500 m ścieżek rowerowych w 2010? Chcemy więcej!
19.11.2009
, aktualizacja: 20.11.2009 10:26
Jeśli radni nie zawalczą o rowerzystów, w przyszłym roku w Poznaniu powstanie tylko pół kilometra drogi rowerowej. Dlatego "Gazeta" pyta ich dzisiaj: Pomożecie?
Zaledwie pół miliona złotych zapisały władze Poznania w budżecie rowerowym na przyszły rok. To najmniejsza kwota od 10 lat. W tym roku wydaliśmy na ścieżki 1,7 mln zł. Co więcej, z Wieloletniego Programu Inwestycyjnego wypadł też "system rowerowy". To rozwiązania zapewniające rowerzystom bezpieczne poruszanie się po Poznaniu. Chodzi m.in. o kampanie promujące bezpieczne jeżdżenie na rowerze i budowę ułatwień dla rowerzystów.
A nie tak dawno - w październiku - przedstawiciele "Gazety" i Radia Merkury wręczyli radnym petycję z żądaniem budowy dróg rowerowych. Podpisało się pod nią tysiąc osób. Przewodniczący rady Grzegorz Ganowicz zapewnił wtedy, że wśród radnych nie ma przeciwników budowy ścieżek. Dlatego teraz pytamy ich, jak zamierzają walczyć o pieniądze na drogi rowerowe.
Marek Sternalski (PO): - Przygotuję poprawkę do budżetu powiększającą nakłady na ścieżki, postaram się przekonać do niej radnych.
Grzegorz Steczkowski (PO): - Na pewno będę za zwiększeniem funduszy na budowę ścieżek. Powalczę też o remont tych, które już są.
Katarzyna Kretkowska (radna niezależna): - Poprę ten pomysł, sama też mogę przygotować taką poprawkę.
Dominik Herberholz (lewica): - Będę za. Rowery to alternatywa dla wiecznie zakorkowanego Poznania, ale brak ścieżek nie zachęca do korzystania z nich. W Amsterdamie wszędzie są drogi rowerowe i niemal każdy nimi jeździ.
Wstępne poparcie zadeklarowali też Aldona Szlagowska, Mariusz Wiśniewski i Jakub Jędrzejewski (PO), Przemysław Markowski i Szymon Szynkowski vel Sęk (PiS), Tomasz Lewandowski i Andrzej Nowakowski (obaj z lewicy) oraz radni niezależni: Krzysztof Mączkowski, Norbert Napieraj i Wojciech Wośkowiak.
Radni obiecują walkę o pieniądze na te ścieżki, które nie powstają przy okazji innych inwestycji. Bo np. fundusze na drogę, która zostanie zbudowana przy okazji poszerzania ul. Bukowskiej (od King Cross do granic Poznania), będą pochodzić z budżetu drogowego, a nie rowerowego.
Informacja o mniejszym budżecie na ścieżki wzburzyła rowerzystów. - Poznań wzoruje się na Chełmie - ironizuje Michał Beim z Sekcji Rowerzystów Miejskich. - To powiatowe miasto wydaje podobne pieniądze na ułatwienia dla rowerzystów. A Kraków czy Gdańsk - kilkakrotnie więcej. Za 500 tys. zł można wybudować 500 m ścieżek, czyli prawie nic.
Sekcja wysłała list z protestem do prezydenta Ryszarda Grobelnego. Podobnie zrobili organizatorzy poznańskiej Masy Krytycznej, comiesięcznej demonstracji rowerzystów. - Gratulujemy władzom tytułu Lidera Ekologii, który Poznań dostał za Rok Klimatu i Środowiska - mówi Kamila Sapikowska z Masy. - Mamy nadzieję, że prezydent będzie kontynuował proekologiczną politykę i przeznaczy na ścieżki więcej pieniędzy. Bo rower to najbardziej ekologiczny środek transportu.
Na co wystarczyłoby zaplanowane przez urzędników pół miliona? - M.in. na kilka remontów i wytyczenie kontrapasa na ul. 27 Grudnia oraz otworzenie ścieżki wzdłuż pl. Wolności - wymienia Andrzej Billert z ZDM. Droga przy placu powstała rok temu podczas remontu chodnika przed szczytem klimatycznym. To nie satysfakcjonuje rowerzystów. - W budżecie powinny znaleźć się pieniądze na przedłużenie ścieżki na Bukowskiej od Przybyszewskiego do Roosevelta - uważa Beim. - W ten sposób powstałaby trasa z centrum do granic miasta. To rozwiązanie systemowe, a nie przypadkowy odcinek.
A nie tak dawno - w październiku - przedstawiciele "Gazety" i Radia Merkury wręczyli radnym petycję z żądaniem budowy dróg rowerowych. Podpisało się pod nią tysiąc osób. Przewodniczący rady Grzegorz Ganowicz zapewnił wtedy, że wśród radnych nie ma przeciwników budowy ścieżek. Dlatego teraz pytamy ich, jak zamierzają walczyć o pieniądze na drogi rowerowe.
Marek Sternalski (PO): - Przygotuję poprawkę do budżetu powiększającą nakłady na ścieżki, postaram się przekonać do niej radnych.
Grzegorz Steczkowski (PO): - Na pewno będę za zwiększeniem funduszy na budowę ścieżek. Powalczę też o remont tych, które już są.
Katarzyna Kretkowska (radna niezależna): - Poprę ten pomysł, sama też mogę przygotować taką poprawkę.
Dominik Herberholz (lewica): - Będę za. Rowery to alternatywa dla wiecznie zakorkowanego Poznania, ale brak ścieżek nie zachęca do korzystania z nich. W Amsterdamie wszędzie są drogi rowerowe i niemal każdy nimi jeździ.
Wstępne poparcie zadeklarowali też Aldona Szlagowska, Mariusz Wiśniewski i Jakub Jędrzejewski (PO), Przemysław Markowski i Szymon Szynkowski vel Sęk (PiS), Tomasz Lewandowski i Andrzej Nowakowski (obaj z lewicy) oraz radni niezależni: Krzysztof Mączkowski, Norbert Napieraj i Wojciech Wośkowiak.
Radni obiecują walkę o pieniądze na te ścieżki, które nie powstają przy okazji innych inwestycji. Bo np. fundusze na drogę, która zostanie zbudowana przy okazji poszerzania ul. Bukowskiej (od King Cross do granic Poznania), będą pochodzić z budżetu drogowego, a nie rowerowego.
Informacja o mniejszym budżecie na ścieżki wzburzyła rowerzystów. - Poznań wzoruje się na Chełmie - ironizuje Michał Beim z Sekcji Rowerzystów Miejskich. - To powiatowe miasto wydaje podobne pieniądze na ułatwienia dla rowerzystów. A Kraków czy Gdańsk - kilkakrotnie więcej. Za 500 tys. zł można wybudować 500 m ścieżek, czyli prawie nic.
Sekcja wysłała list z protestem do prezydenta Ryszarda Grobelnego. Podobnie zrobili organizatorzy poznańskiej Masy Krytycznej, comiesięcznej demonstracji rowerzystów. - Gratulujemy władzom tytułu Lidera Ekologii, który Poznań dostał za Rok Klimatu i Środowiska - mówi Kamila Sapikowska z Masy. - Mamy nadzieję, że prezydent będzie kontynuował proekologiczną politykę i przeznaczy na ścieżki więcej pieniędzy. Bo rower to najbardziej ekologiczny środek transportu.
Na co wystarczyłoby zaplanowane przez urzędników pół miliona? - M.in. na kilka remontów i wytyczenie kontrapasa na ul. 27 Grudnia oraz otworzenie ścieżki wzdłuż pl. Wolności - wymienia Andrzej Billert z ZDM. Droga przy placu powstała rok temu podczas remontu chodnika przed szczytem klimatycznym. To nie satysfakcjonuje rowerzystów. - W budżecie powinny znaleźć się pieniądze na przedłużenie ścieżki na Bukowskiej od Przybyszewskiego do Roosevelta - uważa Beim. - W ten sposób powstałaby trasa z centrum do granic miasta. To rozwiązanie systemowe, a nie przypadkowy odcinek.
- 30 komentarzy
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
13 głosów
-
Żenada, naprawde panie Prezydencie
cegla000
20.11.09, 08:34
Zupelnie co innego Pan mowi niz robi. Najwazniejsze zadania obecnego prezydentaPoznania to maslenie pseudo inwestorom, ktorzy najchetniej zabetonowali by calemiasto i kierowcom, ktorym i tak»
-
Ale cena wychodzi 2000 zł za metr kwadratowy.
vladislaviak
20.11.09, 18:21
Ciekawe dlaczego tyle.Polbruk kosztuje około 25 zł u producenta cena oczywiście z vatem.Układanie kostki robocinzna w przypadku budowy śieżki utwardzenia itd jakieś od 25 do 100 zł za »
-
500 m ścieżek rowerowych ... hmmm ...
reveri
21.11.09, 17:08
... to są ca. 2 minuty jazdy !»
Najczęściej czytane24 htydzień




