Poznaniaku, zaproś artystę na pięć nocy

Natalia Mazur
27.11.2009 , aktualizacja: 26.11.2009 21:13
A A A Drukuj
Nowatorski projekt badawczy. Pięcioro studentów przez pięć dni będzie mieszkało w pięciu poznańskich mieszkaniach z obcymi sobie ludźmi. Co z tego wyniknie - przekonamy się na początku przyszłego roku
Kataryzna Tur w swoim pokoju. Wkrótce zamieszka w domu poznaniaków, którzy zgłoszą się do udziału w projekcie
Fot. Maciej Grzywaczewski/ AG
Kataryzna Tur w swoim pokoju. Wkrótce zamieszka w domu poznaniaków, którzy zgłoszą się do udziału w projekcie
ZOBACZ TAKŻE
- Pokój jest dość ciemny, a meble prowizoryczne. Zamiast drewnianej szafy, rurki obleczone materiałem zamykanym na zamek błyskawiczny - Katarzyna Tur, studentka Akademii Sztuk Pięknych, opowiada o swoim mieszkaniu. - Miejsce sprawia wrażenie niedokończonego: ściany pomalowane do pewnego miejsca, dalej goły tynk. Głównym akcentem jest wielki portret dwóch kobiet, przedruk ze starego albumu "Tysiąc aktów". Zbieram książki, fotografie, puzderka, bibeloty. Stoją na półce, na podłodze, pod łóżkiem. Jeśli spodziewam się gości, upycham bałagan do szafy, do szuflad. Nie widać go, ale jest. W tym sensie mój pokój odzwierciedla moją osobowość. Też sprawiam wrażenie osoby bardzo poukładanej.

Katarzyna weźmie w grudniu udział w projekcie "Pięć osób, pięć mieszkań, pięć dni". Przez pięć dni pięcioro studentów ASP będzie mieszkać w pięciu poznańskich mieszkaniach z obcymi sobie ludźmi.

Obiad razem czy osobno?

- Gość będzie negocjował z gospodarzem zasady współzamieszkiwania - podkreśla Kamil Wnuk, student fotografii i pomysłodawca eksperymentu. Od wzajemnych uzgodnień zależy, ile sublokator będzie miał miejsca, czy gospodarz weźmie go ze sobą wieczorem na piwo, czy będą jadali razem czy osobno.

Zadaniem gościa będzie dokumentowanie wspólnego życia. Katarzyna studiuje fotografię. - Robienie zdjęć może być dla moich gospodarzy zbyt krępujące. Jeśli się zgodzą, nakręcę wideo. Na pewno zrobię dużo notatek - planuje. - Chciałabym, żeby sytuacja była możliwie naturalna. Lecz zdaję sobie sprawę, że trudno to osiągnąć.

Co Katarzyna chce zaobserwować u swoich gospodarzy? - Nie tworzę scenariusza - odpowiada. - Podchodzę do tego projektu jak do długiej podróży pociągiem. Zakładamy sobie jakiś jej teoretyczny przebieg, a wysiadamy czymś zaskoczeni. Na pewno interesują mnie motywy, dla których właściciele mieszkań zdecydują się nas gościć. Dlatego, że czują się samotni? Bo chcieliby zostać sportretowani przez artystę? Bo chcą, by sublokator zajął się kotem, wyprowadził psa? Na pewno dojdzie tu do pewnego rodzaju wymiany, ale nie jestem w stanie określić, co stanie się przedmiotem transakcji. I chyba to jest najbardziej intrygujące w tym projekcie.

Portret mieszkań

"Pięć osób..." jest fragmentem szerszego programu badawczego "Formy zamieszkiwania" realizowanego przez ASP we współpracy z instytutem socjologii UAM. Jego efektem ma być portret poznańskich mieszkań: prezentowany na wystawie i w książce. Artyści będą mieszkania fotografować, a socjolodzy przepytają poznaniaków. - Nie będziemy badać warunków bytowych poznaniaków - mówi prof. Rafał Drozdowski, socjolog. - Interesują nas rozmaite przedłużenia strefy prywatnej: ulubiony pub, samochód. I formy, w jakich mieszkający razem negocjują wspólne zamieszkiwanie: jak np. organizują sobie życie lokatorzy mieszkania studenckiego.

Podziel się

  • 7 komentarzy
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    15 głosów