SARP: Nie krytykujemy minaretu Rajkowskiej

Michał Wybieralski
16.07.2009 , aktualizacja: 16.07.2009 19:33
A A A Drukuj
- Popieramy sztukę w przestrzeni publicznej. Nie protestowaliśmy przeciwko minaretowi Joanny Rajkowskiej - mówi Andrzej Kurzawski, prezes poznańskiego oddziału Stowarzyszenia Architektów Polskich.

Fot. Materiały Prasowe
- Zdania o minarecie są podzielone, również w środowisku architektów - mówi Andrzej Kurzawski. - Dlatego nasze stowarzyszenie nie będzie zajmować żadnego wspólnego stanowiska. Nie zajmujemy się recenzowaniem projektów artystycznych - tłumaczy.

W tym tygodniu prezes Kurzawski wysłał do mediów list, w którym pisze, że opinia sądu konkursowego zajmującego się koncepcją zagospodarowania działki na rogu Estkowskiego i Garbar nie jest stanowiskiem Stowarzyszenia Architektów Polskich.

W połowie czerwca SARP rozstrzygnął konkurs na zagospodarowanie działki na rogu Estkowskiego i Garbar. Tam w przebudowanej dawnej fabryce papieru ma powstać nowa siedziba straży miejskiej. Jej budowa może rozpocząć się już w przyszłym roku. Na razie nie wiadomo, ile będzie kosztować, bo urzędnicy dopiero opracują studium wykonalności inwestycji. Budynek dla straży zaprojektowała krakowska pracownia architektoniczna Ad Artis. Ta pracownia zwyciężyła również w konkursie na Interaktywne Centrum Historii Ostrowa Tumskiego.

Ale to niejedyne plany związane z dawną fabryką papieru. Artystka Joanna Rajkowska chce zmienić komin właśnie tej fabryki w minaret. To muzułmańska wieża stojąca przy meczecie, z której muezin nawołuje na modlitwy. Projekt ma rozpocząć dyskusję na temat islamu, poszerzyć kulturową i wizualną perspektywę Poznania, pokazać różnorodność, której zdaniem artystki w Polsce brakuje. Minaret Rajkowskiej ma stanąć w czerwcu przyszłego roku, podczas festiwalu teatralnego Malta, który będzie poświęcony różnicom kulturowym.

Do zamierzeń artystki odniósł się sąd konkursowy, który wyłonił zwycięską koncepcję nowej siedziby straży. W skład sądu weszli architekci z SARP i miejscy urzędnicy. Napisali, że "wyrażają swoje zdecydowanie negatywne stanowisko" wobec projektu. Uważają, że jest on "obcy kulturowo", "może być odebrany jako prowokacja o charakterze religijnym", "nie posiada żadnych istotnych walorów artystycznych". To stanowisko wywołało burzę w środowisku kulturalnym Poznania. Michał Merczyński, szef festiwalu Malta napisał list otwarty o stanowisku sądu konkursowego. - Wzywa do zamknięcia się na wpływy innych kultur (nie obcych, lecz innych), wyraża postawę lęku wobec zakłócania wszelkich lokalnych status quo: "wydarzeń kulturalnych Poznania", "osi widokowych" oraz wobec innych religii, które, mimo że obce, mogą zostać ośmieszone - pisał Merczyński.

Kurzawski tłumaczy, że na uwagi sądu konkursowego wpływ miało nie tylko zdanie architektów zrzeszonych w SARP, ale też opinia miejskich urzędników, którzy byli członkami sądu konkursowego. Mowa o Marii Strzałko, miejskim konserwatorze zabytków, Tadeuszu Jurdze, wicedyrektorze wydziału urbanistyki i architektury Urzędu Miasta oraz Jarosławie Pucku, dyrektorze ZKZL.

Możliwe, że uda się pogodzić plany budowy nowej siedziby straży miejskiej z koncepcją minaretu Rajkowskiej. Fundacji Malta bardzo zależy na realizacji projektu. O możliwych rozwiązaniach szefowie Malty będą wkrótce rozmawiać z prezydentem Ryszardem Grobelnym i jego urzędnikami.

Podziel się

  • 28 komentarzy
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    2 głosy