Kierowcy kontra policjanci. Walka na drogach
20.07.2009
, aktualizacja: 19.07.2009 20:29
Wiadomo, że nie będę jechał zgodnie z przepisami - mówi Jarek, kierowca ciężarówki. Na piratów wielkopolska drogówka nasyła więc specjalną grupę policjantów. W ciągu pół roku udało jej się ujawnić prawie 2 tys. wykroczeń!
ZOBACZ TAKŻE
- Policja: Więcej fotoradarów na poznańskich ulicach! (29-07-10, 11:00)
- Dokąd poszli dresiarze? Policjant wiedział, ale... (19-07-09, 20:14)
- Misiaki kontra mobilki (20-07-09, 10:00)
W całej Wielkopolsce policja ma 14 nieoznakowanych samochodów z wideorejestratorami. Jednym z nich dysponuje Komenda Wojewódzka Policji - a dokładniej specjalna grupa wsparcia utworzona w czerwcu 2008 r. Jeśli jakaś komenda w regionie ma problemy z piratami drogowymi, prosi o pomoc i to właśnie policjanci z tej grupy patrolują drogi. Efekt? Od stycznia do czerwca policjanci ze specgrupy ujawnili 1934 wykroczeń, z czego aż 1466 dotyczyło przekroczenia prędkości.
Sprawdziliśmy, jak wygląda codzienna walka kierowców i policjantów na wielkopolskich drogach.
Panowie! Ja się zabiję!
Wsiadamy do radiowozu sierżantów poznańskiej drogówki: Piotra Like i Filipa Orłowskiego. To nieoznakowany volkswagen passat, zwany potocznie "paskiem". Za szybą wideorejestrator. Ruszamy drogą krajową "11" i "12" w kierunku Jarocina. Nagle mknie czarny mercedes. Dozwolona prędkość: 90 km na godz. A tu 121 na liczniku. Ujawniamy się: syrena, lizak wystawiony przez okno i zjazd na pobocze. Kierowca - właściciel firmy budowlanej - daje tylko dowód rejestracyjny.
- A prawo jazdy? - pyta Like.
- Nie mam - spuszcza głowę mężczyzna. I przyznaje, że przed miesiącem stracił je za 0,4 promila. I właśnie wracał z... komendy w Gostyniu, gdzie składał zeznania.
- Pojechał pan tam samochodem? - nie wierzą policjanci.
- No tak - mówi mężczyzna. I zaczyna... płakać: - Panowie, pomóżcie, ja się zabiję.
Nie ma litości. Mandat: 300 zł i czekamy na hol. Nagle Like wybiega na środek jezdni i macha lizakiem. - Co pani robiła światłami? - pyta kierującą kobietę.
- Bawiłam się - odpowiada 50-letnia Polka, która na stałe mieszka we Francji.
- Ostrzegała światłami innych kierowców, że tam stoi nasz patrol - tłumaczy Like. I za stosowanie świateł niezgodnie z przeznaczeniem wlepia 200 zł kary.
Choć "pasek" jest nieoznakowany, a sierżant Like dla lepszej konspiracji zdjął policyjne pagony, to dla kierowców żadna sprawa.
- Uwaga, misiaki w srebrnym passacie wyjechały - trzeszczy CB-radio na policyjnej desce rozdzielczej.
- Na którym kilometrze?
- 306.
- A w którą stronę jedzie?
Sierżant Like złorzeczy: - Jak złapiemy, to klęczą, proszą, żeby nie karać. A w tym radiu, to tacy gieroje, piraci drogowi.
Uwaga! Mobilki z suszarą!
A jak na policjantów patrzą kierowcy? Jarek, kierowca tira z Wielkopolski woził już wszystko: spożywkę, samochody, w końcu kontenery. I ucieka po drogach z mrożonkami, herbatą, meblami: - CB to podstawa, jak się w trasę jedzie. Wiadomo, że nie będę jechał zgodnie z przepisami. Jak słyszę, że gdzieś się czają, to jadę przepisowo.
Monika za kółkiem tira od trzech lat. W kabinie jej scanii trzeszczy radio CB.
Sprawdziliśmy, jak wygląda codzienna walka kierowców i policjantów na wielkopolskich drogach.
Panowie! Ja się zabiję!
Wsiadamy do radiowozu sierżantów poznańskiej drogówki: Piotra Like i Filipa Orłowskiego. To nieoznakowany volkswagen passat, zwany potocznie "paskiem". Za szybą wideorejestrator. Ruszamy drogą krajową "11" i "12" w kierunku Jarocina. Nagle mknie czarny mercedes. Dozwolona prędkość: 90 km na godz. A tu 121 na liczniku. Ujawniamy się: syrena, lizak wystawiony przez okno i zjazd na pobocze. Kierowca - właściciel firmy budowlanej - daje tylko dowód rejestracyjny.
- A prawo jazdy? - pyta Like.
- Nie mam - spuszcza głowę mężczyzna. I przyznaje, że przed miesiącem stracił je za 0,4 promila. I właśnie wracał z... komendy w Gostyniu, gdzie składał zeznania.
- Pojechał pan tam samochodem? - nie wierzą policjanci.
- No tak - mówi mężczyzna. I zaczyna... płakać: - Panowie, pomóżcie, ja się zabiję.
Nie ma litości. Mandat: 300 zł i czekamy na hol. Nagle Like wybiega na środek jezdni i macha lizakiem. - Co pani robiła światłami? - pyta kierującą kobietę.
- Bawiłam się - odpowiada 50-letnia Polka, która na stałe mieszka we Francji.
- Ostrzegała światłami innych kierowców, że tam stoi nasz patrol - tłumaczy Like. I za stosowanie świateł niezgodnie z przeznaczeniem wlepia 200 zł kary.
Choć "pasek" jest nieoznakowany, a sierżant Like dla lepszej konspiracji zdjął policyjne pagony, to dla kierowców żadna sprawa.
- Uwaga, misiaki w srebrnym passacie wyjechały - trzeszczy CB-radio na policyjnej desce rozdzielczej.
- Na którym kilometrze?
- 306.
- A w którą stronę jedzie?
Sierżant Like złorzeczy: - Jak złapiemy, to klęczą, proszą, żeby nie karać. A w tym radiu, to tacy gieroje, piraci drogowi.
Uwaga! Mobilki z suszarą!
A jak na policjantów patrzą kierowcy? Jarek, kierowca tira z Wielkopolski woził już wszystko: spożywkę, samochody, w końcu kontenery. I ucieka po drogach z mrożonkami, herbatą, meblami: - CB to podstawa, jak się w trasę jedzie. Wiadomo, że nie będę jechał zgodnie z przepisami. Jak słyszę, że gdzieś się czają, to jadę przepisowo.
Monika za kółkiem tira od trzech lat. W kabinie jej scanii trzeszczy radio CB.
1
2
następne »
- 199 komentarzy
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
6 głosów
-
Kierowcy kontra policjanci.
yeyq
20.07.09, 12:35
Najbardziej urzekł mnie tytuł części artykułu : "Uwaga!Mobilki z suszarką" -zanim się coś napisze proponuję 6x się zastanowić bo ja zazwyczaj słyszę żemisiaki suszą a nie mobilki... no i to »
-
trzymam kciuki za Policje! łapcie baranów :)
der-rauber
20.07.09, 14:28
Trzymam kciuki za Policje! wyłapcie wszystkich łamiących przepisy ruchudrogowego, gorąco Wam kibicuję.»
-
Lista nieoznakowanych patroli policji w Polsce;)
polbiedy
28.07.09, 14:11
www.yanosik.org/nieoznakowani»
Najczęściej czytane24 htydzień




