Zobacz 102 lata kina w Poznaniu

Piotr Bojarski
22.12.2009 , aktualizacja: 22.12.2009 17:30
A A A Drukuj
Pierwszy kinematograf w Poznaniu wyświetlał filmy w 1907 roku, a kino nazywało się Residenz. Historię poznańskich kin i wytwórni filmowych można prześledzić na najnowszej wystawie w Odwachu

Fot. Piotr Skórnicki / Agencja Gazeta
Aż trudno w to uwierzyć, ale dzieje poznańskiego kina mają już 102 lata. Jeszcze w 1907 r. obok założonego przez Sypniewskiego i Owczarczaka kina Residenz (przy dzisiejszej ulicy 27 Grudnia 20), pojawiła się konkurencja: założony przez Franciszka Dymarskiego i Hermanna Mittelstaedta kinematograf przy obecnym placu Wolności (nr 8). Początki kina w Poznaniu były dynamiczne. Jego historię prezentuje najnowsza wystawa Wielkopolskiego Muzeum Walk Niepodległościowych.

Na niewielkiej przestrzeni w Odwachu pieczołowicie odtworzono klimat przedwojennego Poznania. Już przy wejściu z głośników sączą się ówczesne muzyczne hity, nierozerwalnie związane z kinem: ,,Miłość Ci wszystko wybaczy" czy ,,Umówiłem się z nią na dziewiątą". A potem emocji jest coraz więcej: widzimy przedwojenny, ekskluzywny zestaw kina domowego (stać na nie było tylko najbogatszych), ówczesne filmowe plakaty (np. do amerykańskiej komedii tylko dla dorosłych pod tytułem ,,Tylko nie w usta", zapowiadanej jako ,,arcyciekawy i pikantny splot qui pro quo"), fotosy poznańskich gwiazd srebrnego ekranu, wreszcie dochodzimy do małej salki kinowej, w której oglądamy film ,,Z grodu starych kościołów i targów poznańskich", wyprodukowany przez Polską Agencję Telegraficzną (film ukazuje życie w Poznaniu w 1934 roku).

W przedwojennym Poznaniu funkcjonował pierwszy w Polsce multipleks (kina Apollo i Metropolis miały wspólne pomieszczenie z projektorami) i kilka wytwórni filmowych. - Poznań był jednym z mocniejszych ośrodków filmowych. Realizowano tu zarówno filmy fabularne, jak i dokumentalne - opowiada Jan Szymański, kurator wystawy. - Większość produkcji realizowanych w Poznaniu przypadła na okres kina niemego. Kryzys początku lat trzydziestych zabił poznańskie filmy. Po 1931 r. w Poznaniu powstawały już tylko filmy dokumentalne.

W latach dwudziestych tylko dwie poznańskie wytwórnie, Diana-film i Popfilm, wyprodukowały więcej niż jeden film. - To nie były wielkie wytwórnie. Tak naprawdę w Polsce przed wojną nie było przemysłu filmowego. Wytwórnie tworzono po to, by zrealizować jeden czy dwa filmy - mówi Szymański. - Ciekawym filmem, który się nie zachował, jest "Odrodzona Polska", finansowany przez miasto i prywatnych przedsiębiorców. Znalazły się w nim fabularyzowane sekwencje o powstaniu wielkopolskim, Drzymale i dzieciach wrzesińskich.

Poznański Popfilm zrealizował "Gwiaździstą eskadrę" - pierwszy polski film lotniczy, "Tajemnicę skrzynki pocztowej" i "Ponad śnieg" (zdjęcia kręcono na Sołaczu i w atelier na targach). - Produkcją "Gwiaździstej eskadry" debiutował Leonard Buczkowski, późniejszy twórca "Zakazanych piosenek". "Eskadrę" realizował w Biedrusku i na Ławicy - opowiada Szymański.

Wystawa będzie otwarta do końca marca. Szymańskiemu marzy się osobny pokaz przedwojennych filmów, które powstały w Poznaniu.

Podziel się

  • 2 komentarze
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    3 głosy