Cegielski sprzedaje drugą fabrykę

Lech Bojarski
18.01.2010 , aktualizacja: 17.01.2010 21:01
A A A Drukuj
W lutym wycena, a w maju przetarg - HCP chce sprywatyzować Fabrykę Silników Agregatowych i Trakcyjnych. - Pozbywamy się najlepszych części Ceglorza - załamują ręce związkowcy. Rada nadzorcza: - Nie ma innego wyjścia
Nie minął tydzień od przetargu, w którym Cegielski sprzedał Fabrykę Pojazdów Szynowych, a zarząd firmy już planuje prywatyzację kolejnej spółki grupy HCP. Przypomnijmy, że FPS kupiła za 58 mln zł Agencja Rozwoju Przemysłu, przy czym do kasy Ceglorza wpłynie tylko połowa tej kwoty. Pozostałe 29 mln zł zostanie wliczone w spłatę długu, jaki poznańska firma ma wobec Agencji. - Płakać się chce, pozbyliśmy się fabryki, która ma perspektywy - żałują związkowcy.

Zarząd HCP nie ma wątpliwości, że transakcja pozwala odetchnąć Cegielskiemu tylko na krótki czas. Zmniejszyło się zadłużenie firmy do poziomu niższego niż 20 mln zł, który prezes Jarosław Lazurko określa jako bezpieczny (bo oddala groźbę upadłości), ale w Ceglorzu wciąż nie ma pracy. Dotyczy to zwłaszcza głównej spółki HCP, do której należy największa fabryka - silników okrętowych. Pracę straciło w niej już ponad 400 osób, a i tak większość z liczącej jeszcze 800 pracowników załogi jest na przestoju.

Cegielski liczy, że zamówienia na nowe silniki, które dotąd stanowiły trzon produkcji firmy, w końcu się pojawią. A fabryka silników okrętowych z kuli u nogi zamieni się w motor dla całej grupy HCP.

Na razie Ceglorz próbuje więc przetrwać wyprzedając majątek. Porażką zakończyły się jak dotąd próby sprzedaży gruntów w Poznaniu i Wągrowcu wycenionych na ponad 40 mln zł. - Na pewno będziemy wciąż próbowali sprzedać te działki. Choćby za niższą cenę. Cegielski musi wyprzedawać wszystko, co nie służy produkcji - uważa Paweł Chudziński, przewodniczący rady nadzorczej HCP. - Docelowo całą firmę trzeba też sprywatyzować, bo tylko to daje szansę pozyskania kapitału - dodaje.

Dlatego na sprzedaży ziemi, o ile ta w ogóle wypali, na pewno się nie skończy. Zarząd firmy planuje już, że pod młotek pójdzie również Fabryka Silników Agregatowych i Trakcyjnych. To jedna z najlepszych spółek w grupie HCP. Zatrudnia ok. 300 ludzi, wypracowuje zysk. Zarząd Cegielskiego początkowo chciał ją połączyć z główną spółką HCP, ale sprzeciwili się temu pracownicy fabryki. Załoga obawiała się, że na połączeniu z pogrążoną w kryzysie główną spółką HCP ich fabryka straci. Zarząd Cegielskiego postanowił więc wstrzymać fuzję i do połowy stycznia spróbować znaleźć dla niej inwestora branżowego. Jak mówi "Gazecie" Jarosław Lazurko, okazuje się, że jest na to szansa. - Naszą spółką zainteresowały się dwie polskie firmy, z którymi podpisaliśmy listy intencyjne - mówi prezes. Do końca lutego ma być sporządzona wycena FSAiT, a po zgodzie Ministerstwa Skarbu, w maju miałby się odbyć przetarg. Podpisane listy intencyjne nie dają jednak gwarancji, że inwestorzy ostatecznie staną do walki o Fabrykę Silników Agregatowych. - Jeżeli chętnych zabraknie, to wrócimy do koncepcji łączenia fabryki z główną spółką - zapowiada Lazurko.

Marek Tyliński, wiceprzewodniczący Solidarności w Cegielskim pracuje w FSAiT i obawia się o losy swojej firmy. - Nie wiemy, co dla załogi oznaczać będzie nowy właściciel. Nie wiemy na przykład, czy Cegielski udostępni mu licencje. A bez tego co nas czeka?

Związki boją się też, że nowy właściciel zacznie porządki od zwolnień. Taki ruch wykona zapewne Agencja Rozwoju Przemysłu w Fabryce Pojazdów Szynowych.

Pracownicy nie chcąc też wciąż fuzji z główną spółką HCP. - Przecież wiadomo, że wtedy też trzeba będzie zwalniać ludzi, bo wiele stanowisk się dubluje - tłumaczy Tyliński. - Nie rozumiem tej całej strategii zarządu. Wyprzedaje się najlepsze części Ceglorza, które mają perspektywy, żeby utrzymać główną spółkę, dla której akurat nie ma pracy, bo przemysł stoczniowy padł. Przecież ludzie są tam na przestoju, a u nas jest praca - dodaje.

Zgodnie z przygotowanym przez zarząd planem ratunkowym dla Ceglorza, zatwierdzonym przez radę nadzorczą, firma ma jednak stawiać na produkcję dużych silników, elektrowni, urządzeń dla energetyki. Prezes Lazurko poleciał wczoraj szukać zamówień dla tej branży w Indiach i Bangladeszu.

Podziel się

  • 6 komentarzy
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    2 głosy

  • Cegielski sprzedaje drugą fabrykę hellbert 18.01.10, 08:27

    Zamówienia się pojawią - ten cytat mówi wszystko o "działaniach" dyrektorów i innych "managierów". "Się pojawią" - a jak nie? No to nikt ich szukał nie będzie...»

  • Cegielski sprzedaje drugą fabrykę jurek1943 18.01.10, 09:44

    P.Chudzinski potrafi tylko się wymądrzać ale nic dla Cegielskiego nie zrobiłtaką firmą nie jest tak łatwo zarządzać jak wodociągami gdzie cały kosztutrzymania jest przerzucony na »