Pielgrzymi w Poznaniu: Taize godzina po godzinie
29.12.2009
, aktualizacja: 29.12.2009 19:58
Europejskie Spotkania Młodzieży w Poznaniu - prosto z pociągu pielgrzymi wędrowali na targi żeby się zarejestrować
Młodzi chrześcijanie tłumnie przybyli do Poznania na 32. Europejskie Spotkania Młodych. W tramwajach i na ulicach pełno obcokrajowców. Jedni narzekają, inni uspokajają marudnych: Panie, cieszmy się, że mamy w mieście tyle pobożnej młodzieży!

Fot. Łukasz Cynalewski / Agencja Gazeta
Europejskie Spotkania Młodzieży - Wołodia z Ukrainy dopiero teraz zobaczył więcej w naszym mieście. Latem był na koncercie Radiohead, ale zwiedzić Poznania nie zdążył

Fot. Łukasz Cynalewski / Agencja Gazeta
Europejskie Spotkania Młodzieży w Poznaniu - dzień przyjazdu

Fot. Łukasz Cynalewski / Agencja Gazeta
Europejskie Spotkania Młodzieży w Poznaniu - dzień przyjazdu
ZOBACZ TAKŻE
- Bracia z Taizé są z Poznania zadowoleni (04-01-10, 20:04)
- Lepsza komunikacja nie tylko dla gości z Taize (27-12-09, 20:45)
- Brat Marek - pierwszy Polak we Wspólnocie Taize (19-12-09, 11:00)
GALERIA ZDJĘĆ
- Młodzi pielgrzymi opanowali Poznań (30-12-09, 10:57)
Godz. 8 rano. Tramwaj nr 5 cały wypełniony młodymi Ukraińcami. Wcale nie wyglądają na pielgrzymów: żadnych plecaków i karimat, wszyscy z eleganckimi walizkami na kółkach.
Godz. 10. "Piętnastka" opanowana przez przyjezdnych mówiącymi wszystkimi językami Europy. Wśród nich grupka Włochów, ustępuje miejsca starszej kobiecie. Kobieta wzięła ich za Polaków, podziękowała i zaczęła rozmowę po polsku. Goście z Włoch pokazują, że nie rozumieją, ale z uśmiechem kontynuują "rozmowę", prowadzoną trochę na migi, trochę po polsku, trochę po angielsku, trochę po włosku. Na jednym z przystanków kobieta wysiada i życzy Włochom miłego dnia, oni co prawda odpowiadają w swoim języku, ale wszyscy i tak wiedzą, o co chodzi.
Godz. 11.29. Grupa uczestników z Warszawy przyjeżdża na poznański dworzec. Pielgrzymi zajmują aż pięć wagonów. Na dworcu czekają na nich wolontariusze. Kierują ich na MTP, gdzie odbywa się rejestracja Polaków. Po drodze mnóstwo ludzi ze strzałkami z napisem "Taize" w rękach. Tuż przed bramą kolejna grupa wolontariuszy. - Alleluja, witamy was! - śpiewają. Na terenie targów olbrzymie kolejki, ale nikt nie narzeka. - Chwała na wysokości! Nie słyszę was, Wrocław, co tak słaboo - zagrzewa jedna z wolontariuszek.
Ok. godz. 11.30. Grupa kilkudziesięciu osób z plecakami zablokowała kompletnie przystanek na os. Rzeczpospolitej na Ratajach. Do tramwaju nr 12 nie można było wejść (zresztą nie udało się to też niektórym uczestnikom spotkań). Część poznaniaków marudzi, inni podchodzą do tego ze zrozumieniem: Daj Pan spokój, pojedziesz następnym. Cieszmy się, że mamy w mieście tyle pobożnej młodzieży! - uspokajali się nawzajem starsi mężczyźni.
Godz. 13, Most Dworcowy. Grupa pielgrzymów pyta o drogę kierującego ruchem policjanta. - You must go here (wskazuje drogę), rondo Kaponiera - tłumaczy łamaną angielszczyzną zaskoczony policjant.
Godz. 15, piątkowskie os. Jagiełły. Do mieszkania Doroty i Krzysztofa Siodłów zawitał już jeden z uczestników Europejskich Spotkań Młodych. Wołodia pochodzi ze Lwowa i jest dziennikarzem. Na przyjazd do Poznania namówiła go dziewczyna Julia. Wołodia świetnie mówi po polsku. - Gdzie się uczyłeś naszego języka? - pytamy. - We Lwowie świetnie odbiera polska telewizja, a ja bardzo lubiłem oglądać "Smurfy" i "Muminki", no i tak się nauczyłem - śmieje się Ukrainiec. Wołodia dopija herbatę, kończy przepyszny placek drożdżowy pani Doroty i zbiera się na targi. Tam czeka go kolacja i wieczorna modlitwa.
Godz. 10. "Piętnastka" opanowana przez przyjezdnych mówiącymi wszystkimi językami Europy. Wśród nich grupka Włochów, ustępuje miejsca starszej kobiecie. Kobieta wzięła ich za Polaków, podziękowała i zaczęła rozmowę po polsku. Goście z Włoch pokazują, że nie rozumieją, ale z uśmiechem kontynuują "rozmowę", prowadzoną trochę na migi, trochę po polsku, trochę po angielsku, trochę po włosku. Na jednym z przystanków kobieta wysiada i życzy Włochom miłego dnia, oni co prawda odpowiadają w swoim języku, ale wszyscy i tak wiedzą, o co chodzi.
Godz. 11.29. Grupa uczestników z Warszawy przyjeżdża na poznański dworzec. Pielgrzymi zajmują aż pięć wagonów. Na dworcu czekają na nich wolontariusze. Kierują ich na MTP, gdzie odbywa się rejestracja Polaków. Po drodze mnóstwo ludzi ze strzałkami z napisem "Taize" w rękach. Tuż przed bramą kolejna grupa wolontariuszy. - Alleluja, witamy was! - śpiewają. Na terenie targów olbrzymie kolejki, ale nikt nie narzeka. - Chwała na wysokości! Nie słyszę was, Wrocław, co tak słaboo - zagrzewa jedna z wolontariuszek.
Ok. godz. 11.30. Grupa kilkudziesięciu osób z plecakami zablokowała kompletnie przystanek na os. Rzeczpospolitej na Ratajach. Do tramwaju nr 12 nie można było wejść (zresztą nie udało się to też niektórym uczestnikom spotkań). Część poznaniaków marudzi, inni podchodzą do tego ze zrozumieniem: Daj Pan spokój, pojedziesz następnym. Cieszmy się, że mamy w mieście tyle pobożnej młodzieży! - uspokajali się nawzajem starsi mężczyźni.
Godz. 13, Most Dworcowy. Grupa pielgrzymów pyta o drogę kierującego ruchem policjanta. - You must go here (wskazuje drogę), rondo Kaponiera - tłumaczy łamaną angielszczyzną zaskoczony policjant.
Godz. 15, piątkowskie os. Jagiełły. Do mieszkania Doroty i Krzysztofa Siodłów zawitał już jeden z uczestników Europejskich Spotkań Młodych. Wołodia pochodzi ze Lwowa i jest dziennikarzem. Na przyjazd do Poznania namówiła go dziewczyna Julia. Wołodia świetnie mówi po polsku. - Gdzie się uczyłeś naszego języka? - pytamy. - We Lwowie świetnie odbiera polska telewizja, a ja bardzo lubiłem oglądać "Smurfy" i "Muminki", no i tak się nauczyłem - śmieje się Ukrainiec. Wołodia dopija herbatę, kończy przepyszny placek drożdżowy pani Doroty i zbiera się na targi. Tam czeka go kolacja i wieczorna modlitwa.
- 23 komentarze
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
13 głosów
-
Re: Pielgrzymi w Poznaniu: Taize godzina po godzi
kazek100
30.12.09, 17:29
Byłem w centrum i wczoraj, i dziś - z tym że dziś, przyznaję, samochodem. Żadnych tłumów nie widziałem. Może mi to ktoś objaśnić? Faktycznie obcokrajowców więcej, niż na co dzień, ale ci z »
-
Pielgrzymi w Poznaniu: Taize godzina po godzinie
marek.es
30.12.09, 20:16
Mam pytanie. Ilu uczestników tego spotkania znalazło nocleg u hierarchów kościelnych? Choć może mieli szczęście. A nóż trafiliby na abp.Paetza i jego specyficzny gust pamiątkarski?»
-
Pielgrzymi w Poznaniu: Taize godzina po godzinie
duc.in.altum
03.01.10, 03:06
ludzie dziwni jestescie... cokolwiek dzieje sie z sferze duchowej to odrazu zaczyna sie rozmowa o pieniadzach...nie rozumiecie nic... jedzcie choac raz na takie spotkanie to moze cos wam do »
Najczęściej czytane24 htydzień



więcej zdjęć