Żeby nie było jednostronnie, to na początek powiem o negatywach. Eskulap kuleje pod względem nagłośnienia i dostępu świeżego powietrza. Widzowie, którzy nie znali wszystkich płyt Ostrego, mogli mieć duże trudności z odróżnieniem poszczególnych utworów. Tym bardziej, że rapera wspierał nie tylko DJ Haem, ale też muzycy z zespołu Sofa - koncertujący z nim od 2004 roku. To spowodowało delikatną zmianę aranżacji. Godzinne spóźnienie artystów również uważam za faux pas. Chociaż publiczność wcale nie była lepsza. W trakcie występu DJ Kangura nawoływali Ostrego do szybszego wyjścia na scenę, utrudniając tym samym jego grę.
Po tym pesymistycznym wstępie chcę jednak stwierdzić jednoznacznie - koncert był jak zwykle świetny i jak zwykle na najwyższym poziomie. I choć O.S.T.R. w trakcie swoich występów jest raczej przewidywalny, to zawsze daje widzom to, po co przyszli, czyli zastrzyk dobrego rapu i garść komentarzy do otaczającej nas rzeczywistości. Poza tym wytrwale mówi o tym, w co wierzy najmocniej. A wierzy w Polskę, miłość i pokój.
Pomimo tego, że koncert nie promował żadnej nowej płyty, to najwięcej utworów usłyszeliśmy z dziesiątego, ostatniego krążka Ostrego - "OCB". Nie zabrakło na nim również numerów ze starszych płyt, co mogło wszystkim zobrazować dotychczasowe etapy twórczości rapera i producenta. Po pierwszym kawałku pt.: "Strach" Ostry na dobre zmył z naszych twarzy oznaki zniecierpliwienia. Po kolejnych utworach było już tylko lepiej. Wywody na tematy poważne i wzniosłe puentował zabawną anegdotą lub żartem, co sprawiło, że miał bardzo dobry kontakt z publiką.
Potęgowały to jeszcze opowieści o jego rodzinie, zwłaszcza synu. Oprócz tego zainicjował poznański debiut swojego kolegi z Bałut, Hryty, który na co dzień jest członkiem składu Koncept i ekipy Tabasco Nagrania. Hryta, do granych utworów Ostrego, podłączył swoje zwrotki, co sprawiło, że koncert, jako całość, zyskał na świeżości i różnorodności. Mniej widoczny niż zazwyczaj stał się natomiast, znany ze wszystkich wcześniejszych koncertów, hajtmen Adama, Kochan. Nie zabrakło również stałego elementu - freestyle'u, w którym Ostry jest jednym z najbardziej utalentowanych raperów.
Oprócz wcześniej wymienionego kawałka "Strach" na koncercie zagrane zostały również: "Miłości nie ma dziś", "Blok", "Dla tych kilku rzeczy", "Reprezentuj", "Synu", "Flow Virus", "Odzyskamy hip hop", "Dom", "Komiks", "Kochana Polsko" i kilka innych. Na bis O.S.T.R. zaprezentował swoje umiejętności w grze na keyboardzie.
Zobacz, jak rapował O.S.T.R. podczas poznańskiego koncertu