albo będzie się ona zapadać. W Polsce od 60 lat nie może być inaczej.»
-
Bubel w standardzie. Gdzie? Na ścieżce rowerowej
borluuk
20.01.10, 14:06
1. Najlepiej jeździ się po drogach asfaltowych (wystarczy się przejechać nową,czerwoną drogą rowerową na Głogowskiej, po tej nawierzchni się po protupłynie!). Nawet jeżeli kostka bezfazowa »
Najczęściej czytane24 htydzień




