Chcą sprzedać browar. Możesz się podpisać i go ratować
06.12.2009
, aktualizacja: 06.12.2009 20:47
- Nie znam lepszego piwa niż nasza ciemna Eire, schłodzona, z pianką. Kiedy piję zwykłe piwo, wykręcam usta w grymasie - mówi zastępca burmistrza Grzegorz Kaźmierczak. O swój browar walczy cały Czarnków.
Malutki browar w Czarnkowie (dawne pilskie) słynie z doskonałego piwa regionalnego. Warzy się tutaj jasne Noteckie i ciemne Eire. Zarządca browaru - Agencja Nieruchomości Rolnych - ogłosiła właśnie, że w grudniu wystawi zakład na sprzedaż. Oficjalnie z powodu nierentowności. Chce za niego 5,7 mln zł.
Protestują urzędnicy, koneserzy piwa, załoga browaru i mieszkańcy uroczego miasteczka położonego w tzw. Szwajcarii Czarnkowskiej. - Jesteśmy za prywatyzacją, ale serce się kraje, kiedy Agencja chce wyprzedawać majątek browaru kawałek po kawałku - mówi zastępca burmistrza Grzegorz Kaźmierczak. - A wszystko przez to, że browar jest upolityczniony. Zamiast warzeniem piwa politycy zajmują się biciem piany. Dwa lata miał długi, rok temu - był na plusie. W tym roku znów ma być na minusie.
Piwo w Czarnkowie robi się od 1893 r. Do końca II wojny światowej browar należał do piwowarskiej rodziny Koeppe. Po wojnie został znacjonalizowany.
- Niezwykłość browaru w Czarnkowie polega na tym, że większość piwa, które sprzedaje, nie jest pasteryzowana. To piwo świeże, bez polepszaczy. Najbardziej cenione wśród smakoszy, bo po prostu genialnie smakowite. W latach 90. synonimem luksusu była kawa w kartonowym kubku z McDonald's, na przełomie wieku piwo wielkich producentów, a teraz piwo świeżo warzone - mówi Andrzej Olkowski, prezes Stowarzyszenia Regionalnych Browarów Polskich
Koneserzy utworzyli stronę, na której zbierają podpisy za wstrzymaniem sprzedaży browaru (http://uratujmyczarnkow.pl). W liście do wicepremiera Waldemara Pawlaka piszą: "Browar jest jednym z niewielu w Polsce, który produkuje piwo w sposób tradycyjny! Zwracamy się, więc z wnioskiem do Pana Premiera o wstrzymanie wdrożonego już procesu sprzedaży majątku browaru, wydzielenie majątku produkcyjnego, przekształcenie przedsiębiorstwa w spółkę kapitałową i dopiero wystawienie na sprzedaż".
W browarze nikt nie chce rozmawiać na temat prywatyzacji. Agencja potwierdza jedynie, że chce jak najszybciej sprywatyzować zakład. Zastępca burmistrz Grzegorz Kaźmierczak: - Urząd Miasta kilka razy zwracał się z propozycją przejęcia udziałów w browarze. Mieliśmy też pomysł, że browar kupi spółka z udziałem miasta. Bez odzewu. I co dalej? Mieliśmy takie plany, w strategii rozwoju Czarnkowa wpisaliśmy budowę restauracji Noteckiej, w której - jak w niemieckich i czeskich knajpkach - można by skosztować pysznego piwa. Nie poddamy się tak szybko.
Protestują urzędnicy, koneserzy piwa, załoga browaru i mieszkańcy uroczego miasteczka położonego w tzw. Szwajcarii Czarnkowskiej. - Jesteśmy za prywatyzacją, ale serce się kraje, kiedy Agencja chce wyprzedawać majątek browaru kawałek po kawałku - mówi zastępca burmistrza Grzegorz Kaźmierczak. - A wszystko przez to, że browar jest upolityczniony. Zamiast warzeniem piwa politycy zajmują się biciem piany. Dwa lata miał długi, rok temu - był na plusie. W tym roku znów ma być na minusie.
Piwo w Czarnkowie robi się od 1893 r. Do końca II wojny światowej browar należał do piwowarskiej rodziny Koeppe. Po wojnie został znacjonalizowany.
- Niezwykłość browaru w Czarnkowie polega na tym, że większość piwa, które sprzedaje, nie jest pasteryzowana. To piwo świeże, bez polepszaczy. Najbardziej cenione wśród smakoszy, bo po prostu genialnie smakowite. W latach 90. synonimem luksusu była kawa w kartonowym kubku z McDonald's, na przełomie wieku piwo wielkich producentów, a teraz piwo świeżo warzone - mówi Andrzej Olkowski, prezes Stowarzyszenia Regionalnych Browarów Polskich
Koneserzy utworzyli stronę, na której zbierają podpisy za wstrzymaniem sprzedaży browaru (http://uratujmyczarnkow.pl). W liście do wicepremiera Waldemara Pawlaka piszą: "Browar jest jednym z niewielu w Polsce, który produkuje piwo w sposób tradycyjny! Zwracamy się, więc z wnioskiem do Pana Premiera o wstrzymanie wdrożonego już procesu sprzedaży majątku browaru, wydzielenie majątku produkcyjnego, przekształcenie przedsiębiorstwa w spółkę kapitałową i dopiero wystawienie na sprzedaż".
W browarze nikt nie chce rozmawiać na temat prywatyzacji. Agencja potwierdza jedynie, że chce jak najszybciej sprywatyzować zakład. Zastępca burmistrz Grzegorz Kaźmierczak: - Urząd Miasta kilka razy zwracał się z propozycją przejęcia udziałów w browarze. Mieliśmy też pomysł, że browar kupi spółka z udziałem miasta. Bez odzewu. I co dalej? Mieliśmy takie plany, w strategii rozwoju Czarnkowa wpisaliśmy budowę restauracji Noteckiej, w której - jak w niemieckich i czeskich knajpkach - można by skosztować pysznego piwa. Nie poddamy się tak szybko.
- 63 komentarze
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
35 głosów
-
Wojna w obronie piwa noteckiego
pan.zaskroniec
06.12.09, 21:09
Właśnie dlatego, że pifko noteckie jest takie dobre sprzedaż browaru jestpewnie pod kogoś ustawiana. Jak to w Polsce.»
-
Tego nie można zniszczyć
zezzem
06.12.09, 21:32
Lepszego piwa niż z Czarnkowa nie piłem. Sam browar mógłby być atrakcjąregionu i dla piwoszy. Te milczenie niczego dobrego nie wróży. Boję się żeduzy koncern się czai by kupić i zmknąć to co»
-
Eire też wykręca usta
andman1
27.12.09, 21:58
Przynajmniej ostatnie jakie kupiłem. Cała partia do kitu. Zawartość kilkubutelek wylałem do zlewu, gdyż było kwaśne jak diabli. Mój e-mail do browaru wtej sprawie pozostał bez odpowiedzi. »
Najczęściej czytane24 htydzień




