W szpitalu działa bardzo nowoczesny szpitalny oddział ratunkowy, ale dotąd helikopter tam nie lądował, bo nie miał gdzie. Jak powiedział nam Konrad Bora, szef poznańskiej filii Lotniczego Pogotowia Ratunkowego, szpital ostatnio zdemontował kilka latarń i uruchomił prowizoryczne miejsce do lądowania. Prowizorka na Ratajach zmniejszyła ruch przy szpitalu na ul. Lutyckiej - teraz śmigłowiec leci po prostu tam, gdzie ma bliżej.
Ze zmniejszonego ruchu zadowolony jest dyr. szpitala przy ul. Lutyckiej. - Leczenie pacjentów, którzy przywożeni są śmigłowcem, jest z reguły bardzo kosztowne. A my już w tej chwili przekroczyliśmy już limit o 4 mln zł i tych pieniędzy prawdopodobnie nie odzyskamy. Poza tym mniej pieniędzy dostajemy od NFZ za leczenie pacjentów na oddziale intensywnej opieki medycznej, bo zabrano nam tzw. II stopień referencyjności. Teraz podobno leczymy na takim samym poziomie jak szpitale powiatowe, więc tam pogotowie lotnicze może zawozić chorych. W Wielkopolsce są w końcu 22 lądowiska - tłumaczy.
Łukomski podzielił się swoimi sugestiami również z Borą. Ale ten się zbytnio nie wzruszył: - Współczujemy dyrektorowi Łukomskiemu, ale naszym zadaniem jest zawiezienie chorego jak najszybciej na szpitalny oddział ratunkowy.
Gdy w szpitalach na Kurlandzkiej i Lutyckiej nie ma miejsca, samolot leci na Ławicę. Stamtąd karetka wiezie chorego do najbliższego oddziału ratunkowego. - Ale to przedłuża - podkreśla Konrad Bora.
W tej chwili żadne z tych przyszpitalnych lądowisk na terenie Poznania nie nadaje się do lądowania w nocy. Na razie nie jest to problemem, bo śmigłowiec, którym dysponuje poznańska filia Lotniczego Pogotowia Ratunkowego, też nie może latać po zmroku. Za rok jednak wysłużoną maszynę ma zastąpić nowoczesny eurocopter. I wtedy możliwe będą loty nocne. Już zapadła decyzja o budowie nowoczesnego lądowiska przy szpitalu na Kurlandzkiej, ale na razie jest ono dopiero projektowane. - Niemniej budowę chcemy zakończyć w przyszłym roku - zapowiada wicedyrektor szpitala na Nowym Mieście Jan Sawicz.
Również dyr. Łukomski planuje modernizację lądowiska przy szpitalu na ul. Lutyckiej, ale teraz priorytetem jest budowa nowego bloku operacyjnego.
Najszybciej gotowe będzie lądowisko przy szpitalu w podpoznańskim Puszczykowie, którego remont już się zakończył. Teraz załatwiane są już tylko formalności w Urzędzie Lotnictwa Cywilnego.
Źródło: Gazeta Wyborcza Poznań