Europosłanka z Wielkopolski będzie kontrolować unijny budżet

komp
01.07.2011 , aktualizacja: 20.07.2009 11:27
A A A Drukuj
Sidonia Jędrzejewska ma ogromne szanse, by zostać w europarlamencie generalnym sprawozdawcą budżetu na rok 2011. To będzie prawdopodobnie najważniejsze stanowisko, które zdobędą wielkopolscy europosłowie.
Sidonia Jędrzejewska
Sidonia Jędrzejewska
ZOBACZ TAKŻE
Nowo wybrany Parlament Europejski przygotowuje się do pracy. Posłowie deklarują, w jakich komisjach będą pracować, wybierani są już przewodniczący ważnych parlamentarnych gremiów. Jak poradziła sobie piątka wielkopolskich europarlamentarzystów?

Na ważne stanowisko ma szanse Sidonia Jędrzejewska (PO). Funkcję generalnego sprawozdawcy unijnego budżetu na rok 2011 obiecały jej władze Europejskiej Partii Ludowej - do tej frakcji należy Platforma. - Będę w imieniu parlamentu negocjowała z Radą Unii Europejskiej i Komisją Europejską. To dla mnie ważne, tym bardziej że przecież w 2011 r. Polska obejmie prezydencję w Unii - mówi posłanka.

Jędrzejewska w europarlamencie będzie zajmowała się wyłącznie sprawami finansowymi - ma zasiadać w komisjach: budżetowej i kontroli budżetu. Ale funkcję budżetowego sprawozdawcy uważa za najważniejszą. - Będę mogła wpływać na kształt budżetu, by odpowiadał założeniom polskiej prezydencji - cieszy się.

- To jest ważne stanowisko, chodzi przecież o roczny budżet Unii - chwali sukces partyjnej koleżanki europoseł Filip Kaczmarek. Sam będzie pracował głównie w Komisji Rozwoju, zajmującej się unijną pomocą dla najbiedniejszych krajów świata. Został w tej komisji koordynatorem frakcji EPL. - Kontrolujemy ogromne pieniądze, w zeszłym roku kraje Unii wydały na pomoc biednym krajom 46 mld euro, udział Polski sięgnął 1 mld zł - mówi Kaczmarek, który będzie też członkiem zarządu EPL.

Pozostali wielkopolscy eurodeputowani zajmą się polityką zagraniczną Unii. Konrad Szymański (PiS) będzie pracował w komisjach przemysłu i energii oraz spraw zagranicznych. W obu chce walczyć o uniezależnienie UE od dostaw gazu z Rosji. Będzie działał także w delegacjach parlamentu ds. Ukrainy i Turcji. - Przewiduję, że zostanę przewodniczącym jednej z tych delegacji - mówi Szymański, który chce też poświęcić się pracom nad Partnerstwem Wschodnim UE.

Andrzej Grzyb z PSL, nowicjusz w PE, jest już członkiem komisji spraw zagranicznych i wiceprzewodniczącym podkomisji praw i wolności. Kiedy tuż przed wyborami pytaliśmy go o znajomość języków obcych zdradził, że dopiero uczy się angielskiego. Jak sobie poradzi, gdy przyjdzie mu pokierować obradami podkomisji? - Na szczęście są tłumacze - mówi europoseł. - Ale cały czas się uczę i myślę, że z czasem będę mógł sam poprowadzić obrady po angielsku.

Grzyb będzie miał okazję blisko współpracować z Szymańskim - jego drugą komisją jest także komisja ds. energii i przemysłu.

W poprzedniej kadencji mieliśmy wiceprzewodniczącego Europarlamentu z Wielkopolski - był nim Marek Siwiec (SLD). Teraz Siwiec jest tylko szeregowym eurodeputowanym, będzie pracował w komisjach spraw zagranicznych i rynku wewnętrznego. Zamierza też się udzielać w delegacji PE do Azji Środkowej.

Podziel się

  • 9 komentarzy
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    4 głosy