Euro 2012: Czysta toaleta pilnie potrzebna

Justyna Suchecka
30.09.2009 , aktualizacja: 30.09.2009 21:52
A A A Drukuj
- Jakby człowiek nie musiał, to by nie korzystał - wzdycha po wyjściu z toalety na poznańskim Dworcu Głównym PKP jedna z pasażerek. Jej opinię potwierdzają kontrolerzy, którzy w ciągu najbliższych dni sprawdzą blisko 40 toalet w naszym mieście. A wszystko przez piłkarskie Mistrzostwa Europy

Fot. Tomasz Kaminski / AG
Jak sprawdzają? Mogłam się przekonać na własne oczy.

Środa, godz. 10.30. Na Dworzec Główny PKP kontrolerzy przyjeżdżają w białych kombinezonach z odblaskami i dużym napisem na plecach: Patrol Czystości. Nie można ich przeoczyć, co nie ułatwia dyskretnej kontroli. Klaudia Śroń i Kamil Brudnicki są odpowiednio przeszkoleni i szczegółowa ocena toalety zajmuje im kilka minut.

Nieprzyjemny zapach

Idziemy na peron czwarty - to tu znajduje się wejście do dworcowej toalety. Kontrolerzy wchodzą bez zapowiedzi. I zaczynają sprawdzać: czy są kosze na śmieci w każdej toalecie, czy są ręczniki do wycierania rąk, jak pachnie w toaletach, czy podłoga jest czysta, czy toalety są dobrze oznaczone, czy są w nich bezdotykowe pojemniki na mydło (bo takie są lepsze!). Kontrolerzy nie płacą, nikt ich o pieniądze nie poprosi. I nie załatwiają swoich potrzeb.

Za to wszystko, co sprawdzą, każda toaleta może zdobyć 100 punktów. - Ale nawet ładna toaleta w warszawskiej włoskiej restauracji miała ich tylko 60 - zdradza Piotr Czajkowski, poznański koordynator akcji, który towarzyszy Patrolowi Czystości. Na liście rzeczy, które powinny znaleźć się w toaletach, są też te z wyższej półki: ręczniki bawełniane, płyn do dezynsekcji deski klozetowej i bezdotykowy pojemnik z pianą mydlaną. Zazwyczaj klienci toalet mogą o takich luksusach jedynie pomarzyć, tak jak na naszym dworcu.

Kontrola, którą mogłam obserwować, to część drugiej edycji kampanii Toaleta2012.pl. Program ma podnieść standard i czystość w szaletach. - Żebyśmy nie musieli się wstydzić przed rzeszą kibiców i turystów - mówi Andrzej Smółko z CWS-boco, firmy, która zainicjowała toaletową kampanię. Patrol Czystości wkroczył więc na ulice wszystkich miast, które gościć będą Euro 2012. Po próbnej ocenie w Warszawie organizatorzy ustalili, że na miano "czystej toalety" i złoty naklejkowy medal zasługują wszystkie szalety, które uzyskają połowę możliwych do zdobycia punktów. Jak się okazało w czasie kontroli na poznańskim Dworcu Głównym PKP - nie jest to łatwe.

Kiepska dostępność toalety nie zraża obojga kontrolerów. Gorzej jest zaraz po otwarciu drzwi: - Zapach jest nieprzyjemny - ocenia Klaudia Śroń, marszcząc nos. - Wystrój nie jest najlepszy - wtóruje Kamil Brudnicki.

Plusy na dworcu też są, ale raczej niewielkie. Dworcowy szalet jest w specyficzny sposób przyjazny obcokrajowcom. O tym, że trzeba za niego zapłacić - napisano i po niemiecku, i po angielsku. Niestety, inne komunikaty, np. o tym, że dziecko, owszem, można przewinąć, ale w innym pomieszczeniu, nie są przetłumaczone na obce języki. To, a także brak informacji o dostosowaniu do potrzeb osób niepełnosprawnych, dają dworcowej toalecie zaledwie... 35 punktów. Patrol sceptycznie kręci głowami. Idziemy dalej.

Szkolenia ze sprzątania

Przyjemny zapach, obrazek na ścianie i ciepłe powietrze. To nie łazienka w drogiej restauracji, a toaleta pod rondem Kaponiera i kolejny punkt na liście Patrolu Czystości. - Tego się nie spodziewałam - mówi Śroń. - Bardzo czysta i zadbana toaleta publiczna, jest w niej nawet suszarka bezdotykowa - dodaje.

Pani Renata, która obsługuje szalet: - Kontroluje nas sanepid i miasto. Zawsze jest czysto - zapewnia. Jej słowa potwierdzają kontrolerzy. Wynik: 70 punktów i złoty medal! - Nawet niektóre restauracje mogłyby się uczyć - kwituje Czajkowski. Czego brakuje? Papierowych ręczników. Po chwili okazuje się jednak, że to tylko toaletowy absurd: ręczniki są, ale trzeba o nie poprosić panią Renatę.

Czy wszystkie publiczne toalety są tak dobrze przygotowane na Euro 2012, jak ta pod Kaponierą? - Pracujemy nad tym - mówi Maciej Dźwig, dyrektor Usług Komunalnych. - Pół roku temu, kiedy szukałem kierownika miejskich toalet z wyższym wykształceniem i kilkuletnim doświadczeniem w zarządzaniu ludźmi, niektórzy się śmiali. Dziś już chyba nie mają powodów. Od tego czasu przeprowadziliśmy dla personelu szkolenia ze sprzątania, zakupiliśmy nowe sprzęty, m.in. do czyszczenia parowego - dodaje. W Poznaniu działa 12 publicznych toalet. - W najgorszym stanie jest ta na Rynku Łazarskim - przyznaje Dźwig. W najbliższych dniach sprawdzi ją niestety Patrol Czystości.

Wyniki kontroli poznamy 27 października.

A jak - Państwa zdaniem - prezentują się przed Euro 2012 publiczne toalety w Poznaniu? Który szalet jest najlepszy, a który najgorszy? Czekamy na opinie: czytelnicy@poznan.agora.pl

Podziel się

  • 13 komentarzy
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    10 głosów

  • Euro 2012: Czysta toaleta pilnie potrzebna inkwizytorstarszy 01.10.09, 03:26

    Wiem że to wołanie na puszczy,ale 90%obecnych polaków w toaletach publicznych zachowuje się jak by byli za stodołą-Przykre...»

  • Euro 2012: Czysta toaleta pilnie potrzebna t0rat0ra 04.10.09, 15:36

    Dodam,że wracając z Niemiec autobusem trzeba było korzystać z bezpłatnych"toalet" na trasie /0 papieru dokładny brud/ no i toalety na dworcu głównym wPoznaniu. Obraz nędzy i rozpaczy. Papier»