W USA było dużo Polaków, przyjechał do Poznania

Natalia Mazur
11.11.2009 , aktualizacja: 12.11.2009 14:54
A A A Drukuj
Alvin Oguttu od dwóch lat studiuje na Politechnice Poznańskiej mechanikę i budowę maszyn. Po śmierci mamy, dalsza nauka Kenijczyka stanęła pod znakiem zapytania
Alvin Oguttu
Fot. Łukasz Cynalewski / Agencja Gazeta
Alvin Oguttu
- Polska jest bardzo podobna do Kenii. Nie przeżyłem żadnego szoku kulturowego. Jedno co nas różni, to że my jesteśmy czarni, a wy biali - uśmiecha się Alvin Oguttu. - Szukałem studiów w Stanach. Na listach wykładowców znajdowałem mnóstwo polskich profesorów. Pomyślałem: może warto spróbować tutaj?

Alvin od 2007 r. studiuje na Politechnice Poznańskiej mechanikę i budowę maszyn. Nie wie jednak, czy uda mu się zdobyć dyplom: za naukę musi płacić, a mama, która przesyłała mu pieniądze na studia, zmarła.

- Po szkole średniej skończyłem w Kenii kurs przeduniwersytecki - opowiada Alvin. - Z matematyki, fizyki i chemii miałem najwyższe oceny. Pokazałem świadectwo w ambasadzie polskiej w Nairobi. Powiedzieli mi, że z taką średnią mam szansę na studia bez opłat. Był już jednak październik, za późno na złożenie podania o stypendium. Nie chciałem tracić roku. Postanowiłem o zwolnienie z czesnego starać się na miejscu.

Do Polski przyjechał w 2006 r. Najpierw uczył się w Łodzi, w Studium Języka Polskiego dla Cudzoziemców. 3 tys. euro za naukę zapłaciła Lucy Oguttu. Tymczasem Alvin szukał w Polsce instytucji przyznającej stypendia. Polska ambasada w Nairobi skierowała go do warszawskiego Biura Uznawalności Wykształcenia i Wymiany Międzynarodowej. Alvin napisał list, odpowiedzi nie dostał. Kiedy dostał się na politechnikę, Lucy Oguttu wysłała synowi 3,2 tys. euro na pierwszy rok nauki.

Parę miesięcy później ciężko zachorowała. - Lekarze stwierdzili zapalenie płuc. W styczniu 2008 r., akurat w czasie sesji, leciałem na jej pogrzeb do Mombasy - mówi Alvin. Ojciec Alvina nie żył już wtedy od paru lat.

- W obcym kraju Alvin został nagle sam na świecie. Bardzo to przeżył - mówi Ania, dziewczyna Alvina. - Zauważyłam, że nie może się na niczym skupić. Zaczęły się kłopoty, nie zaliczył sesji. Do Urzędu Wojewódzkiego, wydającego obcokrajowcom zgodę na pobyt, dotarła informacja, że został skreślony z listy studentów.

- Alvin powtarzał: "Będzie OK" - mówi Ania. - No i rzeczywiście, stopniowo wiele rzeczy się ułożyło.

Zaliczył zaległe przedmioty. Wyprostował sprawy w urzędach, w grudniu powinien dostać wizę, a później - dającą prawo pracy - kartę pobytu. Nie skończyły się jednak problemy finansowe. Jedynym źródłem utrzymania jest dla niego mieszkająca w Anglii siostra, regularnie wysyłająca braciom drobne kwoty. Wystarczą na przeżycie, ale na naukę już nie.

Politechnika zgodziła się na obniżenie opłaty za drugi rok studiów, lecz Kenijczyk był w stanie uregulować tylko jej część. Do końca lutego powinien zapłacić uczelni 3 250 euro. Inaczej zostanie skreślony z listy studentów. Nie może skorzystać ze stypendium, o którym myślał przed wyjazdem. Osób, które już studiują w Polsce, program nie obejmuje.

Mechanika i budowa maszyn jest jednym z kierunków szczególnie potrzebnych polskiej gospodarce. MSiSW proponuje Alvinowi, aby szukał pomocy na uczelni lub w organizacjach pozarządowych.

- Zwolnić z opłat nie możemy - zastrzega prof. Stefan Trzcieliński, prorektor Politechniki Poznańskiej. - Ale rektor może zgodzić się na ich obniżenie. Nie jesteśmy uczelnią bezduszną.

- Zorientuję się, czy Poznań może zaoferować Alvinowi jakieś stypendium - obiecuje Wojciech Bauer, koordynujący w Urzędzie Miasta projekt Open Cities (Otwarte Miasta). Jako miasto otwarte, Poznań chce przyciągać obcokrajowców, zwłaszcza studentów i ludzi z wyższym wykształceniem.

Alvin zamierza też szukać pomocy sam. - W naukę w Polsce zainwestowałem już prawie 7 tys. euro, nie chcę rezygnować. Może znajdzie się firma, w której mógłbym pracować w zamian za opłacenie czesnego? - zastanawia się Alvin.

Jeżeli znają Państwo firmę lub instytucję, która mogłaby pomóc Alvinowi, prosimy o kontakt: 0-61 85 89 339 lub natalia.mazur@poznan.agora.pl

Podziel się

  • Dodaj komentarz
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    8 głosów