Koty w operze czekają na adopcję

Piotr Żytnicki
29.11.2009 , aktualizacja: 29.11.2009 19:39
A A A Drukuj
Ponad 200 kotów znalazło dom dzięki poznańskiej Fundacji Agapeanimali. Ale na opiekunów czekają kolejne zwierzęta
Koty chętne do adopcji przechadzały się między dziećmi w foyer opery
Fot. Tomasz Kamiński / Agencja G
Koty chętne do adopcji przechadzały się między dziećmi w foyer opery

Fot. Tomasz Kamiński / Agencja G
Fot. Tomasz Kamiński / Agencja G
Do adopcji bezdomnych kotów fundacja zachęcała w niedzielę w Teatrze Wielkim. Dlaczego tam? Zadecydował przypadek: w telewizyjnym studiu działaczki fundacji spotkały dyrektora opery Michała Znanieckiego. Ten zainteresował się ich kotami i zaprosił do teatru. Był też pretekst: teatr wystawiał "Brundibar", operę dla dzieci, w której jednym z bohaterów jest kot. I tak w operze pojawiły się prawdziwe koty. Mali widzowie otoczyli Rudolfa, Donnę i Stellę. Głaskali je. Robili zdjęcia.

- Chciałby pan takiego kota? Sama chęć to za mało. Musimy pana poznać, mieć gwarancję, że kot trafi w dobre ręce - mówi prezes fundacji Anita Osuch. - Zachęcamy do adopcji kotów, ale ich nie rozdajemy. Zainteresowani adopcją muszą przyjechać do fundacji, rozmawiamy z nimi, obserwujemy, jak zajmują się kotem. Gdy mamy pewność, że kot będzie bezpieczny, podpisujemy umowę adopcyjną.

Fundacja zajmuje się adopcją kotów od trzech lat. Znalazła już domy dla ponad 200 kotów. Tylko w kilku przypadkach nowi opiekunowie nie sprawdzili się. Ostatnio do adopcji fundacja zachęcała na poznańskiej wystawie kotów rasowych.

Więcej informacji na stronie fundacji: www.agapeanimali.org.

Podziel się

  • 5 komentarzy
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    2 głosy

  • Koty w operze czekają na adopcję 31paluszkow 30.11.09, 10:59

    Nie przesadzajmy. Przecież koty to dzikie zwierzęta; nie powinny mieć domu.Można co najwyżej w czasie dużych mrozów podłożyć im jedzenie.»