Na LipDub magister bije doktora bez żadnego cięcia [VIDEO]

nat
18.12.2009 , aktualizacja: 20.12.2009 12:20
A A A Drukuj
W pracowni telewizyjnej pani magister bije panią doktor, a jedna z sal wykładowych zamieniła się w Hawaje.
Student budzi się na dachu wydziału nauk politycznych i dziennikarstwa Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza. Wstaje i zaczyna rozglądać się po uczelni. Na korytarzu spotyka chór akademicki i kibiców Lecha. W pracowni telewizyjnej pani i magister i pani doktor walczą w rękawicach bokserskich. Jedna z sal wykładowych zamieniła się w Hawaje, studenci śpiewają, na szyjach mają girlandy kwiatów.

Tak wygląda lipdub nakręcony przez studentów i wykładowców wydziału. Pomysł na kręcenie tego typu klipów narodził się w Niemczech rok temu. Bohaterowie - studenci i wykładowcy - tańczą i poruszają ustami w rytm wybranego przeboju. Operator biegnie korytarzem z kamerą, zagląda do sal - zasadą jest, że w lipdubie nie może być ani jednego cięcia. - Mieliśmy z tym drobne problemy, zdarzało się, że operator wchodząc do pomieszczenia haczył o framugę. Udało się przy dziesiątym podejściu - mówi Marcin Robakowski, student dziennikarstwa i socjologii, koordynator przedsięwzięcia.

W zdjęciach wzięło udział 203 aktorów, w tym czterech wykładowców. - Ale w prace zaangażowany był właściwie cały wydział - zaznacza Robakowski.

Na pomysł nakręcenia pierwszego polskiego lipdubu wpadły jednocześnie dwie uczelnie. Szkoła Główna Handlowa wyprzedziła UAM zaledwie o dobę.



Podziel się

  • 67 komentarzy
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    55 głosów