Śpią kwadrans mniej, by zyskać pół miliona
02.10.2009
, aktualizacja: 02.10.2009 21:39
Uniwersytet Ekonomiczny znalazł sposób na kryzys: studenci i wykładowcy muszą wcześniej wstawać.
ZOBACZ TAKŻE
- Student skatował portierkę w akademiku (09-10-09, 01:00)
- Studenckie sposoby na darmowe obiady i internet (01-10-09, 21:13)
- A gdyby Konin nagle najechał na Poznań... (01-10-09, 09:00)
- Nikt nie zna tych skrótów, ale jesteśmy fajni (28-09-09, 14:56)
- Głodny? Na co czekasz! (28-09-09, 11:46)
Za kwadrans ósma. Na Świętym Marcinie z "piątki" wysiada dziewczyna i rusza biegiem w kierunku Uniwersytetu Ekonomicznego. Chce zająć najlepsze miejsce w sali wykładowej? Stęskniła się za znajomymi? - Nie. Jestem na pierwszym roku. I już jestem spóźniona. Ten kwadrans robi dużą różnicę - odpowiada Ola, studentka towaroznawstwa.
Jeszcze w zeszłym roku przyszli ekonomiści zaczynali naukę jak większość poznańskich studentów: o godz. 8. Uczelnia zmieniła jednak rozkłady zajęć: wykłady startują o 7.45, a zajęcia o 7.50.
Na ćwiczenia z socjologii w Collegium Altum spóźnia się dziewięć osób. - Miałem burzliwy wieczór w SQ [klubie w Starym Browarze - przyp.red.] - tłumaczy Adrian Knapkiewicz. Zerwał się o godz. 7.30, szybko ubrał i z mieszkania przy ul. Gwarnej dotarł na uczelnię o godz. 8.03. Po zajęciach czeka na prowadzącą, Natalię Krzyżanowską. - Są może jakieś późniejsze grupy? - pyta z nadzieją. Jaśnieje, gdy dowiaduje się, że może się zapisać na godz. 17.
- Godz. 7.50 z początku rzeczywiście robi wrażenie. Ale to przecież tylko 10 minut różnicy. Kto rano wstaje, temu Pan Bóg daje - uśmiecha się Krzyżanowska. - A dzięki zmianie uczelnia ma pieniądze na inne cele.
- Najzabawniej jest na przerwach - stwierdza portier z Altum. - Śmiesznie zobaczyć, jak cała 20-osobowa grupa biegnie z jednych zajęć na drugie. Dlaczego się spieszą? Kiedyś przerwy trwały nawet pół godziny, teraz skróciły się do 10 minut.
Nowy plan zajęć ekonomicznej uczelni jest bardziej ekonomiczny. - Zyskujemy nawet pół miliona złotych rocznie - mówi prorektor UEP, prof. Piotr Banaszyk. Za sprawą wcześniejszych zajęć i krótszych przerw, uczelnia nie musi już wynajmować sal na Targach czy w Urzędzie Wojewódzkim.
Wcześniejsze pobudki są receptą na kryzys. - Jeszcze nie wiemy, jakie pieniądze na dydaktykę przyzna nam od stycznia Ministerstwo Nauki, a w związku z kryzysem możemy spodziewać się cięć - mówi Banaszyk.
Jeszcze wcześniej niż ekonomiści zaczynają naukę studenci Uniwersytetu Medycznego. Uczą się od świtu nie dla pieniędzy, lecz dla zdrowia. - Dla zdrowia pacjentów - zaznacza rzecznik uczelni dr Marek Ruchała. - Zajęcia z higieny dziecka rozpoczynają się już o 6.30. Bo w klinice jest to godzina kąpania noworodków. Ponadto studenci przyzwyczajają się w ten sposób do swojej przyszłej pracy. Lekarz nie zawsze może się wyspać.
Ale czy wczesne pobudki są zdrowe? - Z punktu widzenia fizjologii najlepiej kłaść się spać przed północą i budzić się o godz. 6, 6.30. - twierdzi Ruchała. Jako endokrynolog odradza jedynie wstawanie przed godz. 5, bo wtedy wydzielają się ważne dla funkcjonowania organizmu hormony. - Siedem godzin snu z powodzeniem wystarcza dorosłemu człowiekowi. Śpiąc dłużej marnujemy czas - mówi.
Najdłużej z poznańskich studentów śpią młodzi artyści. Dla sztuki. Na Akademii Sztuk Pięknych zdarzają się wprawdzie lektoraty z języka przed godz. 8, lecz zajęcia artystyczne i projektowe nie rozpoczynają się przed godz. 9. - Te zajęcia wymagają kreatywności, trzeba być wypoczętym, obudzonym - mówi prof. Bogumiła Jung, dziekan wydziału architektury i wzornictwa. Jednak artyści zwykle dość późno kładą się spać. - Obowiązki dziekana mogę wykonywać za dnia, ale tworzyć wyłącznie wieczorem, nie wcześniej niż o godz. 20 - mówi Jung.
Niezdrowo? - Wieczorem nie jesteśmy już rozpraszani przez bodźce zewnętrzne - zauważa Ruchała. W sowim życiu artysty nie ma nic dziwnego.
Dr Ruchała nie wątpi, że studentom UEP uda się przestawić na nowy rytm. - Sam kiedyś spałem po 2-3 godziny dziennie, kiedy kończyłem habilitację. I nic mi się nie stało. No, może trochę posiwiałem - przyznaje.
Polecamy: Poznań krok po kroku - serwis dla studenta
Jeszcze w zeszłym roku przyszli ekonomiści zaczynali naukę jak większość poznańskich studentów: o godz. 8. Uczelnia zmieniła jednak rozkłady zajęć: wykłady startują o 7.45, a zajęcia o 7.50.
Na ćwiczenia z socjologii w Collegium Altum spóźnia się dziewięć osób. - Miałem burzliwy wieczór w SQ [klubie w Starym Browarze - przyp.red.] - tłumaczy Adrian Knapkiewicz. Zerwał się o godz. 7.30, szybko ubrał i z mieszkania przy ul. Gwarnej dotarł na uczelnię o godz. 8.03. Po zajęciach czeka na prowadzącą, Natalię Krzyżanowską. - Są może jakieś późniejsze grupy? - pyta z nadzieją. Jaśnieje, gdy dowiaduje się, że może się zapisać na godz. 17.
- Godz. 7.50 z początku rzeczywiście robi wrażenie. Ale to przecież tylko 10 minut różnicy. Kto rano wstaje, temu Pan Bóg daje - uśmiecha się Krzyżanowska. - A dzięki zmianie uczelnia ma pieniądze na inne cele.
- Najzabawniej jest na przerwach - stwierdza portier z Altum. - Śmiesznie zobaczyć, jak cała 20-osobowa grupa biegnie z jednych zajęć na drugie. Dlaczego się spieszą? Kiedyś przerwy trwały nawet pół godziny, teraz skróciły się do 10 minut.
Nowy plan zajęć ekonomicznej uczelni jest bardziej ekonomiczny. - Zyskujemy nawet pół miliona złotych rocznie - mówi prorektor UEP, prof. Piotr Banaszyk. Za sprawą wcześniejszych zajęć i krótszych przerw, uczelnia nie musi już wynajmować sal na Targach czy w Urzędzie Wojewódzkim.
Wcześniejsze pobudki są receptą na kryzys. - Jeszcze nie wiemy, jakie pieniądze na dydaktykę przyzna nam od stycznia Ministerstwo Nauki, a w związku z kryzysem możemy spodziewać się cięć - mówi Banaszyk.
Jeszcze wcześniej niż ekonomiści zaczynają naukę studenci Uniwersytetu Medycznego. Uczą się od świtu nie dla pieniędzy, lecz dla zdrowia. - Dla zdrowia pacjentów - zaznacza rzecznik uczelni dr Marek Ruchała. - Zajęcia z higieny dziecka rozpoczynają się już o 6.30. Bo w klinice jest to godzina kąpania noworodków. Ponadto studenci przyzwyczajają się w ten sposób do swojej przyszłej pracy. Lekarz nie zawsze może się wyspać.
Ale czy wczesne pobudki są zdrowe? - Z punktu widzenia fizjologii najlepiej kłaść się spać przed północą i budzić się o godz. 6, 6.30. - twierdzi Ruchała. Jako endokrynolog odradza jedynie wstawanie przed godz. 5, bo wtedy wydzielają się ważne dla funkcjonowania organizmu hormony. - Siedem godzin snu z powodzeniem wystarcza dorosłemu człowiekowi. Śpiąc dłużej marnujemy czas - mówi.
Najdłużej z poznańskich studentów śpią młodzi artyści. Dla sztuki. Na Akademii Sztuk Pięknych zdarzają się wprawdzie lektoraty z języka przed godz. 8, lecz zajęcia artystyczne i projektowe nie rozpoczynają się przed godz. 9. - Te zajęcia wymagają kreatywności, trzeba być wypoczętym, obudzonym - mówi prof. Bogumiła Jung, dziekan wydziału architektury i wzornictwa. Jednak artyści zwykle dość późno kładą się spać. - Obowiązki dziekana mogę wykonywać za dnia, ale tworzyć wyłącznie wieczorem, nie wcześniej niż o godz. 20 - mówi Jung.
Niezdrowo? - Wieczorem nie jesteśmy już rozpraszani przez bodźce zewnętrzne - zauważa Ruchała. W sowim życiu artysty nie ma nic dziwnego.
Dr Ruchała nie wątpi, że studentom UEP uda się przestawić na nowy rytm. - Sam kiedyś spałem po 2-3 godziny dziennie, kiedy kończyłem habilitację. I nic mi się nie stało. No, może trochę posiwiałem - przyznaje.
Polecamy: Poznań krok po kroku - serwis dla studenta
- 11 komentarzy
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
7 głosów
-
Śpią kwadrans mniej, by zyskać pół miliona
87biedroneczka
02.10.09, 21:31
Jak pokazuje praktyka z Altum do budynku C nie da się przedostać w 5 minut.Zwłaszcza, kiedy trzeba zjechać jedną ze słynnych wind. Nawet prowadzący siępewnie spóźniają, ale cóż... :)»
-
Śpią kwadrans mniej, by zyskać pół miliona
cehaem
02.10.09, 21:48
Pan Ruchala piszach habil i spiac po 3 godziny dziennie chyba tez stracil rozum.Porownywac zajecia o 6.30 z kapaniem noworodkow to szczyt glupoty.»
-
Śpią kwadrans mniej, by zyskać pół miliona
jagoda2
02.10.09, 22:52
Proszę mi tylko powiedzieć, w jaki sposób dotrzeć z ulicy Mansfelda (tam również mamy zajęcia) w okolice UEP w 10 minut??? Pomijając fakt, że po owych 10 minutach student powinien już »
Najczęściej czytane24 htydzień




