Strażnicy zarabiali na fotoradarach: nawet po 150 zł
22.10.2009
, aktualizacja: 22.10.2009 20:13
Strażnicy miejscy łapali piratów drogowych. Ale zamiast wystawić mandat, brali do własnej kieszeni od 30 do 150 zł
ZOBACZ TAKŻE
- Policja: Więcej fotoradarów na poznańskich ulicach! (29-07-10, 11:00)
- Nieostre zdjęcie z fotoradaru? Nie będzie mandatu (19-03-10, 07:05)
- 7 nauczycieli oskarżonych o pomoc w fałszerstwie (30-06-11, 00:00)
- Korupcji wśród strażników miejskich ciąg dalszy (21-10-09, 17:18)
- Znów łapówki w straży miejskiej. Trzech podejrzanych (15-10-09, 22:01)
- Strażnik zdjął blokadę za butelkę wódki? (24-08-09, 22:50)
- Strażnik brał łapówki, więc straci pracę (17-03-09, 19:49)
- Jak straż miejska psuje swój wizerunek (15-03-09, 12:24)
- Skazany strażnik miejski pilnuje Urzędu Miasta (11-03-09, 20:43)
W czwartek od rana w poznańskiej prokuraturze przesłuchiwano pięciu strażników miejskich, których w środę zatrzymali policjanci z wydziału do walki z korupcją.
"Gazeta" dowiedziała się, że to doświadczeni funkcjonariusze. Jeden z nich pracuje w straży miejskiej od 1991 r. Pozostali staż mają niewiele krótszy. Dwóch zatrzymanych pracowało ostatnio w referacie na Wildzie. Pozostali trzej zajmowali się obsługą przenośnego fotoradaru.
W czwartek wszystkim przedstawiono zarzuty korupcyjne. Strażnicy mieli za pieniądze rezygnować z wystawiania mandatów. Ci pracujący na Wildzie za kilkadziesiąt złotych byli skłonni zdjąć blokadę z koła źle zaparkowanego samochodu i puścić przewinienie w niepamięć. Strażnicy od fotoradaru zapominali z kolei o kierowcach, którzy przekroczyli prędkość. - Niewystawienie mandatu kosztowało w tym wypadku od 30 do 150 zł - ujawnia Romuald Piecuch z zespołu prasowego wielkopolskiej policji.
O ile blokadę można założyć i zdjąć bez zostawiania śladu w dokumentach, o tyle zniszczyć zdjęcie wykonane przez fotoradar jest trudniej. Policja nie ujawnia, jaką metodę stosowali strażnicy.
Korupcyjny proceder kwitł przez siedem miesięcy. Pierwsze zarzuty dotyczą września 2008 r. Ostatnie - marca tego roku. A to oznacza, że strażnicy nie zrezygnowali z brania łapówek nawet wtedy, gdy przed rokiem policja zatrzymała siedmiu skorumpowanych strażników ze Starego Miasta. Ci z kolei nie wystawiali mandatów w zamian za drobne upominki: darmowe strzyżenie u fryzjera lub obiad.
Każdemu z zatrzymanych w środę strażników prokuratura przedstawiła od jednego do czterech zarzutów. Razem z nimi zatrzymano także cztery osoby podejrzane o wręczanie im łapówek. - Przekazywali je osobiście albo za pośrednictwem znajomych i rodziny - dodaje Romuald Piecuch.
Policja nie chce łączyć zatrzymań z ubiegłoroczną aferą. Część zatrzymanych teraz strażników zeznawała w tamtej sprawie jako świadkowie. Nieoficjalnie wiadomo także, że obciążające ich dowody policja zdobyła także dzięki nagraniom z podsłuchów. - Nie udzielamy informacji o metodach operacyjnych - ucina ten temat Romuald Piecuch.
Przed tygodniem policja zatrzymała trzech innych strażników miejskich - wzięli łapówkę od chłopaka, który na przyczepie zaparkowanego samochodu umieścił reklamę. Gdy dowiedział się o tym jego ojciec, poszedł ze skargą do przełożonego strażników, a ten wezwał policję.
W sumie w ciągu roku na przyjmowaniu łapówek złapano już 15 strażników miejskich.
"Gazeta" dowiedziała się, że to doświadczeni funkcjonariusze. Jeden z nich pracuje w straży miejskiej od 1991 r. Pozostali staż mają niewiele krótszy. Dwóch zatrzymanych pracowało ostatnio w referacie na Wildzie. Pozostali trzej zajmowali się obsługą przenośnego fotoradaru.
W czwartek wszystkim przedstawiono zarzuty korupcyjne. Strażnicy mieli za pieniądze rezygnować z wystawiania mandatów. Ci pracujący na Wildzie za kilkadziesiąt złotych byli skłonni zdjąć blokadę z koła źle zaparkowanego samochodu i puścić przewinienie w niepamięć. Strażnicy od fotoradaru zapominali z kolei o kierowcach, którzy przekroczyli prędkość. - Niewystawienie mandatu kosztowało w tym wypadku od 30 do 150 zł - ujawnia Romuald Piecuch z zespołu prasowego wielkopolskiej policji.
O ile blokadę można założyć i zdjąć bez zostawiania śladu w dokumentach, o tyle zniszczyć zdjęcie wykonane przez fotoradar jest trudniej. Policja nie ujawnia, jaką metodę stosowali strażnicy.
Korupcyjny proceder kwitł przez siedem miesięcy. Pierwsze zarzuty dotyczą września 2008 r. Ostatnie - marca tego roku. A to oznacza, że strażnicy nie zrezygnowali z brania łapówek nawet wtedy, gdy przed rokiem policja zatrzymała siedmiu skorumpowanych strażników ze Starego Miasta. Ci z kolei nie wystawiali mandatów w zamian za drobne upominki: darmowe strzyżenie u fryzjera lub obiad.
Każdemu z zatrzymanych w środę strażników prokuratura przedstawiła od jednego do czterech zarzutów. Razem z nimi zatrzymano także cztery osoby podejrzane o wręczanie im łapówek. - Przekazywali je osobiście albo za pośrednictwem znajomych i rodziny - dodaje Romuald Piecuch.
Policja nie chce łączyć zatrzymań z ubiegłoroczną aferą. Część zatrzymanych teraz strażników zeznawała w tamtej sprawie jako świadkowie. Nieoficjalnie wiadomo także, że obciążające ich dowody policja zdobyła także dzięki nagraniom z podsłuchów. - Nie udzielamy informacji o metodach operacyjnych - ucina ten temat Romuald Piecuch.
Przed tygodniem policja zatrzymała trzech innych strażników miejskich - wzięli łapówkę od chłopaka, który na przyczepie zaparkowanego samochodu umieścił reklamę. Gdy dowiedział się o tym jego ojciec, poszedł ze skargą do przełożonego strażników, a ten wezwał policję.
W sumie w ciągu roku na przyjmowaniu łapówek złapano już 15 strażników miejskich.
- 80 komentarzy
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
16 głosów
-
Strażnicy zarabiali na fotoradarach: nawet po 1...
tata60
22.10.09, 20:03
Tak kończy się ,,odkomuszanie służb". Przyjmuje się do prtacy byle co i byle kogo, najczęściej po znajomości. Przecież wiadomo, że jak się obniży kryteria przyjmowania do jakiejkolwiek »
-
Re: Strażnicy zarabiali na fotoradarach: nawet po
jerzy8-net
22.10.09, 20:34
Masz racje. Na tej samej zasadzie mozna stwierdzic, ze wina PO jest, ze try przyszedles na swiat. Molkontentow i pyskaczy , twojego pokroju , jest wystarczajaco duzo a kombinatorow do »
-
Strażnicy zarabiali na fotoradarach: nawet po 1...
czarny-mocherek
24.10.09, 17:01
Baranie jeden nie masz co robić to zacznij czytać ustawy o strażach gminnych,a później wypowiadaj się, może wtedy będziesz miał chociaż jakieś pojęcie oczym piszesz bo jak na razie to wiedzą»
Najczęściej czytane24 htydzień




