Ryszard Grobelny zostanie członkiem PO?
17.11.2009
, aktualizacja: 16.11.2009 20:01
- Ryszard Grobelny może być kandydatem Platformy w wyborach na prezydenta Poznania tylko pod warunkiem, że zapisze się wcześniej do partii - mówi radny PO Michał Tomczak. Ale części jego kolegów marzy się inny kandydat - europoseł Filip Kaczmarek
ZOBACZ TAKŻE
- Grobelny: nie chcę podwyżek cen biletów, bo to lubię (03-12-09, 17:26)
- Kaczmarek nie chce, ale musi. Będzie kandydował? (15-11-09, 21:26)
- Panie Prezydencie, gdyby mógł pan nie kandydować (06-11-09, 11:54)
Wywiad z Kaczmarkiem, który opublikowaliśmy w "Gazecie", to kolejny sygnał, że Ryszard Grobelny dzieli wielkopolskich polityków PO. Kaczmarek wytknął Grobelnemu szereg błędów w rządzeniu miastem: spóźnioną reakcję na dziurę w budżecie, szukanie brakujących pieniędzy w portfelach poznaniaków, wydatki na festiwal Rock in Rio i promocję, ponoszone kosztem inwestycji komunikacyjnych. - Może dojść do tego, że - chcę, czy nie chcę - będę musiał wystartować w wyborach - powiedział Kaczmarek o aktualnej polityce prezydenta Ryszarda Grobelnego.
Słowa europosła to najmocniejsza od wyborów w 2006 r. krytyka wysoko postawionego polityka PO pod adresem Grobelnego. Tymczasem Platforma rozważa właśnie poparcie prezydenta w walce o kolejną reelekcję. - Nie chcemy bratobójczej walki. Nie doprowadzimy do sytuacji, w której kandydat Platformy będzie walczył z wywodzącym się z naszego środowiska Grobelnym - zdradził kilka tygodni temu Waldy Dzikowski, szef wielkopolskiej PO.
Ta deklaracja nie spodobała się części lokalnych polityków partii. - Nie założyłbym się, że tak właśnie będzie - mówi Kaczmarek w wywiadzie dla "Gazety". To samo usłyszeliśmy od kilku radnych PO.
Wygląda na to, że Platforma dzieli się na dwa obozy: zwolenników Grobelnego i jego kolejnej reelekcji (m.in. szef klubu radnych PO Wojciech Kręglewski i przewodniczący rady miasta Grzegorz Ganowicz) oraz zwolenników "odświeżenia" poznańskich władz (kilku radnych PO, Filip Kaczmarek, szef poznańskiej PO Dariusz Lipiński, który krytykował Grobelnego w ramach dyskusji o jego rządach, która toczy się na łamach "Gazety"). Czy to oznacza, że jednak dojdzie do walki Grobelnego z kandydatem PO?
- To nie byłoby najlepsze wyjście - mówi Grzegorz Ganowicz. - Trzeba pamiętać, że Platforma ma te same co Grobelny, polityczne korzenie - dodaje. Ganowicz również jest wymieniany jako jeden z możliwych kandydatów PO na prezydenta Poznania. Tego, kto byłby najlepszym kandydatem, nie chce rozstrzygać. - Nie wypada mi, skoro jestem w tym gronie wymieniany - ucina Ganowicz.
Radny PO Michał Tomczak przekonuje, że Platforma może nie tyle "poprzeć" Grobelnego, co go "wystawić". - Ostatnie uzgodnienie są takie, że Platforma ma mieć swojego kandydata. Więc jeżeli Grobelny chciałby nim zostać, to musiałby się do nas zapisać - mówi Tomczak.
A co z Kaczmarkiem, który również wysyła sygnał, że byłby zainteresowany walką o fotel prezydenta miasta? - To najlepszy kandydat, spośród tych, którzy pojawiają się na partyjnej giełdzie nazwisk - mówi były asystent Filipa Kaczmarka, radny PO Mariusz Wiśniewski. I reklamuje swojego dawnego szefa: - Ma doświadczenie samorządowe i europejskie, zna języki obce, poszukuje nowych rozwiązań, chce odejść od księgowego spojrzenia na miasto. Słowem, jego rządy przyniosłyby powiew świeżości, który w Poznaniu jest potrzebny.
- A jeżeli PO poprze jednak Grobelnego? - pytamy.
- Może się tak zdarzyć. Wtedy trzeba będzie zawrzeć z prezydentem polityczny kontrakt. Grobelny musiałby zmienić też swoje podejście do rządzenia miastem.
Radną PO Aldonę Szlagowską krytyka Filipa Kaczmarka pod adresem prezydenta Grobelnego nie zaskoczyła. - W demokratycznym kraju potrzebna jest racjonalna krytyka, która posuwa dyskusję do przodu. Nie wiem, czy Poznań Filipa Kaczmarka różniłby się znacząco od Poznania rządzonego przez Ryszarda Grobelnego. Nim PO zdecyduje się, kogo wystawić w wyborach na prezydenta miasta, powinniśmy merytorycznie podyskutować z potencjalnymi kandydatami o ich programie - mówi.
Podobnego zdania jest radny Wojciech Majchrzycki: - Chciałbym wiedzieć, jak Ryszard Grobelny i Filip Kaczmarek zamierzają zarządzać miastem. Dobrze, że wywiad "Gazety" z Kaczmarkiem rozpoczął taką dyskusję.
Słowa europosła to najmocniejsza od wyborów w 2006 r. krytyka wysoko postawionego polityka PO pod adresem Grobelnego. Tymczasem Platforma rozważa właśnie poparcie prezydenta w walce o kolejną reelekcję. - Nie chcemy bratobójczej walki. Nie doprowadzimy do sytuacji, w której kandydat Platformy będzie walczył z wywodzącym się z naszego środowiska Grobelnym - zdradził kilka tygodni temu Waldy Dzikowski, szef wielkopolskiej PO.
Ta deklaracja nie spodobała się części lokalnych polityków partii. - Nie założyłbym się, że tak właśnie będzie - mówi Kaczmarek w wywiadzie dla "Gazety". To samo usłyszeliśmy od kilku radnych PO.
Wygląda na to, że Platforma dzieli się na dwa obozy: zwolenników Grobelnego i jego kolejnej reelekcji (m.in. szef klubu radnych PO Wojciech Kręglewski i przewodniczący rady miasta Grzegorz Ganowicz) oraz zwolenników "odświeżenia" poznańskich władz (kilku radnych PO, Filip Kaczmarek, szef poznańskiej PO Dariusz Lipiński, który krytykował Grobelnego w ramach dyskusji o jego rządach, która toczy się na łamach "Gazety"). Czy to oznacza, że jednak dojdzie do walki Grobelnego z kandydatem PO?
- To nie byłoby najlepsze wyjście - mówi Grzegorz Ganowicz. - Trzeba pamiętać, że Platforma ma te same co Grobelny, polityczne korzenie - dodaje. Ganowicz również jest wymieniany jako jeden z możliwych kandydatów PO na prezydenta Poznania. Tego, kto byłby najlepszym kandydatem, nie chce rozstrzygać. - Nie wypada mi, skoro jestem w tym gronie wymieniany - ucina Ganowicz.
Radny PO Michał Tomczak przekonuje, że Platforma może nie tyle "poprzeć" Grobelnego, co go "wystawić". - Ostatnie uzgodnienie są takie, że Platforma ma mieć swojego kandydata. Więc jeżeli Grobelny chciałby nim zostać, to musiałby się do nas zapisać - mówi Tomczak.
A co z Kaczmarkiem, który również wysyła sygnał, że byłby zainteresowany walką o fotel prezydenta miasta? - To najlepszy kandydat, spośród tych, którzy pojawiają się na partyjnej giełdzie nazwisk - mówi były asystent Filipa Kaczmarka, radny PO Mariusz Wiśniewski. I reklamuje swojego dawnego szefa: - Ma doświadczenie samorządowe i europejskie, zna języki obce, poszukuje nowych rozwiązań, chce odejść od księgowego spojrzenia na miasto. Słowem, jego rządy przyniosłyby powiew świeżości, który w Poznaniu jest potrzebny.
- A jeżeli PO poprze jednak Grobelnego? - pytamy.
- Może się tak zdarzyć. Wtedy trzeba będzie zawrzeć z prezydentem polityczny kontrakt. Grobelny musiałby zmienić też swoje podejście do rządzenia miastem.
Radną PO Aldonę Szlagowską krytyka Filipa Kaczmarka pod adresem prezydenta Grobelnego nie zaskoczyła. - W demokratycznym kraju potrzebna jest racjonalna krytyka, która posuwa dyskusję do przodu. Nie wiem, czy Poznań Filipa Kaczmarka różniłby się znacząco od Poznania rządzonego przez Ryszarda Grobelnego. Nim PO zdecyduje się, kogo wystawić w wyborach na prezydenta miasta, powinniśmy merytorycznie podyskutować z potencjalnymi kandydatami o ich programie - mówi.
Podobnego zdania jest radny Wojciech Majchrzycki: - Chciałbym wiedzieć, jak Ryszard Grobelny i Filip Kaczmarek zamierzają zarządzać miastem. Dobrze, że wywiad "Gazety" z Kaczmarkiem rozpoczął taką dyskusję.
- 12 komentarzy
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
7 głosów
-
Re: Ryszard Grobelny zostanie członkiem PO?
kruk_0
17.11.09, 11:58
masz dobre komentarze Gallu. »
-
Rycha mamy dosyć, do sejmu z nim :)
der-rauber
17.11.09, 12:03
Rycha mamy dosyć, do sejmu z nim :)albo niech będzie prezydentem RP, od kaczki każdy będzie lepszy, nawetprzedszkolak»
-
Ryszard Grobelny zostanie członkiem PO?
pies_baskervillow
17.11.09, 18:25
Kończ Wąsaty Rychu Wstydu Oszczędź. Czekamy na kogoś nowego!»
Najczęściej czytane24 htydzień




