http://wiadomosci.gazeta.pl//i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl//i/obrazki/google_search/sblank.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Gazeta.pl > Poznań >  Aktualności - archiwum

A A A Poleć znajomemu     Wydrukuj     Podyskutuj na forum RSS Poznań - Gazeta.pl

Nasi posłowie stają w obronie krzyży

Michał Kopiński
2009-11-21, ostatnia aktualizacja 2009-11-20 20:23

Poznańscy posłowie Jacek Tomczak i Jan Filip Libicki rozpoczęli w Sejmie krucjatę w obronie krzyży. - Orzeczenie Trybunału w Strasburgu może być początkiem ograniczania praw ludzi wierzących - tłumaczą. Poparł ich politycy PO, Waldy Dzikowski i Dariusz Lipiński.

Krzyż w klasie w katowickiej szkole
Fot. KRZYSZTOF SZEWCZYK / AG
Krzyż w klasie w katowickiej szkole


W 2002 r. na zebraniu komitetu rodzicielskiego w jednej ze szkół pod Padwą głos zabrała pochodząca z Finlandii Soila Lausi. Kobieta zażądała zdjęcia wiszących w szkole krzyży. To wystąpienie uruchomiło spiralę wydarzeń, których skutkiem jest projekt uchwały polskiego Sejmu autorstwa posłów Polski Plus.

Soila Lausi usłyszała bowiem od włoskich nauczycieli, że w ich kraju nikt krzyży ze ścian szkoły nie zdejmie. Finka poszła więc do sądu. Walczyła tak w trybunale konstytucyjnym, jak i w sądach administracyjnych - bez skutku. W końcu sprawa trafiła do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu. Ten stwierdził na początku listopada, że znaku krzyża nie można traktować jako ponadreligijnego symbolu kultury europejskiej, bo jest on znakiem konkretnego Kościoła. Rząd włoski od wyroku się odwołał.

Posłowie Polski Plus obawiają się, że konsekwencje tego wyroku dotkną też Polskę. Napisali więc projekt uchwały w obronie krzyży. Do wczoraj podpisało się pod nim 180 posłów, ze wszystkich klubów poza SLD. Podpisy zbierają poznańscy posłowie PP, Jacek Tomczak i Jan Filip Libicki.

- Chcemy, żeby polski Sejm dał Europie jasny sygnał: Trybunał Praw Człowieka oderwał się od tych celów, do których został powołany. Zamiast bronić praw ludzi do wyznawania wybranej religii, zaczyna je ograniczać - tłumaczy Jan Filip Libicki.

Uchwała - jeżeli Sejm ją podejmie - będzie tylko i wyłącznie symboliczna. Bo, jak przypomina mec. Mariusz Paplaczyk, uchwały nie są źródłem prawa. Prawnik zwraca też uwagę, że wyrok, do którego uchwała się odnosi, bywa przez polityków i publicystów nadinterpretowany. - Warto pamiętać, że wyrok Trybunału nie oznacza, że ze ścian w Europie, czy nawet we Włoszech, poznikają wszystkie krzyże - mówi mec. Paplaczyk. - Wyrok, mówiący o tym, że krzyża nie można traktować jako ponadreligijnego symbolu kultury europejskiej, będzie jedynie drogowskazem dla sądów, zajmujących się sprawami podobnymi do tej wniesionej przez panią Soilę Lausi.

- Czy będzie również drogowskazem dla sądów w Polsce? - pytamy.

Paplaczyk: - Tak, ale tylko drogowskazem. Polskie sądy nie będą nim związane. Nikt z jego powodu automatycznie sprawy o zdjęcie krzyża nie wygra.

- Doskonale zdajemy sobie sprawę, jaki jest stan prawny. Orzeczenie Trybunału może być jednak początkiem ograniczania praw ludzi wierzących. Dlatego reagujemy już teraz - odpowiada Jacek Tomczak.

Wśród 180 posłów, którzy podpisali się do wczoraj pod projektem uchwały Polski Plus, są m.in. poznańscy posłowie Platformy, Waldy Dzikowski i Dariusz Lipiński. - Każdy powinien mieć prawo pokazywać przywiązanie do wyznawanych wartości - mówi Dzikowski.

- Trzeba chronić prawa mniejszości, ale nie może dojść do sytuacji, że jedna osoba nakaże zdjęcie krzyża, który 30 osób chciałoby mieć na ścianie - dodaje Dariusz Lipiński.

Lipiński, przewodniczący polskiej delegacji do Zgromadzenia Parlamentarnego Rady Europy, już kilka dni temu przygotował pisemne zapytanie w sprawie wyroku. - Wysłałem je do Komitetu Ministrów Rady. Odpowiedź dostanę najpewniej na styczniowej sesji - mówi "Gazecie".

Ekscytacji polityków sprawą krzyży nie podzielają pracownicy szkół i urzędów. - U nas krzyż wisi w sali sesyjnej - mówi Piotr Kołodziejczyk, sekretarz miasta. - Nie wykluczam, że część pracowników UM ma krzyże nad swoimi biurkami. Nigdy nie mieliśmy w związku z tym skarg od interesantów - dodaje. O ewentualnych konsekwencjach wyroku Trybunału rozmawiać nie chce. - Nie jestem od gdybania - ucina.

W I LO, popularnym Marcinku, krzyż jest w każdej klasie. - W jednej są nawet trzy: łaciński, protestancki i prawosławny - mówi dyrektor Alina Chojnacka. - Nigdy nie miałam sygnału, że komuś przeszkadzają. I nie sądzę, żeby to się kiedyś zmieniło.

Źródło: Gazeta Wyborcza Poznań

Ocena:

słabe

nic specjalnego

dobre

bardzo dobre

znakomite

3.7

6 głosów