Kaczmarek nie chce, ale musi. Będzie kandydował?
15.11.2009
, aktualizacja: 15.11.2009 21:26
Poznański europoseł Filip Kaczmarek coraz ostrzej krytykuje Ryszarda Grobelnego. Czy to początek starcia o to, który z nich zostanie kandydatem PO na prezydenta Poznania?
ZOBACZ TAKŻE
- Grobelny nie boi się Kaczmarka (18-11-09, 21:27)
- Ryszard Grobelny zostanie członkiem PO? (17-11-09, 08:00)
W szczerej rozmowie z "Gazetą" Kaczmarek wylicza grzechy Grobelnego: spóźniona reakcja w sprawie spadku prognozowanych wpływów do budżetu miasta w najbliższych latach, wymuszone tym spadkiem wielkie cięcia inwestycji, w końcu szukanie pieniędzy na ratowanie sytuacji w kieszeniach podatników.
- Propozycja podwyżek cen biletów czy rozważanie podniesienia opłat za przedszkola, to zniechęcanie ludzi do życia w Poznaniu - mówi Kaczmarek. I dodaje: - Jeżeli ta polityka się nie zmieni, to na pewno będę zniechęcał Platformę do popierania Ryszarda Grobelnego.
Czy sam powalczy o fotel prezydenta miasta? - Nie śnię po nocach, żeby być prezydentem. Może jednak dojść do tego, że - chcę, czy nie chcę - będę musiał w wyborach wystartować.
Rozmowa z Filipem Kaczmarkiem
Michał Kopiński, Michał Wybieralski: Napisał pan na swoim blogu, że jeśli pana miasto znajdzie się w nadzwyczajnie niebezpiecznej sytuacji, to choć nie planuje pan startu w wyborach na prezydenta, przemyśli pan sprawę jeszcze raz i "w stanie wyższej konieczności podejmie odpowiednią decyzję". Niczym dzielny kowboj, który proszony przez przerażonych mieszkańców, godzi się zostać szeryfem, żeby bronić miasto przed groźnym bandytą. Kto jest tym bandytą, panie pośle?
Filip Kaczmarek, eurodeputowany PO: - Tym bandytą jest groźba zastopowania inwestycji w mieście. Bandytą jest groźba bankructwa. Bandytą jest w końcu przerzucanie kosztów wyjścia z tej sytuacji na mieszkańców.
Panie pośle, to nawet gramatycznie nie pasuje. Dlaczego nie chce pan przyznać wprost, że bandytą w pana westernie jest Ryszard Grobelny?
- To tak, jak w Kościele katolickim - potępia się grzech, a nie grzesznika.
Ale grzechy, które pan wymienił, to grzechy Grobelnego.
- Nie tylko jego. Słabsza sytuacja finansowa miasta zależy też od czynników zewnętrznych, takich jak wpływy z podatków. Za ich spadek Grobelnego winić nie można. Można, co najwyżej, za spóźnioną reakcję i złe planowanie.
Za co jeszcze?
- Za to, gdzie i jak szuka pieniędzy, które miałyby tę dziurę w budżecie załatać. Bo skoro słyszę, że wracamy do biletu dziesięciominutowego, a tak naprawdę chodzi o skrócenie czasu biletu 15-minutowego do 10 minut, to ja tego nie kupuję. Bo powrót to biletu dziesięciominutowego byłby wtedy, gdyby kosztował on tyle, ile kiedyś. A nie tyle, ile teraz kosztuje 15-minutowy! Nazwanie tego "powrotem" jest zabiegiem czysto PR-owskim.
Czyli Grobelny jest zagrożeniem dla Poznania?
- Może być. Jeżeli zapowiedzi o wycięciu z budżetów na kolejne lata tych wszystkich inwestycji, o których pisaliście, ostatecznie się ziszczą, to będzie to dla miasta dramat. Niepokojących sygnałów było zresztą ostatnio więcej. Propozycja podwyżek cen biletów czy rozważanie podniesienia opłat za przedszkola, to zniechęcanie ludzi do życia w Poznaniu.
Grobelny stracił wyczucie?
- To bardzo doświadczony samorządowiec. Doświadczenie jest plusem, ale bywa też minusem. Czasami, jak się zbyt długo robi to samo, to popada się w rutynę. Brakuje? To podnosimy ceny!
Łatwo krytykować podwyżki i mówić "nie tędy droga". To którędy? Gdzie szukać brakujących w budżecie setek milionów?
- Trzeba zacząć od oszczędności w wydatkach bieżących. Zastanowić się, czy potrzebujemy aż tylu urzędników i czy powinniśmy wydawać w tak ciężkich czasach 20 mln zł na promocję. Najpierw się kupuje buty, a dopiero potem kolczyki.
Takie kolczyki to według pana np. festiwal Rock in Rio?
- Zdecydowanie. Dziwię się Grobelnemu, że chce wydać na niego 40 mln zł, gdy tak znane festiwale jak Coke czy Open`er kosztują Kraków i Gdynię odpowiednio 200 tys. i 700 tys. zł. Znam prezydenta od wielu lat i jak przeczytałem, że Rock in Rio jest dla niego ważniejszy niż inwestycje, to zdębiałem.
- Propozycja podwyżek cen biletów czy rozważanie podniesienia opłat za przedszkola, to zniechęcanie ludzi do życia w Poznaniu - mówi Kaczmarek. I dodaje: - Jeżeli ta polityka się nie zmieni, to na pewno będę zniechęcał Platformę do popierania Ryszarda Grobelnego.
Czy sam powalczy o fotel prezydenta miasta? - Nie śnię po nocach, żeby być prezydentem. Może jednak dojść do tego, że - chcę, czy nie chcę - będę musiał w wyborach wystartować.
Rozmowa z Filipem Kaczmarkiem
Michał Kopiński, Michał Wybieralski: Napisał pan na swoim blogu, że jeśli pana miasto znajdzie się w nadzwyczajnie niebezpiecznej sytuacji, to choć nie planuje pan startu w wyborach na prezydenta, przemyśli pan sprawę jeszcze raz i "w stanie wyższej konieczności podejmie odpowiednią decyzję". Niczym dzielny kowboj, który proszony przez przerażonych mieszkańców, godzi się zostać szeryfem, żeby bronić miasto przed groźnym bandytą. Kto jest tym bandytą, panie pośle?
Filip Kaczmarek, eurodeputowany PO: - Tym bandytą jest groźba zastopowania inwestycji w mieście. Bandytą jest groźba bankructwa. Bandytą jest w końcu przerzucanie kosztów wyjścia z tej sytuacji na mieszkańców.
Panie pośle, to nawet gramatycznie nie pasuje. Dlaczego nie chce pan przyznać wprost, że bandytą w pana westernie jest Ryszard Grobelny?
- To tak, jak w Kościele katolickim - potępia się grzech, a nie grzesznika.
Ale grzechy, które pan wymienił, to grzechy Grobelnego.
- Nie tylko jego. Słabsza sytuacja finansowa miasta zależy też od czynników zewnętrznych, takich jak wpływy z podatków. Za ich spadek Grobelnego winić nie można. Można, co najwyżej, za spóźnioną reakcję i złe planowanie.
Za co jeszcze?
- Za to, gdzie i jak szuka pieniędzy, które miałyby tę dziurę w budżecie załatać. Bo skoro słyszę, że wracamy do biletu dziesięciominutowego, a tak naprawdę chodzi o skrócenie czasu biletu 15-minutowego do 10 minut, to ja tego nie kupuję. Bo powrót to biletu dziesięciominutowego byłby wtedy, gdyby kosztował on tyle, ile kiedyś. A nie tyle, ile teraz kosztuje 15-minutowy! Nazwanie tego "powrotem" jest zabiegiem czysto PR-owskim.
Czyli Grobelny jest zagrożeniem dla Poznania?
- Może być. Jeżeli zapowiedzi o wycięciu z budżetów na kolejne lata tych wszystkich inwestycji, o których pisaliście, ostatecznie się ziszczą, to będzie to dla miasta dramat. Niepokojących sygnałów było zresztą ostatnio więcej. Propozycja podwyżek cen biletów czy rozważanie podniesienia opłat za przedszkola, to zniechęcanie ludzi do życia w Poznaniu.
Grobelny stracił wyczucie?
- To bardzo doświadczony samorządowiec. Doświadczenie jest plusem, ale bywa też minusem. Czasami, jak się zbyt długo robi to samo, to popada się w rutynę. Brakuje? To podnosimy ceny!
Łatwo krytykować podwyżki i mówić "nie tędy droga". To którędy? Gdzie szukać brakujących w budżecie setek milionów?
- Trzeba zacząć od oszczędności w wydatkach bieżących. Zastanowić się, czy potrzebujemy aż tylu urzędników i czy powinniśmy wydawać w tak ciężkich czasach 20 mln zł na promocję. Najpierw się kupuje buty, a dopiero potem kolczyki.
Takie kolczyki to według pana np. festiwal Rock in Rio?
- Zdecydowanie. Dziwię się Grobelnemu, że chce wydać na niego 40 mln zł, gdy tak znane festiwale jak Coke czy Open`er kosztują Kraków i Gdynię odpowiednio 200 tys. i 700 tys. zł. Znam prezydenta od wielu lat i jak przeczytałem, że Rock in Rio jest dla niego ważniejszy niż inwestycje, to zdębiałem.
1
2
następne »
- 21 komentarzy
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
12 głosów
-
Kaczmarek nie chce, ale musi. Będzie kandydował?
trotyl18
15.11.09, 22:45
Panie Kaczmarek, przecież pan jesteś fajtłapą życiową. Pan jako prezydentodbije się poznaniakom czkawkę i po 4 latach nawet wyborcza będzie skomleć"grobelny wróć". »
-
Odpowiedni kandydat to...
belotto
15.11.09, 23:18
Odpowiedni kandydat - jak dla mnie - to osoba, która:- nie będzie podwyższać cen biletów MPK,- spowoduje obniżenie cen sieciówek MPK,- rozbuduje za swojej kadencji system transportu »
-
Właśnie że CNN, bo warto
brantdwa
16.11.09, 14:05
Trochę wiedzy się przyda. Panie Filipie jeżeli czyta Pan to tutaj trochęinformacji dlaczego warto się reklamować w CNN. Jest to raport PIAZ obadaniach, które zostały zrobione w kontekście »
Najczęściej czytane24 htydzień




