Można wylądować w kolejnym szpitalu
20.11.2009
, aktualizacja: 20.11.2009 20:21
Śmigłowiec sanitarny może już przywozić rannych do szpitala na ul. Kurlandzkiej w Poznaniu. Powstało tam bowiem prowizoryczne lądowisko.
W szpitalu działa bardzo nowoczesny szpitalny oddział ratunkowy, ale dotąd helikopter tam nie lądował, bo nie miał gdzie. Jak powiedział nam Konrad Bora, szef poznańskiej filii Lotniczego Pogotowia Ratunkowego, szpital ostatnio zdemontował kilka latarń i uruchomił prowizoryczne miejsce do lądowania. Prowizorka na Ratajach zmniejszyła ruch przy szpitalu na ul. Lutyckiej - teraz śmigłowiec leci po prostu tam, gdzie ma bliżej.
Ze zmniejszonego ruchu zadowolony jest dyr. szpitala przy ul. Lutyckiej. - Leczenie pacjentów, którzy przywożeni są śmigłowcem, jest z reguły bardzo kosztowne. A my już w tej chwili przekroczyliśmy już limit o 4 mln zł i tych pieniędzy prawdopodobnie nie odzyskamy. Poza tym mniej pieniędzy dostajemy od NFZ za leczenie pacjentów na oddziale intensywnej opieki medycznej, bo zabrano nam tzw. II stopień referencyjności. Teraz podobno leczymy na takim samym poziomie jak szpitale powiatowe, więc tam pogotowie lotnicze może zawozić chorych. W Wielkopolsce są w końcu 22 lądowiska - tłumaczy.
Łukomski podzielił się swoimi sugestiami również z Borą. Ale ten się zbytnio nie wzruszył: - Współczujemy dyrektorowi Łukomskiemu, ale naszym zadaniem jest zawiezienie chorego jak najszybciej na szpitalny oddział ratunkowy.
Gdy w szpitalach na Kurlandzkiej i Lutyckiej nie ma miejsca, samolot leci na Ławicę. Stamtąd karetka wiezie chorego do najbliższego oddziału ratunkowego. - Ale to przedłuża - podkreśla Konrad Bora.
W tej chwili żadne z tych przyszpitalnych lądowisk na terenie Poznania nie nadaje się do lądowania w nocy. Na razie nie jest to problemem, bo śmigłowiec, którym dysponuje poznańska filia Lotniczego Pogotowia Ratunkowego, też nie może latać po zmroku. Za rok jednak wysłużoną maszynę ma zastąpić nowoczesny eurocopter. I wtedy możliwe będą loty nocne. Już zapadła decyzja o budowie nowoczesnego lądowiska przy szpitalu na Kurlandzkiej, ale na razie jest ono dopiero projektowane. - Niemniej budowę chcemy zakończyć w przyszłym roku - zapowiada wicedyrektor szpitala na Nowym Mieście Jan Sawicz.
Również dyr. Łukomski planuje modernizację lądowiska przy szpitalu na ul. Lutyckiej, ale teraz priorytetem jest budowa nowego bloku operacyjnego.
Najszybciej gotowe będzie lądowisko przy szpitalu w podpoznańskim Puszczykowie, którego remont już się zakończył. Teraz załatwiane są już tylko formalności w Urzędzie Lotnictwa Cywilnego.
- 3 komentarze
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
2 głosy
-
Można wylądować w kolejnym szpitalu
jimmytoja
21.11.09, 01:09
Ci dziennikarze to prawdziwe nieuki! Pierwszy ze szpitali (na Kurlandzkiej)stoi tak naprawdę na ul. Szwajcarskiej, a drugi wspomniany (na Lutyckiej) stoina ulicy Juraszów, ale zwykle mówi »
-
Re: Można wylądować w kolejnym szpitalu
whitenabuchodonozor
21.11.09, 09:40
No i co z tego. Ważne, że wiadomo o co chodzi. Po prostu się czepiasz.»
-
Re: Można wylądować w kolejnym szpitalu
marcinesku
22.11.09, 00:00
Hm... A ja byłem w obu i żaden nie stoi ani NA Juraszów, ani NA Szwajcarskiej,tylko PRZY tych ulicach! By wyzywać kogoś od nieuka, trzeba samemu mieć minimumwiedzy, inteligencji, lub »
Najczęściej czytane24 htydzień
- Poznań na zdjęciach dawniej i dziś. Lata ...
- Szach Iranu na Ratajach. Co tam robił w ...
- Poznań na zdjęciach dawniej i dziś. Lata ...
- Napad w centrum: Biznesmen stracił 700 tys. zł
- Poznań na zdjęciach dawniej i dziś. Lata 70-te
- Szkoły katolickie? Miasto mówi "nie"
- Bardzo tanio do Berlina. Nawet za złotówkę



