Cegielski wciąż utrzymuje się na powierzchni
06.11.2009
, aktualizacja: 06.11.2009 11:56
Pracownicy HCP znów nie otrzymali terminowo wypłaty. Firma jest w dramatycznej sytuacji, ale jeszcze w tym miesiącu na jej konto powinno wpłynąć kilkadziesiąt milionów złotych, które zwiększą szanse na przetrwanie kryzysu.
ZOBACZ TAKŻE
- Głucho wszędzie, ciemno wszędzie - Ceglorz zamarł (12-11-09, 19:48)
- Zwolnieni z Cegielskiego bez wysokich odpraw (05-11-09, 21:00)
- Dziadkowie, rodzice i synowie - wszyscy w HCP (04-11-09, 19:41)
- Szczecin nie chce tramwajów Cegielskiego (03-11-09, 21:00)
- Ceglorz zawsze stawiał na jakość (03-11-09, 20:07)
- Cegielski dogaduje się z wierzycielem (02-11-09, 16:24)
- Lenartowski: Cegielski ratowany za późno (01-11-09, 21:00)
- HCP między młotem a kowadłem (28-10-09, 20:43)
- Ceglorz nie płaci długów, jest wniosek o upadłość (28-10-09, 20:41)
O Cegielskim mówi się ostatnio wszędzie - czy to na ulicach, na które zdesperowani pracownicy wyszli już dwa razy, czy to w Sejmie, gdzie choćby wczoraj o zasłużoną dla Poznania firmę upominała się poseł Krystyna Łybacka. Ale trudno się dziwić. Ostatnie miesiące to bodaj najtrudniejszy okres w dziejach tej firmy.
Na razie nie upadnie
Z powodu kryzysu i upadku stoczni Cegielski boleśnie odczuwa brak zamówień dla tego sektora. Fabryka Silników Okrętowych, prawdziwy okręt flagowy całej grupy HCP, nie ma pracy. W przyszłym roku może wyprodukować zaledwie cztery silniki, podczas gdy zwykle liczba ta wynosiła od 20 do 30 urządzeń.
W październiku zarząd zwolnił prawie 500 osób. Pracownicy obawiają się, że na tym nie koniec. Że przyszły rok przyniesie kolejne zwolnienia.
Sytuację pogarsza zadłużenie, które sięgnęło już 40 mln zł. Niedawno jeden z wierzycieli, nie mogąc doczekać się spłaty zadłużenia, złożył w sądzie wniosek o upadłość HCP. Na szczęście w ostatnich dniach obie strony podpisały ugodę, a na konto wierzyciela trafiła pierwsza rata spłaty zadłużenia - 300 tys. zł. Wniosek o upadłość został wycofany, ale nie wiadomo, czy także inne firmy nie zdecydują się w podobny sposób dochodzić swoich należności.
Ceglorz pilnie potrzebuje gotówki, bo nie dość, że nie wypłacił jeszcze zwolnionym odpraw, to kolejny raz zalega z wypłatą pensji pracownikom. Skąd weźmie brakujące miliony?
Spółki na sprzedaż
Przyjęty przez radę nadzorczą plan restrukturyzacji firmy zakłada docelowo prywatyzację całej grupy HCP do 2012 r. Jednak już teraz Cegielski ma sprzedać jedną ze swoich spółek - Fabrykę Pojazdów Szynowych. Pośrednikiem będzie Agencja Rozwoju Przemysłu, która jeszcze w tym miesiącu, po wycenie FPS wypłaci Cegielskiemu kilkadziesiąt milionów złotych niejako na poczet przyszłej sprzedaży fabryki. Dokładna kwota nie jest jeszcze znana, ale na pewno te pieniądze pozwolą utrzymać się firmie na powierzchni przez najbliższych kilka miesięcy.
Tymczasem FPS walczy o nowe zamówienia. Jest bliska wygrania przetargu na 6 tramwajów dla Szczecina, zamierza powalczyć o remont 30-40 składów pociągów dla przewozów regionalnych. - I bardzo dobrze. Każdy nowy kontrakt zwiększy wartość FPS przy sprzedaży - mówi Paweł Chudziński, przewodniczący rady nadzorczej HCP.
Pod młotek może pójść także Fabryka Silników Agregatowych i Trakcyjnych. Początkowo zarząd zamierzał połączyć ją z główną spółką HCP, ale na skutek protestów załogi, która obawiała się zwolnień w konsekwencji konsolidacji, odstąpił na razie od tego pomysłu. Przez pół roku zarząd będzie szukał inwestora branżowego i próbował sprywatyzować FSA. Sytuacja tej fabryki jest niezła na tle innych spółek Cegielskiego, choć już perspektywy na przyszły rok są znacznie gorsze. W tym roku FSA wyprodukuje 57 silników, podczas gdy portfel zamówień na 2010 r. zawiera na razie tylko 16 silników.
Prawdziwym ratunkiem dla HCP byłyby nowe kontrakty. Zarząd szuka ich, gdzie tylko się da. Prezes Jarosław Lazurko jest właśnie w Brazylii z misją gospodarczą organizowaną przez marszałka województwa. Podczas niedawnej wizyty w Polsce wiceminister przemysłu Brazylii oznajmił, że jego kraj już pokonał kryzys i zachęca do współpracy, zwłaszcza firmy z sektora stoczniowego.
Potrzebne kontrakty i technologie
Szans na zamówienia Cegielski upatruje też we współpracy z Armenią, dokąd mógłby eksportować wagony towarowe. Poseł Adam Szejnfeld tydzień temu podczas debaty w redakcji "Gazety" przypomniał też o możliwościach kooperacji z Wietnamem. Tymczasem pracownicy się niecierpliwią. - O Wietnamie słyszymy od dwóch lat i nic z tego nie wynika - mówi Zdzisław Stróżyk, lider Związku Zawodowego Metalowcy w HCP.
Cegielski nie może też już dalej opierać się jedynie na produkcji dla stoczni. Dlatego firma chce szybko zróżnicować swoją produkcję. Ma technologie potrzebne do produkcji dużych konstrukcji stalowych i zamierza np. wystartować w przetargu na konstrukcję dachu Stadionu Narodowego w Warszawie. Ceglorz może też produkować dmuchawy, komponenty do spalarni śmieci czy biogazowni oraz silniki, które mogłyby znaleźć zastosowanie w energetyce.
Poza tym HCP liczy na nowe technologie. Cegielski został w tym celu wciągnięty do programu offsetowego. Jak poinformował Szejnfeld, trwają też rozmowy z Grupą Bumar na udostępnienie jednej z technologii, która jest w dyspozycji spółki Wola.
Na razie nie upadnie
Z powodu kryzysu i upadku stoczni Cegielski boleśnie odczuwa brak zamówień dla tego sektora. Fabryka Silników Okrętowych, prawdziwy okręt flagowy całej grupy HCP, nie ma pracy. W przyszłym roku może wyprodukować zaledwie cztery silniki, podczas gdy zwykle liczba ta wynosiła od 20 do 30 urządzeń.
W październiku zarząd zwolnił prawie 500 osób. Pracownicy obawiają się, że na tym nie koniec. Że przyszły rok przyniesie kolejne zwolnienia.
Sytuację pogarsza zadłużenie, które sięgnęło już 40 mln zł. Niedawno jeden z wierzycieli, nie mogąc doczekać się spłaty zadłużenia, złożył w sądzie wniosek o upadłość HCP. Na szczęście w ostatnich dniach obie strony podpisały ugodę, a na konto wierzyciela trafiła pierwsza rata spłaty zadłużenia - 300 tys. zł. Wniosek o upadłość został wycofany, ale nie wiadomo, czy także inne firmy nie zdecydują się w podobny sposób dochodzić swoich należności.
Ceglorz pilnie potrzebuje gotówki, bo nie dość, że nie wypłacił jeszcze zwolnionym odpraw, to kolejny raz zalega z wypłatą pensji pracownikom. Skąd weźmie brakujące miliony?
Spółki na sprzedaż
Przyjęty przez radę nadzorczą plan restrukturyzacji firmy zakłada docelowo prywatyzację całej grupy HCP do 2012 r. Jednak już teraz Cegielski ma sprzedać jedną ze swoich spółek - Fabrykę Pojazdów Szynowych. Pośrednikiem będzie Agencja Rozwoju Przemysłu, która jeszcze w tym miesiącu, po wycenie FPS wypłaci Cegielskiemu kilkadziesiąt milionów złotych niejako na poczet przyszłej sprzedaży fabryki. Dokładna kwota nie jest jeszcze znana, ale na pewno te pieniądze pozwolą utrzymać się firmie na powierzchni przez najbliższych kilka miesięcy.
Tymczasem FPS walczy o nowe zamówienia. Jest bliska wygrania przetargu na 6 tramwajów dla Szczecina, zamierza powalczyć o remont 30-40 składów pociągów dla przewozów regionalnych. - I bardzo dobrze. Każdy nowy kontrakt zwiększy wartość FPS przy sprzedaży - mówi Paweł Chudziński, przewodniczący rady nadzorczej HCP.
Pod młotek może pójść także Fabryka Silników Agregatowych i Trakcyjnych. Początkowo zarząd zamierzał połączyć ją z główną spółką HCP, ale na skutek protestów załogi, która obawiała się zwolnień w konsekwencji konsolidacji, odstąpił na razie od tego pomysłu. Przez pół roku zarząd będzie szukał inwestora branżowego i próbował sprywatyzować FSA. Sytuacja tej fabryki jest niezła na tle innych spółek Cegielskiego, choć już perspektywy na przyszły rok są znacznie gorsze. W tym roku FSA wyprodukuje 57 silników, podczas gdy portfel zamówień na 2010 r. zawiera na razie tylko 16 silników.
Prawdziwym ratunkiem dla HCP byłyby nowe kontrakty. Zarząd szuka ich, gdzie tylko się da. Prezes Jarosław Lazurko jest właśnie w Brazylii z misją gospodarczą organizowaną przez marszałka województwa. Podczas niedawnej wizyty w Polsce wiceminister przemysłu Brazylii oznajmił, że jego kraj już pokonał kryzys i zachęca do współpracy, zwłaszcza firmy z sektora stoczniowego.
Potrzebne kontrakty i technologie
Szans na zamówienia Cegielski upatruje też we współpracy z Armenią, dokąd mógłby eksportować wagony towarowe. Poseł Adam Szejnfeld tydzień temu podczas debaty w redakcji "Gazety" przypomniał też o możliwościach kooperacji z Wietnamem. Tymczasem pracownicy się niecierpliwią. - O Wietnamie słyszymy od dwóch lat i nic z tego nie wynika - mówi Zdzisław Stróżyk, lider Związku Zawodowego Metalowcy w HCP.
Cegielski nie może też już dalej opierać się jedynie na produkcji dla stoczni. Dlatego firma chce szybko zróżnicować swoją produkcję. Ma technologie potrzebne do produkcji dużych konstrukcji stalowych i zamierza np. wystartować w przetargu na konstrukcję dachu Stadionu Narodowego w Warszawie. Ceglorz może też produkować dmuchawy, komponenty do spalarni śmieci czy biogazowni oraz silniki, które mogłyby znaleźć zastosowanie w energetyce.
Poza tym HCP liczy na nowe technologie. Cegielski został w tym celu wciągnięty do programu offsetowego. Jak poinformował Szejnfeld, trwają też rozmowy z Grupą Bumar na udostępnienie jednej z technologii, która jest w dyspozycji spółki Wola.
- Dodaj komentarz
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
0 głosów
Najczęściej czytane24 htydzień


