Dołącz do Grażyny Kulczyk i spełnij marzenia dzieci

Ludmiła Anannikova
08.12.2009 , aktualizacja: 08.12.2009 16:18
A A A Drukuj
Marzą o samochodach wyścigowych, pistoletach na wodę i piłce. W paczce dostaną majtki skarpetki i kapcie. Remi, Arek i Klaudiusz z Poznania co roku czekają na prawdziwą niespodziankę od Gwiazdora. Zostań nim i podaruj dzieciom radość!
Grażyna Kulczyk przygotuje prezenty czworgu dzieciom
Fot. Lukasz Cynalewski / AG
Grażyna Kulczyk przygotuje prezenty czworgu dzieciom
Od kilku dni namawiamy Państwa: zostańcie Gwiazdorami. W naszej ekipie są już m.in. Grażyna Kulczyk, Ryszard Grobelny, Krystyna Łybacka i ponad 30 innych poznaniaków. Wszyscy oni przygotują świąteczne prezenty rodzinom potrzebującym pomocy.

Najpierw rachunek za prąd, potem święta

Barak przy ul. Opolskiej. Drzwi otwiera młoda kobieta, zaprasza do środka. - Może zostaniemy w kuchni? - mówi. Tuż przy wejściu stół, obok kuchenka i pralka. Naprzeciwko wc, osłonięte prowizorycznymi ściankami. Miejsca na tyle mało, że dorosły człowiek prawie wszędzie musi przeciskać się bokiem. Jedną ze ścian pokrywa grzyb. W drzwiach pokoju pojawiają się trzej chłopcy. To dzieci pani Angeliki: Remigiusz (10 l.), Arek (7 l.) i Klaudiusz (6 l.). Niosą listy do Św. Mikołaja. Wszystkie o tej samej treści. Zmieniają się tylko imiona i rozmiar buta. "Drogi Mikołaju, przynieś mi proszę: bluzę, spodnie, koszulę na guziki, buty zimowe, koc na łóżko i pięć złotych". Żadnych zabawek, ani słodyczy.

Próbuję się dowiedzieć, o czym naprawdę marzą. Bo trudno uwierzyć, że 6-letnie dziecko najbardziej na świecie chciałoby dostać buty. - Chciałbym jeszcze piłkę do gry w nogę i pompkę do niej - zaczyna nieśmiało Remi. - A ja - samochód wyścigowy na pilota i akumulatorki - dodaje Arek. Klaudiusz długo się zastanawia. W końcu zdradza, że marzy o pistolecie na wodę. Wszyscy trzej chcieliby też, by ich jedyny laptop zaczął działać, ale pęknięty ekran nie pozostawia złudzeń: potrzeba tu kosztownej naprawy. - Byłem w serwisie. Powiedzieli, że będzie to kosztować 600 zł. Nie mam takich pieniędzy. Poza tym, komputer jest już bardzo stary i nie opłaca się w niego inwestować - tłumaczy pan Robert, ojciec chłopców.

Na nowy rodzinę nie stać. Na wszystko ma trochę ponad tysiąc zł miesięcznie. Pani Angelika dostaje rentę socjalną i dodatek na dzieci. Pan Robert pracuje dorywczo, montuje instalacje wodno - sanitarne, ale zleceń za dużo nie ma: przez cały ostatni rok miał ich tylko trzy. - Co robię, kiedy nie mam pracy? Jeżdżę po śmietnikach. Zbieram złom, drewno. Później palimy nim w piecu - tłumaczy pan Robert. Wyrusza codziennie o czwartej rano. Jak mówi, by zarobić 100 zł musi nieźle się najeździć. - Czasem jednego dnia robię 250 km - dodaje.

Pieniędzy brakuje dosłownie na wszystko. - Cienko stoimy ze spodniami, przydałyby się też koszulki z krótkim rękawkiem dla chłopców i kurtki - mówi pani Angelika. Święta również bardzo skromne. - Trzeba najpierw zapłacić rachunek za prąd - 387 zł. Wtedy pomyślimy o prezentach. W zeszłym roku synowie dostali skarpetki, majtki i kapcie - opowiada pan Robert.

Zostań Gwiazdorem!

Rodzina z ul. Opolskiej jest jedną z 3800 rodzin w Poznaniu, objętych opieką kuratora. Każdy z nas ma w swoim sąsiedztwie osoby, które potrzebują pomocy. Zachęcamy czytelników by zostali gwiazdorami i pomogli spełnić dziecięce marzenia. Chętni mogą się zgłaszać do redakcji "Gazety" (ludmila.anannikova@poznan.agora.pl. tel. 061 85 89 226). A także do Krajowego Stowarzyszenia Resocjalizacji (ksrpoznan@o2.pl, tel. 0-504 465 866). Gwiazdorami mogą zostać mieszkańcy całej Wielkopolski: na prezenty czekają nie tylko dzieci z Poznania.

Podziel się

  • Dodaj komentarz
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    8 głosów