Czarny Piotruś w Urzędzie Miasta

Michał Kopiński
28.11.2009 , aktualizacja: 27.11.2009 21:23
A A A Drukuj
Piotr Kołodziejczyk, jeden z najbliższych współpracowników prezydenta Ryszarda Grobelnego ostro krytykuje politykę władz Poznania. Odejść z pracy jednak nie planuje. - Nie chcę uciekać z tonącego okrętu - mówi

Fot. Łukasz Cynalewski / Agencja Fot. Łukasz Cynalewski / Agencja
Kołodziejczyk to ceniony i doświadczony urzędnik. Był m.in. dyrektorem Wojewódzkiego Urzędu Pracy i wiceministrem w rządzie Buzka, od lutego 2004 r. jest sekretarzem miasta. Jego konik to e-administracja i to głównie dzięki niemu w poznańskich urzędach można załatwić przez internet więcej niż gdziekolwiek indziej. Sam określa się mianem bezpartyjnego fachowca.

Przez prawie sześć lat pracy w Urzędzie Miasta, Piotr Kołodziejczyk nigdy nie skrytykował publicznie Ryszard Grobelnego. Aż do teraz. Sekretarz założył prywatną stronę internetową www.nudnepanstwo.pl, na której publikuje swoje teksty. W ostatnich dwóch otwarcie zaatakował miasto i - niewymienionego z nazwiska - prezydenta Grobelnego. Poszło o debatę budżetową i zeszłotygodniowy sondaż o przyszłości stadionu.

"W trakcie debaty chwalono projekt budżetu za wysoki poziom inwestycji. Jako starszy człowiek pamiętam, że za to samo chwalono Edwarda Gierka" - zaczyna Kołodziejczyk. I wytyka, że w planach na najbliższe lata nie przewidziano pieniędzy na utrzymanie Stadionu Miejskiego, Term Maltańskich, czy Interaktywnego Centrum Historii na Ostrowie Tumskim. Sekretarz twierdzi, że sytuacja miasta będzie przez to jeszcze gorsza, niż wynika to z obecnych obliczeń. "Planowanie nie jest silną stroną miejskich struktur" - atakuje.

Kołodziejczyk krytykuje też zapożyczanie się przez miasto na potęgę. Według przedstawionego przez prezydenta Grobelnego projektu budżetu na 2010 rok, zadłużenie Poznania zbliży się do maksymalnej, przewidzianej przez prawo granicy.

To nie koniec. Sekretarz kwestionuje też wydawanie dziesiątek milionów złotych na promocję, czy festiwal Rock in Rio. "Czy miasto będzie atrakcyjne, jeśli będą się w nim działy rzeczy ciekawsze niż w Rio, lecz nie będzie działać podstawowa infrastruktura?" - pyta Kołodziejczyk. To dla Grobelnego, który twardo broni Rock in Rio, silny cios.

Sekretarz tłumaczy, że Nudnepanstwo.pl jest jego prywatną inicjatywą: - Konstytucja gwarantuje swobodę wypowiedzi.

Zaprzecza też, jakoby był w konflikcie z prezydentem Grobelnym: - Wiele z tego, co napisałem, padło już z moich ust podczas wewnętrznych debat w urzędzie.

Ryszard Grobelny strony swojego współpracownika jeszcze nie widział. Jest w Hanowerze. - Prezydent nie wiedział nawet, że taka strona istnieje. Kiedy mu o niej powiedziałam, nie krył zaskoczenia - mówi rzeczniczka Grobelnego Anna Szpytko. - Wrócimy do tego tematu, jak tylko prezydent wróci do Poznania.

Kołodziejczyk ostro krytykuje też wyniki pracy bliskich współpracowników Grobelnego. W ostatnim tekście napisał, że niedawny sondaż deliberatywny o przyszłości stadionu (150 poznaniaków brało w nim udział przez cały dzień - takie obrady zorganizowano pierwszy raz w Polsce) był nierzetelny. - Materiały, na których opierali się poznaniacy, nie dawały podstawowej wiedzy - uważa Kołodziejczyk. Sondaż przygotowało Biuro Kształtowania Relacji Społecznych. - Mieszkańcy byli zadowoleni, nie mamy sobie nic do zarzucenia - mówi zaskoczony szef biura Włodzimierz Groblewski.

Jak zachowanie sekretarza miasta komentują poznańscy politycy? Poseł Dariusz Lipiński (PO), który ostatnio też zaatakował Grobelnego uważa, że argumenty Kołodziejczyka brzmią bardzo ciekawie. - A sama krytyka mieści się w granicach swobody wypowiedzi. Zwłaszcza że w tekstach nie padają konkretne nazwiska - mówi szef poznańskiej Platformy. Radny PiS Szymon Szynkowski vel Sęk uważa, że na monolicie, którym był dotychczas Urząd Miasta, pojawiają się pierwsze rysy.

Kołodziejczyk nie zamierza rzucać pracy w urzędzie. - Nie mam problemu z propozycjami prestiżowych posad, ale nie zamierzam odchodzić z urzędu, bo idą ciężkie czasy i mogę się przydać. Nie chcę być też oskarżony o uciekanie z tonącego okrętu - mówi. Zapewnia też, że nie zamierza startować w wyborach na prezydenta Poznania. - Piszę, bo chcę rozpocząć poważną dyskusję o jakości zarządzania - deklaruje.

Podziel się

  • 23 komentarze
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    27 głosów