Wszyscy jesteśmy poznaniakami

Michał Wybieralski
20.10.2009 , aktualizacja: 20.10.2009 17:08
A A A Drukuj
- Na aglomeracji musi skorzystać i Poznań, i poszczególne gminy. Inaczej ona nigdy nie powstanie - uważa prezydent Ryszard Grobelny.
Władze Poznania, powiatu i okolicznych gmin chcą współpracować, by efektywniej wydawać pieniądze i rządzić regionem. Jak to robić dyskutowano podczas wczorajszej debaty poświęconej aglomeracji poznańskiej, zorganizowanej przez Urząd Miasta i "Głos Wielkopolski".

- Każda gmina może osobno budować szkoły - mówił prezydent Grobelny. - Ale czy nie lepiej dojść do porozumienia i stworzyć w aglomeracji uzupełniającą się sieć szkół? Podobnie można postąpić ze szpitalami.

- Powinniśmy wzorować się na aglomeracji hanowerskiej. Ona tworzyła się przez 40 lat - podpowiada starosta poznański Jan Grabkowski. Na razie polskie prawo nie pozwala na tworzenie takich związków aglomeracyjnych. - Dlatego musimy tworzyć organizacje celowe, np. związek odpadowy czy związek komunikacyjny. Już dziś działa Poznańska Lokalna Organizacja Turystyczna, która promuje Poznań i okoliczne gminy - tłumaczył prezydent Grobelny.

Dziś w aglomeracji pojawiają się konflikty. - Z Poznania do okolicznych gmin wyprowadzają się bogatsi mieszkańcy - mówi Grobelny. - Budżet miasta traci wpływy z ich podatków. Nie utrzymują oni np. teatru, ale z niego korzystają. Teatr jest utrzymywany z podatków biedniejszych osób, które zostają w Poznaniu. To nie do końca sprawiedliwe - uważa prezydent. Dlatego jego zdaniem w aglomeracji gminy powinny dzielić się zadaniami. Na przykład Murowana Goślina już przejęła od Poznania żeńską drużynę siatkówki, dla której nie było miejsca w naszym mieście.

Co o aglomeracji sądzą sami mieszkańcy? - Lokalne społeczności dążą do autonomii, chcą same decydować o swoim losie. Nie będą chciały się jednoczyć - uważa Arleta Matuszewska z obywatelskiego stowarzyszenia "My-Poznaniacy". Bardziej optymistyczni są politycy, którzy liczą na silne więzi społeczne. - Wielu mieszkańców ościennych gmin mówi o sobie, że są poznaniakami - uważa Tomasz Łęcki, burmistrz Murowanej Gośliny. - Przepływ ludności jest płynny. Ja mieszkałem wiele lat w Poznaniu, teraz mieszkam w Murowanej Goślinie, ale możliwe, że moje dzieci wrócą do Poznania - dodaje.

Podziel się

  • 3 komentarze
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    4 głosy