Minister sprawiedliwości o Róży Szwak
26.08.2009
, aktualizacja: 26.08.2009 21:04
Minister sprawiedliwości będzie nadzorował sprawę Róży - noworodka, który został odebrany rodzicom
ZOBACZ TAKŻE
- Rodzice Róży czekają na decyzje sądu (31-08-09, 20:50)
- Decyzja sądu: Róża wraca do rodziców! (15-09-09, 14:49)
- Prokurator sprawdza sterylizację mamy Róży (28-08-09, 23:00)
- Sąd przyspieszy decyzję w sprawie Szwaków (04-09-09, 20:17)
- Mamę małej Róży wysterylizowano bez jej zgody (28-08-09, 07:00)
- Jest opinia. Róża powinna wrócić do rodziców (03-09-09, 14:40)
- Ojciec Róży: Wreszcie! (15-09-09, 21:41)
- Rosną szanse na powrót małej Róży do domu! (03-09-09, 20:40)
- 'Lekarze nie mówili mi o sterylizacji' (01-09-09, 13:31)
- Sterylizacja bez pytania - wszczęto śledztwo (28-08-09, 09:57)
Minister sprawiedliwości Andrzej Czuma dostał w środę list "W obronie Róży Szwak" podpisany przez 300 mieszkańców z Błot Wielkich i okolicznych wsi. "Decyzją o odebraniu dziecka sąd potwornie skrzywdził maleńką Różę, spowodował okaleczenie jej matki, znękał całą rodzinę".
List przekazał poseł PO z Szamotuł Jakub Rutnicki. - Minister zna sprawę, interesuje się nią. Zapewnił, że będzie ją nadzorował. Opowiedziałem mu o zaangażowaniu lokalnej społeczności w pomoc rodzinie - relacjonuje poseł.
O sprawie piszemy od kilku tygodni. Róża została odebrana matce jeszcze w szpitalu, sześć dni po narodzinach dziecka.
Sprawą zainteresował się minister sprawiedliwości. Na stronie internetowej resortu pojawił się w środę komunikat, w którym sprawa nazwana jest "precedensową". Czytamy tam także: "Niezwłocznie, po ukazaniu się doniesień medialnych, związanych ze sprawą rodziny Szwaków z Błot Wielkich, dotyczących umieszczenia ich nowo narodzonego dziecka - córki Róży w rodzinie zastępczej, Ministerstwo Sprawiedliwości zleciło dokonanie ustaleń, co do stanu faktycznego tej sprawy oraz ewentualnych uchybień urzędników."
- W poniedziałek minister w porozumieniu z prokuratorem apelacyjnym w Poznaniu, powołał prokuratora, który zapozna się z aktami sprawy i będzie uczestniczył w postępowaniu w Szamotułach. Prokurator będzie mógł interweniować, jeśli uzna, że doszło do naruszenia interesu społecznego - informują pracownicy ministerstwa.
Rodzice dziecka nie ustają w walce. Ojciec wysłał we wtorek list do rzecznika praw obywatelskich (ten od początku interesuje się sprawą dziecka).
Zresztą Róża Woźna nazywa się od trzech dni Róża Szwak - ojciec dopełnił formalności i uznał dziecko. Władysław Szwak nie zrobił tego zaraz po narodzinach córki, bo zagubił dowód osobisty. Bez dowodu nie mógł figurować w dokumentach jako ojciec.
- To zmienia sytuację prawną - mówi pełnomocnik rodziny Małgorzata Heller-Kaczmarska, która złożyła w Sądzie Rejonowym w Szamotułach nowy wniosek o uchylenie postanowienia o odebraniu dziecka.
Różę umieszczono w rodzinie zastępczej, bo do sądu wpłynął wniosek o odebranie praw rodzicielskich matce. Wniosek nie dotyczył ojca, bo w dokumentach ojciec nie istniał. Teraz jest. - Wobec ojca nie toczy się to postępowanie. Ma on pełnię praw do swojego dziecka - tłumaczy mecenas.
Co z tym zrobi sąd? Na razie nie wiadomo. Sąd w Szamotułach odsyła po informacje do rzecznika prasowego Sądu Okręgowego w Poznaniu.
- Wniosek wpłynął we wtorek po południu, wymaga jednak uzupełnienia, sąd poinformuje o tym pełnomocnika rodziny - powiedziała nam wczoraj Agnieszka Weichert z biura rzecznika.
Nie wiadomo też jeszcze, kiedy przeprowadzone zostaną badania psychiatryczne matki. Przypomnijmy, że sąd okręgowy rozpatrując zażalenie zalecił Sądowi Rejonowemu w Szamotułach jak najszybsze przeprowadzenie badań. Stan zdrowia matki był bowiem jednym z argumentów, który pojawia się w tej sprawie - tyle że odbierając dziecko sąd matki nie zbadał.
Wczoraj trójka starszych dzieci Władysława Szwaka i Wioletty Woźnej została przebadana w Rodzinnym Ośrodku Diagnostyczno-Konsultacyjnym w Poznaniu. Ania ma 7 lat, Tomek 10, Natalia 11. Opinia RODK nie jest jeszcze znana. Będzie bardzo ważna dla Róży, ale i dla starszych dzieci, bowiem kuratorka złożyła w sądzie także wniosek o odebranie praw rodzicielskich nad nimi i skierowanie Ani, Tomka i Natalii do placówki opiekuńczej. Przypomnijmy, że nauczyciele ze szkoły, do której chodzą dzieci, proboszcz, sołtys, sąsiedzi mówią, że dzieci są grzeczne, spokojne, dobrze się uczą i są silnie związane z rodzicami.
List przekazał poseł PO z Szamotuł Jakub Rutnicki. - Minister zna sprawę, interesuje się nią. Zapewnił, że będzie ją nadzorował. Opowiedziałem mu o zaangażowaniu lokalnej społeczności w pomoc rodzinie - relacjonuje poseł.
O sprawie piszemy od kilku tygodni. Róża została odebrana matce jeszcze w szpitalu, sześć dni po narodzinach dziecka.
Sprawą zainteresował się minister sprawiedliwości. Na stronie internetowej resortu pojawił się w środę komunikat, w którym sprawa nazwana jest "precedensową". Czytamy tam także: "Niezwłocznie, po ukazaniu się doniesień medialnych, związanych ze sprawą rodziny Szwaków z Błot Wielkich, dotyczących umieszczenia ich nowo narodzonego dziecka - córki Róży w rodzinie zastępczej, Ministerstwo Sprawiedliwości zleciło dokonanie ustaleń, co do stanu faktycznego tej sprawy oraz ewentualnych uchybień urzędników."
- W poniedziałek minister w porozumieniu z prokuratorem apelacyjnym w Poznaniu, powołał prokuratora, który zapozna się z aktami sprawy i będzie uczestniczył w postępowaniu w Szamotułach. Prokurator będzie mógł interweniować, jeśli uzna, że doszło do naruszenia interesu społecznego - informują pracownicy ministerstwa.
Rodzice dziecka nie ustają w walce. Ojciec wysłał we wtorek list do rzecznika praw obywatelskich (ten od początku interesuje się sprawą dziecka).
Zresztą Róża Woźna nazywa się od trzech dni Róża Szwak - ojciec dopełnił formalności i uznał dziecko. Władysław Szwak nie zrobił tego zaraz po narodzinach córki, bo zagubił dowód osobisty. Bez dowodu nie mógł figurować w dokumentach jako ojciec.
- To zmienia sytuację prawną - mówi pełnomocnik rodziny Małgorzata Heller-Kaczmarska, która złożyła w Sądzie Rejonowym w Szamotułach nowy wniosek o uchylenie postanowienia o odebraniu dziecka.
Różę umieszczono w rodzinie zastępczej, bo do sądu wpłynął wniosek o odebranie praw rodzicielskich matce. Wniosek nie dotyczył ojca, bo w dokumentach ojciec nie istniał. Teraz jest. - Wobec ojca nie toczy się to postępowanie. Ma on pełnię praw do swojego dziecka - tłumaczy mecenas.
Co z tym zrobi sąd? Na razie nie wiadomo. Sąd w Szamotułach odsyła po informacje do rzecznika prasowego Sądu Okręgowego w Poznaniu.
- Wniosek wpłynął we wtorek po południu, wymaga jednak uzupełnienia, sąd poinformuje o tym pełnomocnika rodziny - powiedziała nam wczoraj Agnieszka Weichert z biura rzecznika.
Nie wiadomo też jeszcze, kiedy przeprowadzone zostaną badania psychiatryczne matki. Przypomnijmy, że sąd okręgowy rozpatrując zażalenie zalecił Sądowi Rejonowemu w Szamotułach jak najszybsze przeprowadzenie badań. Stan zdrowia matki był bowiem jednym z argumentów, który pojawia się w tej sprawie - tyle że odbierając dziecko sąd matki nie zbadał.
Wczoraj trójka starszych dzieci Władysława Szwaka i Wioletty Woźnej została przebadana w Rodzinnym Ośrodku Diagnostyczno-Konsultacyjnym w Poznaniu. Ania ma 7 lat, Tomek 10, Natalia 11. Opinia RODK nie jest jeszcze znana. Będzie bardzo ważna dla Róży, ale i dla starszych dzieci, bowiem kuratorka złożyła w sądzie także wniosek o odebranie praw rodzicielskich nad nimi i skierowanie Ani, Tomka i Natalii do placówki opiekuńczej. Przypomnijmy, że nauczyciele ze szkoły, do której chodzą dzieci, proboszcz, sołtys, sąsiedzi mówią, że dzieci są grzeczne, spokojne, dobrze się uczą i są silnie związane z rodzicami.
- 21 komentarzy
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
2 głosy
-
A mnie co innego martwi
l.george.l
27.08.09, 14:22
Widziałem rozmowę z tą panią w telewizorze i zastanawiam się, czy ktoś jejpomoże w zakresie antykoncepcji. Czy wyjaśni jej wszystko po kolei co i jak, noi sfinansuje, co trzeba. Chyba, że za»
-
Re: Minister sprawiedliwości o Róży Szwak
dezyderia1
27.08.09, 23:01
To wstyd!Wysterylizowano tę biedną kobietę bez jej wiedzy i zgody!Potraktowano jak zwierzę bezwolne i bez godności.Kuratorka do gnoju jak ją mierzi praca z ludźmi.Raportem zapewne świadomie »
-
Minister sprawiedliwości o Róży Szwak
bimota
28.08.09, 12:38
Trzeba byc naprawde slepym by nie widziec, ze to potezny przekret. Tylepodejrzanych sytuacji w jednej sprawie... To chyba oczywiste, ze sad niebedzie podwazal wyroku poprzedniej instancji...»
Najczęściej czytane24 htydzień
- Fanatyk gry Diablo III chciał zabijać ludzi
- Trasa na Franowo na ostatniej prostej. ...
- Będzie Peter und Paul? Nie, nadal Piotr i ...
- "Chleba zamiast igrzysk". Demonstracja ...
- Czy naprawdę ratowali jej życie? Sprawa ...
- Plan B gotowy. Jeśli remonty nie skończą ...
- Euro utrudni Ci życie? Masz MPK za darmo!




