Rodzice Róży czekają na decyzje sądu
31.08.2009
, aktualizacja: 31.08.2009 20:50
Prokuratura przesłucha we wtorek matkę Róży. Kobieta podczas porodu została wysterylizowana i - jak mówi - dowiedziała się o tym ze szpitalnego wypisu
ZOBACZ TAKŻE
- Decyzja sądu: Róża wraca do rodziców! (15-09-09, 14:49)
- Prokurator sprawdza sterylizację mamy Róży (28-08-09, 23:00)
- Sąd przyspieszy decyzję w sprawie Szwaków (04-09-09, 20:17)
- Mamę małej Róży wysterylizowano bez jej zgody (28-08-09, 07:00)
- Jest opinia. Róża powinna wrócić do rodziców (03-09-09, 14:40)
- Ojciec Róży: Wreszcie! (15-09-09, 21:41)
- Rosną szanse na powrót małej Róży do domu! (03-09-09, 20:40)
- 'Lekarze nie mówili mi o sterylizacji' (01-09-09, 13:31)
- Minister sprawiedliwości o Róży Szwak (26-08-09, 21:04)
- Róża nie wróciła do domu (21-08-09, 21:22)
- "Decyzja o odebraniu Róży była pochopna" (13-08-09, 13:36)
- Zabrano jej czworo dzieci. Czy odbiorą też Różę? (11-08-09, 21:36)
- Sąd zabrał dziecko, bo w domu był bałagan (05-08-09, 09:17)
Wioletta Woźna i Władysław Szwak - ojciec Róży i trójki dzieci, które wspólnie wychowują - mówią, że o sterylizacji nikt im nie mówił. Prokuratura już po doniesieniach mediów wszczęła w tej sprawie śledztwo z urzędu.
W sądzie rejonowym w Szamotułach toczy się równocześnie sprawa Róży, noworodka, który został odebrany matce sześć dni po porodzie. Dziecko jest teraz w rodzinie zastępczej, bo sąd rozpoczął postępowanie o odebranie praw rodzicielskich jego matce.
Postępowanie nie dotyczyło jednak ojca dziecka, bo ten w dokumentach nie istniał. Zgubił dowód osobisty i nie mógł formalnie uznać dziecka. Zrobił to w ubiegłym tygodniu i tym samym zyskał pełnię praw rodzicielskich do swojego dziecka. Pełnomocnik rodziny złożyła wniosek o oddanie Róży ojcu. Tymczasem sąd w Szamotułach wszczął teraz z urzędu nowe postępowanie - o ograniczenie praw ojcu. Dlaczego?
Arkadiusz Rybarczyk, wiceprezes Sądu Rejonowego w Szamotułach: - Rodzicom ograniczono już prawa w przypadku trójki dzieci. Mają nadzór kuratora. Jeśli wobec tych dzieci ojciec ma ograniczone prawa, to trzeba sprawdzić, czy byłby w stanie w odpowiedni sposób zająć się kolejnym dzieckiem. W tej chwili takich zarzutów nie formułujemy. To tylko sprawdzenie - tłumaczy.
Sprawa trójki rodzeństwa Róży również jest w szamotulskim sądzie - kurator zawnioskował o umieszczenie także tych dzieci w placówce opiekuńczej i całkowite odebranie praw rodzicielskich do nich Szwakowi i matce Wioletcie Woźnej. Tak się stało mimo pozytywnych opinii - m.in. szkoły, proboszcza, opieki społecznej - z których wynika, że dzieci łączy z rodzicami silna więź, dobrze się uczą, nie chodzą głodne. Sąd postawił teraz połączyć to postępowanie ze sprawą Róży.
Kiedy można spodziewać się decyzji w sprawie Róży i jej rodzeństwa? - Trudno mi powiedzieć - mówi sędzia Rybarczyk. Okazuje się, że akta dotyczące rodzeństwa są teraz w Rodzinnym Ośrodku Diagnostyczno-Konsultacyjnym, który ocenia rodzinę Szwaków. Kiedy wrócą do sądu? Ośrodek badał rodzinę w zeszłym tygodniu, na wydanie opinii ma miesiąc. - Takie są procedury - zastrzega Rybarczyk.
A akta sprawy Róży? Nie wróciły jeszcze do Szamotuł z poznańskiego sądu okręgowego, choć ten swoje postanowienie wydał już dwa tygodnie temu. - Jak wrócą akta, to sędzia bez zwłoki wyznaczy termin posiedzenia - mówi Rybarczyk.
Eksperci od rozwoju dzieci podkreślają, że dla rozwoju noworodka każdy tydzień rozłąki z biologicznymi rodzicami ma ogromne znaczenie.
Marek Żebrowski z Biura Rzecznika Praw Dziecka: - Zwróciliśmy się do sądu w Szamotułach o informację w sprawie rozpoczęcia postępowania o ograniczenie praw ojcu Róży. Niezależnie od tego czekamy na rozpatrzenie wniosku, który złożyliśmy w ubiegłym tygodniu - o oddanie dziecka ojcu.
W sądzie rejonowym w Szamotułach toczy się równocześnie sprawa Róży, noworodka, który został odebrany matce sześć dni po porodzie. Dziecko jest teraz w rodzinie zastępczej, bo sąd rozpoczął postępowanie o odebranie praw rodzicielskich jego matce.
Postępowanie nie dotyczyło jednak ojca dziecka, bo ten w dokumentach nie istniał. Zgubił dowód osobisty i nie mógł formalnie uznać dziecka. Zrobił to w ubiegłym tygodniu i tym samym zyskał pełnię praw rodzicielskich do swojego dziecka. Pełnomocnik rodziny złożyła wniosek o oddanie Róży ojcu. Tymczasem sąd w Szamotułach wszczął teraz z urzędu nowe postępowanie - o ograniczenie praw ojcu. Dlaczego?
Arkadiusz Rybarczyk, wiceprezes Sądu Rejonowego w Szamotułach: - Rodzicom ograniczono już prawa w przypadku trójki dzieci. Mają nadzór kuratora. Jeśli wobec tych dzieci ojciec ma ograniczone prawa, to trzeba sprawdzić, czy byłby w stanie w odpowiedni sposób zająć się kolejnym dzieckiem. W tej chwili takich zarzutów nie formułujemy. To tylko sprawdzenie - tłumaczy.
Sprawa trójki rodzeństwa Róży również jest w szamotulskim sądzie - kurator zawnioskował o umieszczenie także tych dzieci w placówce opiekuńczej i całkowite odebranie praw rodzicielskich do nich Szwakowi i matce Wioletcie Woźnej. Tak się stało mimo pozytywnych opinii - m.in. szkoły, proboszcza, opieki społecznej - z których wynika, że dzieci łączy z rodzicami silna więź, dobrze się uczą, nie chodzą głodne. Sąd postawił teraz połączyć to postępowanie ze sprawą Róży.
Kiedy można spodziewać się decyzji w sprawie Róży i jej rodzeństwa? - Trudno mi powiedzieć - mówi sędzia Rybarczyk. Okazuje się, że akta dotyczące rodzeństwa są teraz w Rodzinnym Ośrodku Diagnostyczno-Konsultacyjnym, który ocenia rodzinę Szwaków. Kiedy wrócą do sądu? Ośrodek badał rodzinę w zeszłym tygodniu, na wydanie opinii ma miesiąc. - Takie są procedury - zastrzega Rybarczyk.
A akta sprawy Róży? Nie wróciły jeszcze do Szamotuł z poznańskiego sądu okręgowego, choć ten swoje postanowienie wydał już dwa tygodnie temu. - Jak wrócą akta, to sędzia bez zwłoki wyznaczy termin posiedzenia - mówi Rybarczyk.
Eksperci od rozwoju dzieci podkreślają, że dla rozwoju noworodka każdy tydzień rozłąki z biologicznymi rodzicami ma ogromne znaczenie.
Marek Żebrowski z Biura Rzecznika Praw Dziecka: - Zwróciliśmy się do sądu w Szamotułach o informację w sprawie rozpoczęcia postępowania o ograniczenie praw ojcu Róży. Niezależnie od tego czekamy na rozpatrzenie wniosku, który złożyliśmy w ubiegłym tygodniu - o oddanie dziecka ojcu.
- Dodaj komentarz
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
3 głosy
Najczęściej czytane24 htydzień





