Protezy już nie na sprzedaż. Bo cena za niska
25.11.2009
, aktualizacja: 25.11.2009 20:34
Kontrowersyjny przetarg na sprzedaż Poznańskich Zakładów Sprzętu Ortopedycznego został unieważniony.
ZOBACZ TAKŻE
- Uczelnia kupiła protezy (12-07-10, 20:16)
- Znów dziwna prywatyzacja: Merazet za pół ceny (17-03-10, 08:00)
- Za wart 10 mln majątek chcą 6,5 mln. Bo budżet pusty (27-10-09, 08:00)
O dziwnej prywatyzacji zakładu pisaliśmy pod koniec października. Ministerstwo Skarbu na dobrze prosperującą firmę wyznaczyło cenę minimalną 6,5 mln zł, choć sam jej budynek w centrum Poznania jest wart 10 mln zł. Firma nie ma długów (poza niewielkim kredytem na budowę kotłowni gazowej). Choć balansuje na granicy opłacalności, nie przynosi strat.
Skąd zatem tak niska cena? - pytaliśmy. Ministerstwo odpowiadało, że metody wyceny objęte są tajemnicą. Jakby tego było mało, resort skarbu niespodziewanie zmienił tryb sprzedaży z negocjacji na przetarg publiczny. A to oznaczało, że kupujący nie musiał dawać gwarancji utrzymania produkcji i zatrudnienia. Mógłby natomiast zamknąć zakład, a majątek sprzedać i na tym zarobić.
I chętni się znaleźli: Poznańska Wyższa Szkoła Biznesu i Języków Obcych wraz z jej kanclerzem Tomaszem Sworowskim oraz poznański przedsiębiorca Adam Szyszka, związany m.in. z branżą deweloperską.
Po naszych artykułach ministerstwo zwlekało z rozstrzygnięciem przetargu. A w środę poinformowało o jego unieważnieniu. Skąd ta decyzja? W biurze prasowym usłyszeliśmy tylko: - Minister ma takie prawo.
Z naszych nieoficjalnych informacji wynika, że zdecydowały wątpliwości wokół wyceny spółki i teraz cała procedura zostanie powtórzona.
Skąd zatem tak niska cena? - pytaliśmy. Ministerstwo odpowiadało, że metody wyceny objęte są tajemnicą. Jakby tego było mało, resort skarbu niespodziewanie zmienił tryb sprzedaży z negocjacji na przetarg publiczny. A to oznaczało, że kupujący nie musiał dawać gwarancji utrzymania produkcji i zatrudnienia. Mógłby natomiast zamknąć zakład, a majątek sprzedać i na tym zarobić.
I chętni się znaleźli: Poznańska Wyższa Szkoła Biznesu i Języków Obcych wraz z jej kanclerzem Tomaszem Sworowskim oraz poznański przedsiębiorca Adam Szyszka, związany m.in. z branżą deweloperską.
Po naszych artykułach ministerstwo zwlekało z rozstrzygnięciem przetargu. A w środę poinformowało o jego unieważnieniu. Skąd ta decyzja? W biurze prasowym usłyszeliśmy tylko: - Minister ma takie prawo.
Z naszych nieoficjalnych informacji wynika, że zdecydowały wątpliwości wokół wyceny spółki i teraz cała procedura zostanie powtórzona.
- 2 komentarze
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
1 głos
-
Protezy już nie na sprzedaż. Bo cena za niska
kwantkrytyki
26.11.09, 15:10
Skoro to był przetarg, a nie sprzedaż bezpośrednia to nie rozumiem w czymrzecz? Jeśli to by była zbyt duża okazja to by przyszło wielu chętnych i cenaby znacznie wzrosła.»
Najczęściej czytane24 htydzień




