Gdzie F16 zrzuci paliwo? Mediator pomoże się dogadać

Sylwia Sałwacka, leh
13.12.2009 , aktualizacja: 14.12.2009 10:21
A A A Drukuj
Urząd Marszałkowski powoła mediatora, który będzie negocjował między wojskiem a gminami Kórnik i Mosina. Chodzi o granicę strefy zrzutu paliwa dla samolotów F-16 i ewentualne odszkodowania dla mieszkańców osiedli, które sąsiadują ze strefą
F-16
Fot. Andrzej Monczak / AG
F-16
ZOBACZ TAKŻE
- To miało być ciche, urocze osiedle, z dala od miasta, kłopotów, blisko przyrody. A mamy jedno strapienie za drugim. Najpierw Polskie Sieci Elektroenergetyczne postawiły nam przed domami gigantyczną linię wysokiego napięcia, a teraz wojsko chce do pobliskiego lasu zrzucać paliwo z F-16 - skarżą się mieszkańcy osiedla Kamionki, którzy kilka dni temu spotkali się z posłami Platformy Obywatelskiej w Kórniku.

Strefa zrzutów to teren w pobliżu lotniska, nad którym w sytuacji awaryjnej pilot może zrzucić zbędny balast m.in. podwieszony sprzęt lub zbiorniki z paliwem. W skrajnym przypadku może się też katapultować.

Latem tego roku wojsko zwróciło się do marszałka województwa, by w planach zagospodarowania województwa uwzględniło buforową przestrzeń dla lotniska w Krzesinach. Proponuje, by strefa znajdowała się na terenach leśnych o powierzchni kilkudziesięciu hektarów między Kórnikiem, Kamionkami a Mosiną. - To obszar z dużym marginesem bezpieczeństwa. I w zasadzie jedyna możliwa lokalizacja dla podpoznańskiego lotniska - tłumaczy Marlena Bielewicz-Giochev, oficer prasowy 2 Skrzydła Lotnictwa Taktycznego w Poznaniu.

W Krzesinach stacjonują 32 samoloty F-16. Odbywają co najmniej kilkanaście misji dziennie. Pierwsze loty odbyły się tu trzy lata temu, ale decyzja o sprowadzeniu F-16 zapadła dużo wcześniej. Dlaczego wojsko dopiero teraz stara się o utworzenie strefy?

- Nie wiemy, wojsko tego nie tłumaczy. Nie ukrywam, że powstał duży problem. W okolicy planowanej strefy w ostatnim czasie powstało wiele nowych osiedli domów jednorodzinnych - mówi Jerzy Gładysiak, dyrektor departamentu infrastruktury w Urzędzie Marszałkowskim.

Mieszkańcy już zapowiadają protesty. Radni gminy Kórnik jesienią podjęli decyzję, że nie zgadzają się na wpisanie strefy do studium zagospodarowania przestrzennego i tym samym planu miejscowego. - Powód jest prosty: strefa zrzutów to już kolejna uciążliwość i zagrożenie dla naszych mieszkańców - tłumaczy burmistrz Kórnika Jerzy Lechnerowski.

Utworzenie strefy to zadanie rządowe. Teoretycznie więc rząd może nakazać samorządom lokalnym wpisanie strefy do studium. - Nie wyobrażam sobie jednak takiej sytuacji. Dlatego prawdopodobnie już w styczniu powołamy negocjatora, który rozpocznie rokowania między gminami a wojskiem dotyczącymi ewentualnej korekty granicy strefy i ustaleniem wysokości rekompensat dla mieszkańców - mówi Jerzy Gładysiak. - Do rozpoczęcia negocjacji brakuje nam tylko stanowiska gminy Mosina i uzupełnienia dokumentów przez wojsko.

Podziel się

  • 96 komentarzy
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    15 głosów

  • niech mediator wyp..li F-16 z Poznania der-rauber 14.12.09, 09:25

    niech mediator wyp..li F-16 z Poznania, mam dość ich obecności i codziennegoryku silników nad Dębcem»

  • tak właśnie kończą cwaniacy!!! kolo125 14.12.09, 10:23

    nie trzeba było cwaniakować i trzeba było wybudować się w miejscu ogólniedostępnym, od wielu lat bowiem, wiadomo było że tam będzie przechodziła liniaWN i znajdować się będzie lotnisko !!! »

  • Gdzie F16 zrzuci paliwo? Mediator pomoże się do... kamionki.net 14.12.09, 12:10

    mediator, już był w sprawie linii,może wojewoda ujawni protokoły z posiedzeńto przekonamy się na czym polegają medjacje z urzędnikami - farsa»