Pudzian na stadionie Lecha nic nie podniesie
16.11.2009
, aktualizacja: 16.11.2009 19:39
- Przyjechał pan do Poznania podnosić tę wielką kratownicę? - pytali dziennikarze słynnego strong mana Mariusza Pudzianowskiego, który odwiedził stadion przy ul. Bułgarskiej. - Nie. Ja tu mogę najwyżej pomóc nacisnąć jakiś przycisk - śmiał się "Pudzian".
Na stadion przybył nie tylko znany siłacz, ale też grubo ponad setka poznaniaków ciekawych tego, jak wygląda największa budowa w mieście. Spółka Poznań Euro 2012 zorganizowała bowiem drzwi otwarte na stadionie.
Poznaniacy zobaczyli uniesioną na wysokość jednego metra kratownicę południową, która zawiśnie nad drugą trybuną. - Kratownica we wtorek ma ruszyć w górę i osiądzie na betonowych podporach już gotowych do tej operacji - mówi prezes spółki Ryszard Dembiński. Zwiedzających najbardziej interesowało to, czy wykonawcy zdążą z oddaniem stadionu na czas, czyli do czerwca przyszłego roku. Prezes Dembiński: - Wykonawca [czyli Hydrobudowa - przyp. red.] o terminach z nami nie rozmawia. Wnioskuję z tego, że problemu nie ma, a termin czerwcowy jest realny.
W poniedziałek na budowie wrzało jak w ulu. Trwały przygotowania do podniesienia kratownicy, demontowano żurawie po to, by w przyszłym tygodniu można było przenieść nad budowanymi trybunami dwie kolejne, już lżejsze kratownice. Choć pojawiły się informacje o planach przejścia na system trzyzmianowy, prezes Dembiński dementuje te informacje. - Na razie nie ma takiej potrzeby. Być może na trzy zmiany będziemy pracować wiosną, podczas prac wykończeniowych.
Zapewnił też, że wiosną piłkarze i kibice Lecha będą mogli wrócić na Bułgarską. - Jeśli budowa zostanie zabezpieczona, czynne będą trybuny czwarta i druga. Na "dwójce" zamknięte będzie tylko ostatnie piętro - mówi.
Poznaniacy zobaczyli uniesioną na wysokość jednego metra kratownicę południową, która zawiśnie nad drugą trybuną. - Kratownica we wtorek ma ruszyć w górę i osiądzie na betonowych podporach już gotowych do tej operacji - mówi prezes spółki Ryszard Dembiński. Zwiedzających najbardziej interesowało to, czy wykonawcy zdążą z oddaniem stadionu na czas, czyli do czerwca przyszłego roku. Prezes Dembiński: - Wykonawca [czyli Hydrobudowa - przyp. red.] o terminach z nami nie rozmawia. Wnioskuję z tego, że problemu nie ma, a termin czerwcowy jest realny.
W poniedziałek na budowie wrzało jak w ulu. Trwały przygotowania do podniesienia kratownicy, demontowano żurawie po to, by w przyszłym tygodniu można było przenieść nad budowanymi trybunami dwie kolejne, już lżejsze kratownice. Choć pojawiły się informacje o planach przejścia na system trzyzmianowy, prezes Dembiński dementuje te informacje. - Na razie nie ma takiej potrzeby. Być może na trzy zmiany będziemy pracować wiosną, podczas prac wykończeniowych.
Zapewnił też, że wiosną piłkarze i kibice Lecha będą mogli wrócić na Bułgarską. - Jeśli budowa zostanie zabezpieczona, czynne będą trybuny czwarta i druga. Na "dwójce" zamknięte będzie tylko ostatnie piętro - mówi.
- Dodaj komentarz
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
10 głosów
Najczęściej czytane24 htydzień







więcej zdjęć