Msza na Facebooku: Krótkie kazania i ładne dziewczyny

Maria Bielicka
24.10.2009 , aktualizacja: 23.10.2009 20:02
A A A Drukuj
Na mszę św. do Dominikanów w niedziele o godz. 21 przychodzą takie tłumy, że trudno wejść do kościoła. Dominują młodzi: 25-30 lat. Szukają atmosfery, której nie ma w parafiach. A profil na Facebooku ma służyć dyskusji
O. Maciej Soszyński, który odprawia mszę o godz. 21 (tu na rejsie po Bałtyku)
Fot. Materiały Prasowe
O. Maciej Soszyński, który odprawia mszę o godz. 21 (tu na rejsie po Bałtyku)
1030 osób - tyle było na tej mszy św. podczas ostatniego liczenia wiernych, dwa tygodnie temu. - To o 230 więcej niż przed rokiem - cieszy się o. Maciej Soszyński, który właśnie o tej porze odprawia nabożeństwo.

Co ich przyciąga? - Krótkie, treściwe kazania, pozbawione księżowskiej maniery, dobre tempo i ładne dziewczyny - mówi Przemysław, który lata studenckie ma już sobą. - Ja niestety mam gorzej, od strony oświetlonego ołtarza trudno mi w pełni docenić urok dziewczyn. Tym bardziej że w kościele jest ciemno - żartuje o. Maciej. I dodaje już całkiem serio: - A jeśli chodzi o kazania: nie politykuję, bo się na polityce nie nam, staram się nie kokietować. Dbam o to, by odwoływać się do własnych doświadczeń i rzeczywiście mam sygnały, że jest to dobrze przyjmowane.

Mszę o godz. 21 do lipca ubiegłego roku odprawiał ojciec Jarosław Głodek, potem wyjechał do Warszawy. - Gdy ja przejąłem tę mszę, musiałem zmierzyć się ze schedą po ojcu Jarosławie, a to bardzo silna osobowość. Postanowiłem, że nie będę go naśladować, że nie będę się silić na dowcipy, ale spróbuję poszukać własnej drogi - mówi ojciec Maciej. - Zaprosiłem też do ołtarza ojca Mariusza Tabaczka, teraz mszę odprawiamy razem, a kazania mówimy na zmianę.

O. Maciej popularności niedzielnej mszy o godz. 21 nie tłumaczy jednak swoją ani o. Mariusza kaznodziejską błyskotliwością: - Młodzi ludzie po prostu wolą iść do kościoła wieczorem, bo od rana odpoczywają po sobotnich imprezach. Poza tym klimat wieczoru sprzyja skupieniu i intymnym przeżyciom, a Eucharystia do takich przeżyć należy.

Czy więc msza o godz. 21 wcale nie jest niezwykła? Ojciec Maciej uważa, że nie, choć przyznaje, że spora grupa wiernych to stali bywalcy: - Większości nie znam osobiście, ale znam z widzenia, bo obserwuję ich od ołtarza, a wielu w każdą niedzielę staje dokładnie w tych samych miejscach. Część znam z kursów przedmałżeńskich, część to grupa akademicka "Kresy" prowadzona przez ojca Mariusza.

To dla nich właśnie powstał profil na Facebooku, najpopularniejszym i najmodniejszym ostatnio serwisie społecznościowym. Profil: msza21 to nie tylko fanklub mszy u Dominikanów o godz. 21, ale też miejsce dla jej krytyków.

Stronę założyła niedawno jedna z uczestniczek "dwudziestki jedynki" Emilia Stankiewicz. Skąd pomysł? - Bywam u Dominikanów i pomyślałam, że młodym ludziom potrzebna jest przestrzeń do codziennej dyskusji na tematy poruszane podczas kazań i te, które podsuwa samo życie. Chciałam też, by ta idea była niejako nawiązaniem do otwartości i odwagi, której uczył ojciec Jarosław.

Żeby wejść na profil, trzeba wpisać hasło: msza21. Potem można już dyskutować i dzielić się uwagami. Ojciec Maciej zapewnia, że oczekuje dialogu, zwłaszcza w kwestiach poruszanych podczas kazań: - Fascynuje mnie, jak wypowiedziane słowo jest odbierane przez drugiego człowieka. Czasem okazuje się, że zupełnie niezgodnie z moją intencją - mówi. I podkreśla, że chętnie przyjmie też wszystkie uwagi krytyczne.

Na razie krytykantów brak. Fanów jest za to prawie 70. Niewielu z nich jednak daje się wciągnąć w dyskusje. Prowokuje ich właśnie Stankiewicz: "piszę, żeby podziękować ojcu Romanowi za dzisiejsze kazanie. Konkretne, bez oderwania od codziennego życia, pełne mądrości". Innym razem dzieli się myślami Leszka Kołakowskiego albo włącza do dyskusji na temat istoty "sweet spot". O co chodzi? - Sweet spot to idealne uderzenie w tenisie, które daje punkt. To również nawiązanie do o. Głodka, a konkretnie do pierwszego rozdziału tłumaczonej przez niego książki "Wieloryb nie może latać. O sztuce stawania się sobą".

Na forum pojawił się też niedawno wątek o roli świeckich w kościele, a u dołu strony zdjęcia ojców-przewodników. Warto obejrzeć, zwłaszcza zdjęcie o. Mariusza w stroju karnawałowym. Ojciec Mariusz niestety nie zgodził się na opublikowanie go w "Gazecie", ale skoro już je tam zamieścił, miejmy nadzieję, że nie wycofa.

Podziel się

  • 10 komentarzy
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    14 głosów