Ganowicz na prezydenta? Nie będzie miał łatwo

Adam Kompowski, Gazeta Wyborcza
01.07.2011 , aktualizacja: 18.01.2010 20:34
A A A Drukuj
Jeśli Ryszard Grobelny wystartuje w wyborach, Grzegorzowi Ganowiczowi, który dotąd wspierał prezydenta, a teraz ma być jego rywalem z ramienia Platformy, trudno będzie z nim walczyć
Grzegorz Ganowicz
Fot. Łukasz Cynalewski / AG
Grzegorz Ganowicz
ZOBACZ TAKŻE
Szef wielkopolskiej Platformy Waldy Dzikowski zerwał rozmowy z Ryszardem Grobelnym w sprawie poparcia jego kandydatury przez PO w jesiennych wyborach prezydenta Poznania. To krach pierwotnego planu Dzikowskiego: poprzeć prezydenta po to, by nie przegrać, jak to się stało trzy lata temu, gdy PO wystawiło Marię Pasło-Wiśniewską.

Od kilku dni Dzikowski - co napisał,,Głos Wielkopolski" - lansuje kandydaturę przewodniczącego rady miasta Grzegorza Ganowicza. Według najnowszego planu lidera PO, Grobelny mógłby zostać posłem z listy Platformy, zwalniając miejsce dla Ganowicza - kandydata PO na prezydenta. Sam Ganowicz w wywiadzie w sobotniej "Gazecie" powiedział, że "nadaje się na prezydenta".

Sytuacja jest dla Ganowicza trudna. Wszystko wskazuje bowiem na to, że prezydent po raz kolejny stanie w wyborcze szranki. Opublikowane przez ,,Gazetę" sondaże pokazują, że po kolejnych czterech latach na urzędzie nie stracił atrakcyjności w oczach poznaniaków, a jego proces w sądzie (w sprawie Kulczykparku) raczej nie zakończy się przed wyborami.

A Ganowicz od lat współpracuje z Grobelnym tak ściśle, że w powszechnej opinii utarło się, iż jest ,,człowiekiem Grobelnego". Po wtóre: Ganowicza zbyt mało odróżnia od prezydenta, a zbyt wiele łączy. Na czas walnej wyborczej bitwy - a na taką zanosi się jesienią - potrzebny jest zdecydowany recenzent sukcesów i zaniechań Grobelnego. Bo wygrać z Grobelnym można tylko mocną, konstruktywną krytyką.

Tymczasem Ganowicz nigdy prezydenta otwarcie nie krytykuje. Ba, dziś nie chce nawet ujawnić swoich poglądów na ważne miejskie sprawy. Gdy się wypowiada, rzadko krytykuje kogokolwiek lub cokolwiek. A już najrzadziej - prezydenta Grobelnego. W sobotniej rozmowie z ,,Gazetą" Ganowicz zapewnia, że istnieją pewne różnice między nim a Grobelnym, ale nie chce ich podać. Ujawni je, "gdy zostanie kandydatem". To postawa zdumiewająca jak na polityka, który chce się ubiegać o ważne stanowisko publiczne.

Do walki z prezydentem prze za to europoseł Filip Kaczmarek, który otwarcie mówi, że jest gotowy z nim rywalizować. Choć również nie jest kandydatem idealnym, od dawna krytykuje Grobelnego - i to ostro - za politykę kulturalną miasta, za nieudolną promocję, za złe planowanie przestrzenne.

Jeśli Platforma ostatecznie wystawi Ganowicza, ten będzie miał przed sobą trudne zadanie. Będzie musiał przekonać wyborców, że ma inne, niż Grobelny, wyraziste pomysły na miasto. A na początek - choćby je ujawnić.

Podziel się

  • 6 komentarzy
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    8 głosów

  • Ganowicz na prezydenta? Nie będzie miał łatwo xaliemorph 19.01.10, 15:41

    Poznańska polityka to wielkie bagno. Zarówno PO nie chce nic robić i nakłaniaGrobelnego do albo startowania z ich listy albo w ogóle rezygnacji ze startu wwyborach jak i Grobelny nie napawa »

  • Ganowicz na prezydenta? Nie będzie miał łatwo airamwiak 20.01.10, 20:13

    Nareszcie,jest szansa na zmianę! Dość długo rządził matacz z wyrokiem.niech zabierze ze sobą ten "cenny scyzoryk" sprzed Muzeum i ustawiw swoim ogródku! A 30 tyś.zwróci do miejskiej »