Sprawdź gdzie będą kamery monitoringu na Jeżycach
07.01.2010
, aktualizacja: 06.01.2010 21:41
19 kamer miejskiego monitoringu za trzy miesiące zacznie podglądać ulice w śródmieściu i na Jeżycach. Osiedlowi radni i policja liczą, że przestępczość spadnie tak jak na Starym Mieście
ZOBACZ TAKŻE
- Co wypatrzyło w Poznaniu oko Wielkiego Brata? (04-06-10, 20:36)
Remigiusz Jurecki na starych Jeżycach mieszka od 40 lat. Inwalida, amputowana noga po chorobie Bergera, 414 zł renty. Śnieg pada, zimno, a Jurecki stoi cały dzień w bramie: - Czasem z kolegami coś wypiję, nie wstydzę się. Spokojni jesteśmy, problemów nie stwarzamy. To głównie małolaty rozrabiają. Włamują się do samochodów, kradną lusterko albo laptopa jak ktoś zostawi w środku.
Jurecki stoi przy skrzyżowaniu ul. Szamarzewskiego ze Staszica. To tutaj, na ścianie jednej z kamienic, urzędnicy zaplanowali jedną z kamer miejskiego monitoringu. Następna kamera będzie kilkadziesiąt metrów obok, na skrzyżowaniu z Wawrzyniaka. Jurecki przyznaje, że to nie jest bezpieczna okolica: - Jak chcesz zaparkować auto, to lepiej pojedź na Jackowskiego. I żadne kamery tu nie pomogą.
Policji będzie łatwiej
Jednak Stanisław Gorzelańczyk, przewodniczący rady osiedla Jeżyce (sam mieszka w tej okolicy), wierzy, że rozbudowa monitoringu zwiększy bezpieczeństwo na starych Jeżycach. - Jak powiem, że mieszkają tu rodziny patologiczne, to ktoś się pewnie obrazi. Ale prawda jest taka, że jest wielu biednych, którzy nie pracują z wyboru, piją dużo, włamują się, kradną i wymuszają pieniądze. Mówią, że popilnują samochodu i strach im nie zapłacić. Gdy pojawią się kamery, policji będzie łatwiej z tym walczyć - przewiduje Gorzelańczyk.
Miasto podpisało już umowę na instalację 19 kamer. - Zgodnie z planem, powinny pojawić się do połowy kwietnia, ale jeśli mrozy się utrzymają, wykonawca ma prawo do niewielkiego poślizgu - mówi Hieronim Węclewski, dyrektor wydziału zarządzania kryzysowego w poznańskim magistracie.
Większość kamer znajdzie się właśnie na Jeżycach. W ustaleniu ich lokalizacji pomagała rada osiedla. Trzy kamery znajdą się na wspomnianej ul. Szamarzewskiego (kolejno na skrzyżowaniach z ul. Polną, Staszica i Wawrzyniaka). To na tym maleńkim skrawku Jeżyc w pierwszym półroczu ub.r. zdarzyło się aż 13 proc. wszystkich włamań do samochodów w Poznaniu (blisko 40 włamań). Ginęły zostawione w środku torebki, radia i laptopy. Policjanci tłumaczą, że pobliżu jest szpital, wielu ludzi przyjeżdża do bliskich w odwiedziny i w pośpiechu zostawia cenne rzeczy w samochodzie. - To bolączka tego rejonu - mówi Zbigniew Paszkiewicz z poznańskiej policji.
Oczy za trzy miliony
Monitoring obejmie też ul. Słowackiego (kamery znajdą się na skrzyżowaniach z Wawrzyniaka, Kraszewskiego i Prusa) oraz okolice rynku Jeżyckiego. Tam kamera pojawi się na kamienicy przy ul. Prusa. Obok znajduje się całodobowy sklep monopolowy. Mieszkańcy często skarżyli się na jego klientów. - Rynek Jeżycki jest słabo oświetlony. Po zmroku, gdy kupcy odjeżdżają, zbierają się tam grupki ludzi pijących alkohol - mówi Stanisław Gorzelańczyk z rady osiedla.
W ramach tej inwestycji miasto obejmie też monitoringiem ostatnią część traktu Królewsko-Cesarskiego. W minionym roku kamery pojawiły się na pl. Wolności, pl. Cyryla Ratajskiego, ul. 27 Grudnia, 3 Maja i Libelta. Teraz operatorzy monitoringu będą mogli obserwować ul. Fredry od Okrąglaka aż do mostu Teatralnego oraz ul. Dąbrowskiego aż do skrzyżowania z Przybyszewskiego. Cała inwestycja - łącznie z monitoringiem Jeżyc - kosztować będzie 3 mln zł.
Praca za dwa tysiące
Obraz z nowych kamer trafiać będzie do komisariatu policji przy ul. Kochanowskiego i komendy przy ul. Taborowej (docelowo do nowej siedziby przy ul. Szylinga). Ale obserwować go będą już nie policjanci, ale cywilni operatorzy na etatach straży miejskiej. Pracę na trzech zmianach zaczną od kwietnia. Kiedy zauważą coś podejrzanego, przekażą o tym informację dyżurnemu policji, a ten podejmie decyzję o interwencji.
Dzięki temu więcej sprawców łapanych ma być na gorącym uczynku (dotychczas monitoring najczęściej wykorzystywano do identyfikacji sprawców już po zdarzeniu). Rekrutacja operatorów rozpocznie się w przyszłym tygodniu. Mają zarabiać 1,9 tys. zł brutto.
Złodzieje tego nie lubią
Tam, gdzie działa, monitoring wpłynął na ograniczenie przestępczości. - 10 lat temu na Starym Mieście skradziono 375 samochodów. W 2008 r. już tylko 72. Liczba rozbojów spadła z 312 do 59, a kradzieży z włamaniem z 830 do 273 - informuje Zbigniew Paszkiewicz z poznanskiej policji. - Zależało nam, by monitoring pojawił się także na Jeżycach. Kamery pomogą w walce z przestępczością.
W Poznaniu jest dzisiaj 146 kamer. W pierwszym półroczu ub.r. dzięki nagraniom z monitoringu zatrzymano na gorącym uczynku lub po czasie sprawców 1098 zdarzeń, w tym 783 kradzieży. We Wrocławiu - dysponującym 15 kamerami na Starym Rynku - w całym 2008 r. zatrzymano sprawców 116 zdarzeń.
Jurecki stoi przy skrzyżowaniu ul. Szamarzewskiego ze Staszica. To tutaj, na ścianie jednej z kamienic, urzędnicy zaplanowali jedną z kamer miejskiego monitoringu. Następna kamera będzie kilkadziesiąt metrów obok, na skrzyżowaniu z Wawrzyniaka. Jurecki przyznaje, że to nie jest bezpieczna okolica: - Jak chcesz zaparkować auto, to lepiej pojedź na Jackowskiego. I żadne kamery tu nie pomogą.
Policji będzie łatwiej
Jednak Stanisław Gorzelańczyk, przewodniczący rady osiedla Jeżyce (sam mieszka w tej okolicy), wierzy, że rozbudowa monitoringu zwiększy bezpieczeństwo na starych Jeżycach. - Jak powiem, że mieszkają tu rodziny patologiczne, to ktoś się pewnie obrazi. Ale prawda jest taka, że jest wielu biednych, którzy nie pracują z wyboru, piją dużo, włamują się, kradną i wymuszają pieniądze. Mówią, że popilnują samochodu i strach im nie zapłacić. Gdy pojawią się kamery, policji będzie łatwiej z tym walczyć - przewiduje Gorzelańczyk.
Miasto podpisało już umowę na instalację 19 kamer. - Zgodnie z planem, powinny pojawić się do połowy kwietnia, ale jeśli mrozy się utrzymają, wykonawca ma prawo do niewielkiego poślizgu - mówi Hieronim Węclewski, dyrektor wydziału zarządzania kryzysowego w poznańskim magistracie.
Większość kamer znajdzie się właśnie na Jeżycach. W ustaleniu ich lokalizacji pomagała rada osiedla. Trzy kamery znajdą się na wspomnianej ul. Szamarzewskiego (kolejno na skrzyżowaniach z ul. Polną, Staszica i Wawrzyniaka). To na tym maleńkim skrawku Jeżyc w pierwszym półroczu ub.r. zdarzyło się aż 13 proc. wszystkich włamań do samochodów w Poznaniu (blisko 40 włamań). Ginęły zostawione w środku torebki, radia i laptopy. Policjanci tłumaczą, że pobliżu jest szpital, wielu ludzi przyjeżdża do bliskich w odwiedziny i w pośpiechu zostawia cenne rzeczy w samochodzie. - To bolączka tego rejonu - mówi Zbigniew Paszkiewicz z poznańskiej policji.
Oczy za trzy miliony
Monitoring obejmie też ul. Słowackiego (kamery znajdą się na skrzyżowaniach z Wawrzyniaka, Kraszewskiego i Prusa) oraz okolice rynku Jeżyckiego. Tam kamera pojawi się na kamienicy przy ul. Prusa. Obok znajduje się całodobowy sklep monopolowy. Mieszkańcy często skarżyli się na jego klientów. - Rynek Jeżycki jest słabo oświetlony. Po zmroku, gdy kupcy odjeżdżają, zbierają się tam grupki ludzi pijących alkohol - mówi Stanisław Gorzelańczyk z rady osiedla.
W ramach tej inwestycji miasto obejmie też monitoringiem ostatnią część traktu Królewsko-Cesarskiego. W minionym roku kamery pojawiły się na pl. Wolności, pl. Cyryla Ratajskiego, ul. 27 Grudnia, 3 Maja i Libelta. Teraz operatorzy monitoringu będą mogli obserwować ul. Fredry od Okrąglaka aż do mostu Teatralnego oraz ul. Dąbrowskiego aż do skrzyżowania z Przybyszewskiego. Cała inwestycja - łącznie z monitoringiem Jeżyc - kosztować będzie 3 mln zł.
Praca za dwa tysiące
Obraz z nowych kamer trafiać będzie do komisariatu policji przy ul. Kochanowskiego i komendy przy ul. Taborowej (docelowo do nowej siedziby przy ul. Szylinga). Ale obserwować go będą już nie policjanci, ale cywilni operatorzy na etatach straży miejskiej. Pracę na trzech zmianach zaczną od kwietnia. Kiedy zauważą coś podejrzanego, przekażą o tym informację dyżurnemu policji, a ten podejmie decyzję o interwencji.
Dzięki temu więcej sprawców łapanych ma być na gorącym uczynku (dotychczas monitoring najczęściej wykorzystywano do identyfikacji sprawców już po zdarzeniu). Rekrutacja operatorów rozpocznie się w przyszłym tygodniu. Mają zarabiać 1,9 tys. zł brutto.
Złodzieje tego nie lubią
Tam, gdzie działa, monitoring wpłynął na ograniczenie przestępczości. - 10 lat temu na Starym Mieście skradziono 375 samochodów. W 2008 r. już tylko 72. Liczba rozbojów spadła z 312 do 59, a kradzieży z włamaniem z 830 do 273 - informuje Zbigniew Paszkiewicz z poznanskiej policji. - Zależało nam, by monitoring pojawił się także na Jeżycach. Kamery pomogą w walce z przestępczością.
W Poznaniu jest dzisiaj 146 kamer. W pierwszym półroczu ub.r. dzięki nagraniom z monitoringu zatrzymano na gorącym uczynku lub po czasie sprawców 1098 zdarzeń, w tym 783 kradzieży. We Wrocławiu - dysponującym 15 kamerami na Starym Rynku - w całym 2008 r. zatrzymano sprawców 116 zdarzeń.
- 5 komentarzy
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
3 głosy
-
Nowoczesne oczy popatrzą na stare Jeżyce
alterego4
07.01.10, 02:23
Na Wawrzyniaka w ok. +/- 2001 roku wisiały kamery i był monitoring, ale miastozaniechało finansowania i zniknęły. Kiedy działały, praktycznie ustaływłamania do samochodów jak mi powiedział »
-
Urzędas jak sekretarz KC
42nat
07.01.10, 15:19
Lokalizacje kamer przygotował chyba sekretarz KC, albo ktos jemu podobny. I czynił to zza biurka WU (wysokiego urzędu) Ten czlowiek nigdy nie był w tej dzielnicy? Nie widział gdzie urzędują »
Najczęściej czytane24 htydzień
- Poznań na zdjęciach dawniej i dziś. Lata ...
- Szach Iranu na Ratajach. Co tam robił w ...
- Poznań na zdjęciach dawniej i dziś. Lata ...
- Jak Maria Strzałko Poznań konserwowała ...
- Poznań na zdjęciach dawniej i dziś. Lata 70-te
- Napad w centrum: Biznesmen stracił 700 tys. zł
- Minęło 100 dni Term Maltańskich: ...





