Śpią kwadrans mniej, by zyskać pół miliona

Natalia Mazur
02.10.2009 , aktualizacja: 02.10.2009 21:39
A A A Drukuj
Uniwersytet Ekonomiczny znalazł sposób na kryzys: studenci i wykładowcy muszą wcześniej wstawać.
Po przesunięciu pierwszych zajęć o kwadrans, spóźnienia na Uniwersytecie Ekonomicznym to na razie norma
Fot. Tomasz Kamiński / Agencja G
Po przesunięciu pierwszych zajęć o kwadrans, spóźnienia na Uniwersytecie Ekonomicznym to na razie norma
Za kwadrans ósma. Na Świętym Marcinie z "piątki" wysiada dziewczyna i rusza biegiem w kierunku Uniwersytetu Ekonomicznego. Chce zająć najlepsze miejsce w sali wykładowej? Stęskniła się za znajomymi? - Nie. Jestem na pierwszym roku. I już jestem spóźniona. Ten kwadrans robi dużą różnicę - odpowiada Ola, studentka towaroznawstwa.

Jeszcze w zeszłym roku przyszli ekonomiści zaczynali naukę jak większość poznańskich studentów: o godz. 8. Uczelnia zmieniła jednak rozkłady zajęć: wykłady startują o 7.45, a zajęcia o 7.50.

Na ćwiczenia z socjologii w Collegium Altum spóźnia się dziewięć osób. - Miałem burzliwy wieczór w SQ [klubie w Starym Browarze - przyp.red.] - tłumaczy Adrian Knapkiewicz. Zerwał się o godz. 7.30, szybko ubrał i z mieszkania przy ul. Gwarnej dotarł na uczelnię o godz. 8.03. Po zajęciach czeka na prowadzącą, Natalię Krzyżanowską. - Są może jakieś późniejsze grupy? - pyta z nadzieją. Jaśnieje, gdy dowiaduje się, że może się zapisać na godz. 17.

- Godz. 7.50 z początku rzeczywiście robi wrażenie. Ale to przecież tylko 10 minut różnicy. Kto rano wstaje, temu Pan Bóg daje - uśmiecha się Krzyżanowska. - A dzięki zmianie uczelnia ma pieniądze na inne cele.

- Najzabawniej jest na przerwach - stwierdza portier z Altum. - Śmiesznie zobaczyć, jak cała 20-osobowa grupa biegnie z jednych zajęć na drugie. Dlaczego się spieszą? Kiedyś przerwy trwały nawet pół godziny, teraz skróciły się do 10 minut.

Nowy plan zajęć ekonomicznej uczelni jest bardziej ekonomiczny. - Zyskujemy nawet pół miliona złotych rocznie - mówi prorektor UEP, prof. Piotr Banaszyk. Za sprawą wcześniejszych zajęć i krótszych przerw, uczelnia nie musi już wynajmować sal na Targach czy w Urzędzie Wojewódzkim.

Wcześniejsze pobudki są receptą na kryzys. - Jeszcze nie wiemy, jakie pieniądze na dydaktykę przyzna nam od stycznia Ministerstwo Nauki, a w związku z kryzysem możemy spodziewać się cięć - mówi Banaszyk.

Jeszcze wcześniej niż ekonomiści zaczynają naukę studenci Uniwersytetu Medycznego. Uczą się od świtu nie dla pieniędzy, lecz dla zdrowia. - Dla zdrowia pacjentów - zaznacza rzecznik uczelni dr Marek Ruchała. - Zajęcia z higieny dziecka rozpoczynają się już o 6.30. Bo w klinice jest to godzina kąpania noworodków. Ponadto studenci przyzwyczajają się w ten sposób do swojej przyszłej pracy. Lekarz nie zawsze może się wyspać.

Ale czy wczesne pobudki są zdrowe? - Z punktu widzenia fizjologii najlepiej kłaść się spać przed północą i budzić się o godz. 6, 6.30. - twierdzi Ruchała. Jako endokrynolog odradza jedynie wstawanie przed godz. 5, bo wtedy wydzielają się ważne dla funkcjonowania organizmu hormony. - Siedem godzin snu z powodzeniem wystarcza dorosłemu człowiekowi. Śpiąc dłużej marnujemy czas - mówi.

Najdłużej z poznańskich studentów śpią młodzi artyści. Dla sztuki. Na Akademii Sztuk Pięknych zdarzają się wprawdzie lektoraty z języka przed godz. 8, lecz zajęcia artystyczne i projektowe nie rozpoczynają się przed godz. 9. - Te zajęcia wymagają kreatywności, trzeba być wypoczętym, obudzonym - mówi prof. Bogumiła Jung, dziekan wydziału architektury i wzornictwa. Jednak artyści zwykle dość późno kładą się spać. - Obowiązki dziekana mogę wykonywać za dnia, ale tworzyć wyłącznie wieczorem, nie wcześniej niż o godz. 20 - mówi Jung.

Niezdrowo? - Wieczorem nie jesteśmy już rozpraszani przez bodźce zewnętrzne - zauważa Ruchała. W sowim życiu artysty nie ma nic dziwnego.

Dr Ruchała nie wątpi, że studentom UEP uda się przestawić na nowy rytm. - Sam kiedyś spałem po 2-3 godziny dziennie, kiedy kończyłem habilitację. I nic mi się nie stało. No, może trochę posiwiałem - przyznaje.

Polecamy: Poznań krok po kroku - serwis dla studenta

Podziel się

  • 11 komentarzy
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    7 głosów

  • Śpią kwadrans mniej, by zyskać pół miliona 87biedroneczka 02.10.09, 21:31

    Jak pokazuje praktyka z Altum do budynku C nie da się przedostać w 5 minut.Zwłaszcza, kiedy trzeba zjechać jedną ze słynnych wind. Nawet prowadzący siępewnie spóźniają, ale cóż... :)»

  • Śpią kwadrans mniej, by zyskać pół miliona cehaem 02.10.09, 21:48

    Pan Ruchala piszach habil i spiac po 3 godziny dziennie chyba tez stracil rozum.Porownywac zajecia o 6.30 z kapaniem noworodkow to szczyt glupoty.»

  • Śpią kwadrans mniej, by zyskać pół miliona jagoda2 02.10.09, 22:52

    Proszę mi tylko powiedzieć, w jaki sposób dotrzeć z ulicy Mansfelda (tam również mamy zajęcia) w okolice UEP w 10 minut??? Pomijając fakt, że po owych 10 minutach student powinien już »