Ziółkowski broni Grobelnego, stawia na Ganowicza

Michał Kopiński
14.12.2009 , aktualizacja: 14.12.2009 19:26
A A A Drukuj
Sprzeciwiam się totalnej krytyce Ryszarda Grobelnego - mówi senator Marek Ziółkowski. - Gdybym jednak musiał wybierać między Grobelnym a Grzegorzem Ganowiczem, to postawiłbym na Ganowicza - dodaje.
ZOBACZ TAKŻE
Przed poznańską Platformą gorący okres. Za kilka miesięcy jej działacze wybiorą nowego przewodniczącego. W partii mówi się o obecnym szefie Dariuszu Lipińskim i wicemarszałku Senatu Marku Ziółkowskim. To nie koniec. PO musi się też zdecydować, kogo wystawić w wyborach na prezydenta. Kandydatów jest przynajmniej trzech: obecny prezydent Ryszard Grobelny, europoseł Filip Kaczmarek i przewodniczący rady miasta Grzegorz Ganowicz.

Rozmowa z Markiem Ziółkowskim

Michał Kopiński: Marek Ziółkowski będzie szefem poznańskiej Platformy?

Prof. Marek Ziółkowski, wicemarszałek Senatu: - Tego nie wiem.

Są w Platformie tacy, którzy twierdzą, że wygra pan z obecnym szefem Dariuszem Lipińskim w cuglach. Choć są i tacy, którzy obstawiają pana dotkliwą porażkę.

- Stan na teraz jest taki, że nie ogłosiłem nawet swojego startu.

Ale pan wystartuje - w Platformie nikt nie ma co do tego wątpliwości.

- Władza dla władzy mnie nie interesuje. Wystartuję, pod pewnymi warunkami.

Jakie to warunki?

- Nie chciałbym, żeby wybory w partii odbywały się przed rozstrzygnięciem, kogo PO poprze w wyborach na prezydenta Poznania. Wolałbym, żeby wcześniej było wiadomo: wystawimy Grobelnego, czy kogoś innego i kogo.

Pan by nie chciał, ale tak właśnie będzie. Na przełomie marca i kwietnia wybierzecie szefa i zarząd poznańskiej Platformy, a zaraz potem ten nowy zarząd wybierze kandydata na prezydenta, którego będzie jeszcze musiał zaakceptować zarząd wojewódzki.

- Proszę pana, sądzę, że kandydata na prezydenta wskażą bądź zasugerują - i to jeszcze przed wyborami przewodniczącego poznańskiej PO - Donald Tusk, Grzegorz Schetyna i szef wielkopolskiej Platformy Waldy Dzikowski.

Dariusz Lipiński mówi coś zupełnie innego: kandydata wybierze zarząd miejski. Sugeruje pan, że poznańska PO może sobie głosować co chce, a decyzja i tak zostanie podjęta wcześniej "na górze"?!

- Poznań jest jedną z największych metropolii w Polsce. W związku z tym decyzje: z Grobelnym, czy bez, a jak bez niego to z kim, będą, oczywiście po konsultacjach, podejmowane i dyskutowane na samej górze. Podobnie będzie zresztą w innych dużych miastach.

A jeżeli ten scenariusz się nie sprawdzi i kandydat PO nie będzie znany przed wyborami?

- Jeżeli ten warunek nie zostanie spełniony, to moja gotowość do startu w wyborach przewodniczącego znacznie zmaleje.

Podoba się panu styl, w którym pana potencjalny kontrkandydat Dariusz Lipiński rządzi poznańską Platformą?

- Nie podoba mi się to, że w Platformie rodzi się wiele niepotrzebnych konfliktów, przybierających m.in. postać sporów o to, kto powinien podejmować kluczowe dla miasta decyzje: zarząd miejski czy klub radnych.

Czyli nie podoba się panu, że to zarząd miejski z Lipińskim na czele ustalał, jakie poprawki do projektu budżetu mają złożyć wasi radni?

- Nie chodzi mi o jedną, konkretną sytuację. Naprawdę można było wypracować lepszy model komunikacji i współpracy. Przecież oba te gremia w dużej mierze się pokrywają. Najpierw powinna być dobra współpraca, a dopiero potem jasne ustalenie, jakie decyzje podejmuje zarząd, a jakie klub radnych. A co do poprawek, to faktycznie, wolałbym, żeby zarząd nie zajmował się tak szczegółowymi sprawami jak to, ile pieniędzy dołożyć na ścieżki rowerowe. Zarząd powinien wytyczać ogólne kierunki polityki miejskiej.

Osią sporu w poznańskiej PO jest prezydentura Ryszarda Grobelnego. Jak pan odbiera ostre ataki na Grobelnego ze strony Lipińskiego i wymienianego wśród waszych kandydatów na prezydenta europosła Filipa Kaczmarka? Co wypowiedź, artykuł, czy wpis na blogu - to krytyka prezydenta.

- Wydaje mi się, że w tych głosach chodzi bardziej o zaznaczenie swojej obecności i przeciwstawienie się Grobelnemu, niż o zarysowanie jakiejś zupełnie odmiennej wizji polityki miejskiej.

Z tego wynika, że jest pan za tym, żeby to Ryszard Grobelny był kandydatem Platformy na prezydenta.

- Tego nie powiedziałem. Sprzeciwiam się totalnej krytyce prezydenta Grobelnego. Zrobił dla miasta dużo dobrego, choć o pewnych jego szczegółowych posunięciach można zasadnie dyskutować. Sam na przykład w większym stopniu wykorzystywałbym debatę publiczną.

To kto jest faworytem Marka Ziółkowskiego?

- Z branej przez PO pod uwagę trójki: Ryszard Grobelny, Filip Kaczmarek, Grzegorz Ganowicz, najmniej wierzę w start Kaczmarka. Zdecydowanie się na przejście z europarlamentu na fotel prezydenta miasta naprawdę nie jest łatwe.

Zostaje więc Grobelny i przewodniczący rady miasta Grzegorz Ganowicz.

- Obaj są mocnymi kandydatami. Gdybym jednak musiał wybierać, to postawiłbym na Ganowicza. Uważam, że po kilku kadencjach lepiej prezydenta zmienić, a Grobelny mógłby znakomicie wypełniać inne obowiązki. Ale chciałbym być dobrze zrozumiany: każdy z wymienionej trójki byłby dla mnie jako prezydent do zaakceptowania.

Podziel się

  • 17 komentarzy
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    4 głosy