Ciężkie życie mrówkojada. Brak mu mrówek
25.08.2009
, aktualizacja: 25.08.2009 21:43
Zachowuje się jak leniwiec - śpi 16 godzin na dobę. A wszystko dlatego, że nie ma mrówek.
ZOBACZ TAKŻE
- Bunt na wyspie lemurów. Kto rządzi w zoo? (29-10-09, 08:00)
- Słoń Ninio ma problem. Pod okiem (12-09-09, 10:00)
- Wowa w klatce fika koziołki i klnie że hej! (05-09-09, 10:00)
Gdzie jest mrówkojad olbrzymi? Pytają turyści, którzy zwiedzają Nowe Zoo. Teoretycznie powinien być na wybiegu Ameryki Południowej. Ale konia z rzędem temu, kto go ostatnio widział. Co się więc stało z prawie dwumetrowym mrówkojadem?
Ewa Trzęsowska, asystent hodowlany z zoo, uspokaja: - Mrówkojad jest. I to nawet na wybiegu. Tyle że w krzakach.
Okazuje się, że nasz dorodny samiec Eskado jest po prostu leniuchem. Rano je śniadanie - papkę sporządzoną m.in. z mielonego serca wołowego, karmy dla psów, mleka, witamin, pomidorów, a potem chowa się w krzakach i śpi cały dzień. - Eskado ma trudny charakter. Opiekunowie mają nawet problem, by go wieczorem dobudzić i zagonić do stajni - śmieje się pani Ewa.
W krzakach mrówkojad wygrzebał sobie płytką norę. - Próbowaliśmy wejście do niej zasypać gałęziami. Ale nic z tego, podkopał się pod nimi. Chyba nie pozostanie nam nic innego, jak po prostu wyciąć te krzaki - zaznacza Trzęsowska. Eskado najchętniej przesypia upalne dni, kiedy akurat zoo odwiedza mnóstwo osób. Za to chętniej spaceruje w chłodne, lekko dżdżyste.
W naszym zoo samiec mieszka z samicą Guapą, ale tą - ze względów zdrowotnych - trzeba było przenieść na wybieg, do którego zwiedzający dostępu nie mają.
Mrówkojad olbrzymi może dorastać do 2,2 m wraz z puszystym ogonem, którym zresztą przykrywa się, gdy śpi. Na wolności zamieszkuje rzadkie lasy i sawanny od Meksyku do Paragwaju. Jego łapy są zaopatrzone w potężne pazury - rozgrzebuje nimi pnie i termitiery. Dziennie może zjeść ok. 30 tys. mrówek i termitów, w czym pomaga mu długi, lepki język. Ostre pazury chronią mrówkojada także przed drapieżnikami - w razie zagrożenia staje na tylnych łapach i rani wroga. Podobno potrafi się obronić nawet przed jaguarem.
Ewa Trzęsowska, asystent hodowlany z zoo, uspokaja: - Mrówkojad jest. I to nawet na wybiegu. Tyle że w krzakach.
Okazuje się, że nasz dorodny samiec Eskado jest po prostu leniuchem. Rano je śniadanie - papkę sporządzoną m.in. z mielonego serca wołowego, karmy dla psów, mleka, witamin, pomidorów, a potem chowa się w krzakach i śpi cały dzień. - Eskado ma trudny charakter. Opiekunowie mają nawet problem, by go wieczorem dobudzić i zagonić do stajni - śmieje się pani Ewa.
W krzakach mrówkojad wygrzebał sobie płytką norę. - Próbowaliśmy wejście do niej zasypać gałęziami. Ale nic z tego, podkopał się pod nimi. Chyba nie pozostanie nam nic innego, jak po prostu wyciąć te krzaki - zaznacza Trzęsowska. Eskado najchętniej przesypia upalne dni, kiedy akurat zoo odwiedza mnóstwo osób. Za to chętniej spaceruje w chłodne, lekko dżdżyste.
W naszym zoo samiec mieszka z samicą Guapą, ale tą - ze względów zdrowotnych - trzeba było przenieść na wybieg, do którego zwiedzający dostępu nie mają.
Mrówkojad olbrzymi może dorastać do 2,2 m wraz z puszystym ogonem, którym zresztą przykrywa się, gdy śpi. Na wolności zamieszkuje rzadkie lasy i sawanny od Meksyku do Paragwaju. Jego łapy są zaopatrzone w potężne pazury - rozgrzebuje nimi pnie i termitiery. Dziennie może zjeść ok. 30 tys. mrówek i termitów, w czym pomaga mu długi, lepki język. Ostre pazury chronią mrówkojada także przed drapieżnikami - w razie zagrożenia staje na tylnych łapach i rani wroga. Podobno potrafi się obronić nawet przed jaguarem.
- 23 komentarze
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
8 głosów
-
Ciężkie życie mrówkojada. Brak mu mrówek
ratai7771
26.08.09, 07:43
To , że jakieś zwierzę jest niewidoczne w poznańskim zoo , to już zdążyli się przyzwyczaić wszyscy zwiedzający. Poza dziećmi , które - jak to dzieci - chciałyby wszystko zobaczyć.Przecież »
Najczęściej czytane24 htydzień




