Lekcje kichania? Tak! Bo grozi świńska grypa
01.07.2011
, aktualizacja: 27.08.2009 19:19
Wirus A/H1N1 ma pokazać swoją siłę jesienią. Szkoły powinny więc zapewnić w toaletach ciepłą wodę i mydło oraz odpowiednie preparaty na bazie alkoholu do dezynfekcji rąk i maseczki dla uczniów
"Mamo, tato, nie zabieraj mnie do znajomych, którzy są przeziębieni. Zadbaj o to, abym zawsze miał przy sobie chusteczkę i zakrywał nos i usta przy kichaniu. Jeżeli kicham i kaszlę, pozostaw mnie w domu i wezwij lekarza" - takie ulotki i wytyczne będą od września przekazywane uczniom szkół. Bo szkoły szykują się na sezon grypowy: przewiduje się, że jesienią wśród uczniów będzie dużo zarażeń świńską grypą.
Do uczniów: podczas kichania lub kasłania zakrywać usta i nos chusteczką jednorazową. Zużytą chusteczkę natychmiast wyrzucić. Jeśli jej nie posiadasz, zasłoń usta i nos rękawem w okolicy powyżej łokcia a nie dłońmi. Myj ręce po kasłaniu lub kichaniu przez 20 sekund mydłem i ciepłą wodą. Na przerwach należy wychodzić na świeże powietrze. Unikać dotykania oczu, nosa i ust. W rozmowie unikać bliskich kontaktów twarzą w twarz. W tym szczególnym przypadku uzasadnione jest rozmawianie z głową odwróconą od rozmówcy.
Do nauczycieli: dokładnie obserwować uczniów na każdej lekcji. W przypadku objawów grypy dziecko należy natychmiast zaprowadzić do odizolowanego miejsca, jak np. gabinet pielęgniarki i powiadomić rodziców. Jeśli uczeń musi wejść do pomieszczenia z innymi ludźmi, winien zakryć nos i usta chusteczką jednorazową lub płatkiem ligniny albo założyć maseczkę ochronną. Rodzice mają być informowani także w przypadkach, gdy dziecko miało kontakt z osobą zarażoną wirusem.
Do rodziców: Poza szkołą dziecko powinno unikać przebywania w pomieszczeniach z kilkoma osobami naraz, a szczególnie masowych zgromadzeń i sportów kontaktowych. Przestrzegać zasad higienicznych wynikających z instrukcji uzyskanych w szkole również w domu i we wszystkich sytuacjach pozalekcyjnych.
- W szkole kontakty między uczniami są bliskie, dlatego wirus może przenosić się szczególnie łatwo. Wskazana jest więc szczególna ostrożność - tłumaczy Tomasz Misztal z Głównego Inspektoratu Sanitarnego. To GIS wraz z prof. Andrzejem Zielińskim, krajowym konsultantem ds. epidemiologii, stworzył listę wytycznych, która za pośrednictwem kuratoriów oświaty od września trafi do szkół. - Według tych wskazówek dyrektorzy mają przeszkolić nauczycieli, a ci, na lekcjach wychowawczych będą opowiadać uczniom, jak utrzymać higienę - mówi Dorota Śliwińska, rzecznik prasowy wielkopolskiego kuratorium oświaty.
Szkoły natomiast mają zapewnić w toaletach ciepłą wodę i mydło, a w razie rozszerzenia się wirusa odpowiednie preparaty na bazie 60-procentowego alkoholu do dezynfekcji rąk i maseczki dla uczniów. Powierzchnie, które mogą być zanieczyszczone wydzielinami i których mogą dotykać uczniowie, mają być ścierane codziennie.
Szkoły mają też zachęcać rodziców do szczepień ochronnych. "Wskazane może być zorganizowanie akcji szczepień dla uczniów. Sfinansowanie takiej akcji przez lokalny samorząd byłoby bardzo pożądane" - informuje Główny Inspektorat Sanitarny w wytycznych dla szkół. Na razie jednak w budżecie Poznania nie ma przeznaczonych pieniędzy na ten cel. Według wiceprezydenta Sławomira Hinca jest jeszcze za wcześnie, by myśleć o finansowaniu szczepionek. - Najpierw musimy poczekać na oficjalne uznanie przez WHO i wprowadzenie takiej szczepionki, skonsultować z NFZ sposoby jej refundowania, a potem dopiero myśleć o tym na poziomie samorządu. Ale na pewno będziemy wspierali wszelkie działania zapobiegające wirusom i chorobom - mówi Hinc.
Na spotkania w szkołach na temat świńskiej grypy będą też zapraszani rodzice. Ich podstawowym zadaniem ma być obserwacja dzieci i szybkie reagowanie na objawy grypy.
- Ja np. nie wiedziałam, że trzeba myć ręce przez 20 sekund - mówi pani Marzena z Rataj, mama Kajetana, ucznia V klasy podstawówki. - Dlatego chętnie pójdę na takie spotkania o świńskiej grypie. Choć nie myślę o wirusie, nie demonizuję tego tematu, to myślę, że szczególnie przyda się to rodzicom. Zbyt często widzę ostro przeziębionych kolegów syna, których rodzice wysyłają do szkoły. A w przypadku świńskiej grypy to już będzie szczególnie niebezpieczne - opowiada.
Uczniowie i rodzice dostaną kolorowe ulotki z podstawowymi informacjami o świńskiej grypie. Trafiły już do oddziałów sanepidu. - Czekamy tylko na znak, kiedy rozesłać je do szkół - mówi Cyryla Staszewska, rzecznik prasowy sanepidu w Poznaniu.
Według Andrzeja Trybusza, dyrektora Wojewódzkiej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej, akcja edukacyjna już na początku roku szkolnego jest przedwczesna: - Boję się, że za dwa tygodnie ulotki się gdzieś zagubią, za trzy tygodnie informacje wyparują wszystkim z głów, a sezon grypowy zaczyna się przecież od października.
Do uczniów: podczas kichania lub kasłania zakrywać usta i nos chusteczką jednorazową. Zużytą chusteczkę natychmiast wyrzucić. Jeśli jej nie posiadasz, zasłoń usta i nos rękawem w okolicy powyżej łokcia a nie dłońmi. Myj ręce po kasłaniu lub kichaniu przez 20 sekund mydłem i ciepłą wodą. Na przerwach należy wychodzić na świeże powietrze. Unikać dotykania oczu, nosa i ust. W rozmowie unikać bliskich kontaktów twarzą w twarz. W tym szczególnym przypadku uzasadnione jest rozmawianie z głową odwróconą od rozmówcy.
Do nauczycieli: dokładnie obserwować uczniów na każdej lekcji. W przypadku objawów grypy dziecko należy natychmiast zaprowadzić do odizolowanego miejsca, jak np. gabinet pielęgniarki i powiadomić rodziców. Jeśli uczeń musi wejść do pomieszczenia z innymi ludźmi, winien zakryć nos i usta chusteczką jednorazową lub płatkiem ligniny albo założyć maseczkę ochronną. Rodzice mają być informowani także w przypadkach, gdy dziecko miało kontakt z osobą zarażoną wirusem.
Do rodziców: Poza szkołą dziecko powinno unikać przebywania w pomieszczeniach z kilkoma osobami naraz, a szczególnie masowych zgromadzeń i sportów kontaktowych. Przestrzegać zasad higienicznych wynikających z instrukcji uzyskanych w szkole również w domu i we wszystkich sytuacjach pozalekcyjnych.
- W szkole kontakty między uczniami są bliskie, dlatego wirus może przenosić się szczególnie łatwo. Wskazana jest więc szczególna ostrożność - tłumaczy Tomasz Misztal z Głównego Inspektoratu Sanitarnego. To GIS wraz z prof. Andrzejem Zielińskim, krajowym konsultantem ds. epidemiologii, stworzył listę wytycznych, która za pośrednictwem kuratoriów oświaty od września trafi do szkół. - Według tych wskazówek dyrektorzy mają przeszkolić nauczycieli, a ci, na lekcjach wychowawczych będą opowiadać uczniom, jak utrzymać higienę - mówi Dorota Śliwińska, rzecznik prasowy wielkopolskiego kuratorium oświaty.
Szkoły natomiast mają zapewnić w toaletach ciepłą wodę i mydło, a w razie rozszerzenia się wirusa odpowiednie preparaty na bazie 60-procentowego alkoholu do dezynfekcji rąk i maseczki dla uczniów. Powierzchnie, które mogą być zanieczyszczone wydzielinami i których mogą dotykać uczniowie, mają być ścierane codziennie.
Szkoły mają też zachęcać rodziców do szczepień ochronnych. "Wskazane może być zorganizowanie akcji szczepień dla uczniów. Sfinansowanie takiej akcji przez lokalny samorząd byłoby bardzo pożądane" - informuje Główny Inspektorat Sanitarny w wytycznych dla szkół. Na razie jednak w budżecie Poznania nie ma przeznaczonych pieniędzy na ten cel. Według wiceprezydenta Sławomira Hinca jest jeszcze za wcześnie, by myśleć o finansowaniu szczepionek. - Najpierw musimy poczekać na oficjalne uznanie przez WHO i wprowadzenie takiej szczepionki, skonsultować z NFZ sposoby jej refundowania, a potem dopiero myśleć o tym na poziomie samorządu. Ale na pewno będziemy wspierali wszelkie działania zapobiegające wirusom i chorobom - mówi Hinc.
Na spotkania w szkołach na temat świńskiej grypy będą też zapraszani rodzice. Ich podstawowym zadaniem ma być obserwacja dzieci i szybkie reagowanie na objawy grypy.
- Ja np. nie wiedziałam, że trzeba myć ręce przez 20 sekund - mówi pani Marzena z Rataj, mama Kajetana, ucznia V klasy podstawówki. - Dlatego chętnie pójdę na takie spotkania o świńskiej grypie. Choć nie myślę o wirusie, nie demonizuję tego tematu, to myślę, że szczególnie przyda się to rodzicom. Zbyt często widzę ostro przeziębionych kolegów syna, których rodzice wysyłają do szkoły. A w przypadku świńskiej grypy to już będzie szczególnie niebezpieczne - opowiada.
Uczniowie i rodzice dostaną kolorowe ulotki z podstawowymi informacjami o świńskiej grypie. Trafiły już do oddziałów sanepidu. - Czekamy tylko na znak, kiedy rozesłać je do szkół - mówi Cyryla Staszewska, rzecznik prasowy sanepidu w Poznaniu.
Według Andrzeja Trybusza, dyrektora Wojewódzkiej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej, akcja edukacyjna już na początku roku szkolnego jest przedwczesna: - Boję się, że za dwa tygodnie ulotki się gdzieś zagubią, za trzy tygodnie informacje wyparują wszystkim z głów, a sezon grypowy zaczyna się przecież od października.
- 9 komentarzy
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
7 głosów
-
Lekcje kichania? Tak! Bo grozi świńska grypa
dexsaw
29.08.09, 17:08
Paranoja. Przecież to tylko grypa. O przebiegu łagodniejszym od zwykłejsezonowej grypy.Wszystko po to, żeby przemysł farmaceutyczny mógł sobie zarobić na idiotach,ot co.»
Najczęściej czytane24 htydzień




