Kolorowe diody pomogą rodzącym złagodzić ból?
01.07.2011
, aktualizacja: 16.10.2009 18:01
Diody działają na pilota. Przy jego pomocy rodząca może wybrać sobie kolor, na jaki chce mieć w danej chwili podświetlony sufit. Do wyboru jest czerwony, zielony, żółty, fioletowy, turkusowy...
To nie scena z filmu science fiction, ale położniczy szpital św. Rodziny przy ul. Jarochowskiego świeżo po remoncie. Rodzi się tu co roku 2,5 tys. dzieci.
Kolorowe diody to oczywiście niejedyna zmiana. W czasie przebudowy dawnego poklasztornego gmachu zupełnie nowy wygląd zyskał oddział ginekologiczny, położniczy, noworodkowy oraz porodówki.
Największe przeobrażenie przeszły trzy sale porodowe, które od dawna czekały na remont. Teraz jest w nich nowocześnie i przytulnie, choć niestety nadal ciasno. Sale do porodów rodzinnych już wcześniej miały wyższy standard, ale teraz wzbogaciły się o możliwość kolorowego podświetlenia sufitów, czy bezprzewodowy internet, z którego zresztą korzystać mogą również pacjentki oddziału ginekologicznego.
Na wszystkich oddziałach szpitala wymienione zostały okna, drzwi, futryny i podłogi, które teraz są jasno popielate z niebieskimi elementami, a na porodówce - zielone. Nowiutkie są również dyżurki pielęgniarek i windy. Wyremontowany został również szeroki korytarz z widokiem na dziedziniec i ze stolikami, przy których pacjentki po porodzie mogą przyjmować swoich gości, bo na położnictwie do sal rodzinom kobiet wchodzić nie wolno.
W trakcie remontu kosztującego ok. 2 mln zł większość sal zyskała też łazienki. Jedyne, czego nie dało się przebudować, to wąskie korytarze.
W szpitalu prócz położnictwa działa też oddział urologiczny, który wciąż czeka na remont. Pacjenci po zabiegach leżą tu w dużej sali, która wcześniej była klasztorną kaplicą. Przypominają o tym wysokie, stare sklepienia. A w miejscu, gdzie wcześniej musiał stać ołtarz, jest teraz biurko lekarza dyżurnego.
Kolorowe diody to oczywiście niejedyna zmiana. W czasie przebudowy dawnego poklasztornego gmachu zupełnie nowy wygląd zyskał oddział ginekologiczny, położniczy, noworodkowy oraz porodówki.
Największe przeobrażenie przeszły trzy sale porodowe, które od dawna czekały na remont. Teraz jest w nich nowocześnie i przytulnie, choć niestety nadal ciasno. Sale do porodów rodzinnych już wcześniej miały wyższy standard, ale teraz wzbogaciły się o możliwość kolorowego podświetlenia sufitów, czy bezprzewodowy internet, z którego zresztą korzystać mogą również pacjentki oddziału ginekologicznego.
Na wszystkich oddziałach szpitala wymienione zostały okna, drzwi, futryny i podłogi, które teraz są jasno popielate z niebieskimi elementami, a na porodówce - zielone. Nowiutkie są również dyżurki pielęgniarek i windy. Wyremontowany został również szeroki korytarz z widokiem na dziedziniec i ze stolikami, przy których pacjentki po porodzie mogą przyjmować swoich gości, bo na położnictwie do sal rodzinom kobiet wchodzić nie wolno.
W trakcie remontu kosztującego ok. 2 mln zł większość sal zyskała też łazienki. Jedyne, czego nie dało się przebudować, to wąskie korytarze.
W szpitalu prócz położnictwa działa też oddział urologiczny, który wciąż czeka na remont. Pacjenci po zabiegach leżą tu w dużej sali, która wcześniej była klasztorną kaplicą. Przypominają o tym wysokie, stare sklepienia. A w miejscu, gdzie wcześniej musiał stać ołtarz, jest teraz biurko lekarza dyżurnego.
- 11 komentarzy
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
7 głosów
-
Re: Kolorowe diody pomogą rodzącym złagodzić ból?
nikadwa
19.10.09, 22:29
Trochę mnie dziwią te opinie.Może warto najpierw trochę poczytać na temat chromoterapii (czyli terapii kolorami ),zanim podda się to krytyce.Uważam,że to wykorzystanie tej terapii w czasie »
Najczęściej czytane24 htydzień




