Poznaniacy decydują o przyszłości stadionu
22.11.2009
, aktualizacja: 22.11.2009 19:58
Pierwszy taki sondaż w Polsce. 150 poznaniaków przez całą sobotę dyskutowało, jak po Euro 2012 wykorzystać rozbudowany stadion miejski. A kiedy już rozważyli wszystkie za i przeciw - zagłosowali.
ZOBACZ TAKŻE
- Grobelny zwalnia Kołodziejczyka za krytykę (01-07-11, 00:00)
- Nie ma demokracji bez informacji (30-11-09, 03:47)
- Stadion nie tylko dla Lecha (24-11-09, 00:00)
- Co poznaniacy zrobią ze stadionem (23-11-09, 01:00)
- Stadion Lecha: tfu, tfu na psa urok! Koniec z zabobonem? (14-11-09, 14:00)
- Wykonawca zapewnia: Stadion będzie w marcu (21-11-09, 13:00)
- Stadion Lecha ma być dla wszystkich i zarabiać (23-11-09, 22:13)
GALERIA ZDJĘĆ
- Budowa stadionu na zdjęciach (19-11-09, 13:04)
W przyszłym roku warta 613 mln zł modernizacja stadionu, który pomieści 46 tys. widzów, dobiegnie końca. W 2012 r. rozgrywane tu będą mecze Euro.
A co po mistrzostwach? Czy będzie to tylko stadion Lecha? A może powinien służyć wszystkim poznańskim drużynom? Czy powinna nim zarządzać spółka miejska, która zadba głównie o zysk? A może wokół stadionu powinno wyrosnąć biznesowe centrum sportu i rozrywki?
Takie scenariusze rozważa spółka Euro Poznań 2012, która ma przygotować koncepcję komercjalizacji stadionu. Dzisiaj - dzięki pierwszemu w Polsce sondażowi deliberatywnemu - dowiemy się, który z nich jest najbliższy poznaniakom.
Badanie przeprowadzono w sobotę na Międzynarodowych Targach Poznańskich. Wzięła w nim udział wyselekcjonowana grupa reprezentatywna mieszkańców miasta. Nad sondażem czuwali naukowcy z Uniwersytetu Warszawskiego oraz pionier badań deliberatywnych prof. James Fishkin z Uniwersytetu Stanford.
To badanie wygląda inaczej niż zwykły sondaż. Przed wyrażeniem swojej opinii mieszkańcy dokładnie rozważają wszelkie możliwe scenariusze. - Wcześniej dostają wiarygodne i zrównoważone informacje. Zrównoważone, czyli pochodzące od wszystkich stron zaangażowanych w daną sprawę - tłumaczy prof. Anna Giza-Poleszczuk z Uniwersytetu Warszawskiego. To ona i jej współpracownicy wpadli na pomysł przeprowadzenia sondażu deliberatywnego w związku z Euro 2012 w Polsce. A dlaczego w Poznaniu? - Uniwersytet Warszawski rozmawiał ze wszystkimi miastami organizującymi Euro, ale Poznań był najszybszy i najbardziej zdeterminowany - odpowiada Maciej Milewicz z magistratu. - Zaprosiliśmy prof. Annę Gizę-Poleszczuk, pokazaliśmy jej miasto i zapewniliśmy, że zajmiemy się organizacją. Zgodziła się.
Przedsięwzięcie kosztowało niewiele ponad 100 tys. zł. Poznań wyłożył 45 tys. na wynajem pomieszczeń na Targach i catering. Zasponsorował też prezenty dla uczestników sondażu: darmowe sieciówki lub karty do parkowania.
Mieszkańcy zaproszeni do wzięcia udziału w badaniu pojawili się na Targach w sobotę o 8.30. - Jeżeli obejrzycie się teraz dookoła i popatrzycie na siebie, zobaczycie, jak wygląda wasze miasto - przywitał ich prof. Fishkin.
Naukowcy podzielili poznaniaków na 10 grup. Do każdej dołączył zawodowy moderator (socjolog lub psycholog). Do jednej również - incognito - dziennikarz "Gazety". I zaczęła się dyskusja o plusach i minusach scenariuszy czekających poznański stadion po 2012 r.
Pani Krystynie, która na co dzień opiekuje się wnukiem, spodobała się wizja stadionu dostępnego dla wszystkich drużyn. - I w ogóle dla społeczeństwa - podkreśliła. - Tak, żeby każdy mógł skorzystać.
Pan Janusz, emeryt i fan ping-ponga, przyklaskiwał: - Skoro tam ma być tyle boisk, to zróbmy na nich rozgrywki międzyszkolne.
Pani Lucyna, księgowa: - A ja chciałabym, żeby miasto zainwestowało w sport w szkołach. Wolę wysłać dzieci na mecz do szkoły niż na stadion.
Podczas przerwy pani Lucyna mówiła: - Przyszłam na sondaż, ale nie dowierzam, że miasto weźmie nasze zdanie pod uwagę.
Jej wątpliwości rozwiał prezydent Ryszard Grobelny. - Nie po to organizowaliśmy sondaż, żeby nie brać go pod uwagę - zapewnił. - To bardzo ciekawa metoda, być może będziemy z niej korzystać również w przyszłości.
Po dyskusji w grupach mieszkańcy wrócili na salę konferencyjną, gdzie na ich pytania czekali eksperci reprezentujący różne punkty widzenia: wiceprezes Lecha, przedstawiciele miasta, projektant i profesor AWF. Poznaniacy mieli tak wiele pytań, że tę część trzeba wydłużyć. - Pytania były tak merytoryczne, że eksperci wyglądali na zestresowanych - cieszyła się prof. Giza-Poleszczuk.
Wieczorem - po dalszych dyskusjach w grupach i dopytywaniu ekspertów - poznaniacy wypełnili ankiety. W poniedziałek poznamy wyniki sondażu.
A co po mistrzostwach? Czy będzie to tylko stadion Lecha? A może powinien służyć wszystkim poznańskim drużynom? Czy powinna nim zarządzać spółka miejska, która zadba głównie o zysk? A może wokół stadionu powinno wyrosnąć biznesowe centrum sportu i rozrywki?
Takie scenariusze rozważa spółka Euro Poznań 2012, która ma przygotować koncepcję komercjalizacji stadionu. Dzisiaj - dzięki pierwszemu w Polsce sondażowi deliberatywnemu - dowiemy się, który z nich jest najbliższy poznaniakom.
Badanie przeprowadzono w sobotę na Międzynarodowych Targach Poznańskich. Wzięła w nim udział wyselekcjonowana grupa reprezentatywna mieszkańców miasta. Nad sondażem czuwali naukowcy z Uniwersytetu Warszawskiego oraz pionier badań deliberatywnych prof. James Fishkin z Uniwersytetu Stanford.
To badanie wygląda inaczej niż zwykły sondaż. Przed wyrażeniem swojej opinii mieszkańcy dokładnie rozważają wszelkie możliwe scenariusze. - Wcześniej dostają wiarygodne i zrównoważone informacje. Zrównoważone, czyli pochodzące od wszystkich stron zaangażowanych w daną sprawę - tłumaczy prof. Anna Giza-Poleszczuk z Uniwersytetu Warszawskiego. To ona i jej współpracownicy wpadli na pomysł przeprowadzenia sondażu deliberatywnego w związku z Euro 2012 w Polsce. A dlaczego w Poznaniu? - Uniwersytet Warszawski rozmawiał ze wszystkimi miastami organizującymi Euro, ale Poznań był najszybszy i najbardziej zdeterminowany - odpowiada Maciej Milewicz z magistratu. - Zaprosiliśmy prof. Annę Gizę-Poleszczuk, pokazaliśmy jej miasto i zapewniliśmy, że zajmiemy się organizacją. Zgodziła się.
Przedsięwzięcie kosztowało niewiele ponad 100 tys. zł. Poznań wyłożył 45 tys. na wynajem pomieszczeń na Targach i catering. Zasponsorował też prezenty dla uczestników sondażu: darmowe sieciówki lub karty do parkowania.
Mieszkańcy zaproszeni do wzięcia udziału w badaniu pojawili się na Targach w sobotę o 8.30. - Jeżeli obejrzycie się teraz dookoła i popatrzycie na siebie, zobaczycie, jak wygląda wasze miasto - przywitał ich prof. Fishkin.
Naukowcy podzielili poznaniaków na 10 grup. Do każdej dołączył zawodowy moderator (socjolog lub psycholog). Do jednej również - incognito - dziennikarz "Gazety". I zaczęła się dyskusja o plusach i minusach scenariuszy czekających poznański stadion po 2012 r.
Pani Krystynie, która na co dzień opiekuje się wnukiem, spodobała się wizja stadionu dostępnego dla wszystkich drużyn. - I w ogóle dla społeczeństwa - podkreśliła. - Tak, żeby każdy mógł skorzystać.
Pan Janusz, emeryt i fan ping-ponga, przyklaskiwał: - Skoro tam ma być tyle boisk, to zróbmy na nich rozgrywki międzyszkolne.
Pani Lucyna, księgowa: - A ja chciałabym, żeby miasto zainwestowało w sport w szkołach. Wolę wysłać dzieci na mecz do szkoły niż na stadion.
Podczas przerwy pani Lucyna mówiła: - Przyszłam na sondaż, ale nie dowierzam, że miasto weźmie nasze zdanie pod uwagę.
Jej wątpliwości rozwiał prezydent Ryszard Grobelny. - Nie po to organizowaliśmy sondaż, żeby nie brać go pod uwagę - zapewnił. - To bardzo ciekawa metoda, być może będziemy z niej korzystać również w przyszłości.
Po dyskusji w grupach mieszkańcy wrócili na salę konferencyjną, gdzie na ich pytania czekali eksperci reprezentujący różne punkty widzenia: wiceprezes Lecha, przedstawiciele miasta, projektant i profesor AWF. Poznaniacy mieli tak wiele pytań, że tę część trzeba wydłużyć. - Pytania były tak merytoryczne, że eksperci wyglądali na zestresowanych - cieszyła się prof. Giza-Poleszczuk.
Wieczorem - po dalszych dyskusjach w grupach i dopytywaniu ekspertów - poznaniacy wypełnili ankiety. W poniedziałek poznamy wyniki sondażu.
- 36 komentarzy
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
12 głosów
-
Metro byłoby fajne:)
hellbert
22.11.09, 22:39
Ale to tak za 100-200 lat pewnie:(»
-
panie Prezydencie,polecam zrobienie tego sondazu
cegla000
23.11.09, 08:41
przy rozwazaniach nad III rama»
Najczęściej czytane24 htydzień




więcej zdjęć