Mania Poznania - czyli nasze lato z Gwiazdami
11.07.2009
, aktualizacja: 10.07.2009 19:36
Od poniedziałku - tydzień z Rayem Wilsonem, wokalistą rockowym, który śpiewał z Genesis. A potem: Peja, Grobelny, Smoleń... W wakacje oddajemy "Gazetę" w ręce znanych poznaniaków
Pokokietujmy w sobie myśl, choćby przez wakacje, że w Poznaniu jest fajnie, że tu warto żyć. Chwalmy się Poznaniem i cieszmy się nim.
Proponujemy państwu wakacyjny serial "Mania Poznania". Zaprosiliśmy na początek siedmioro znanych poznaniaków, by razem z państwem - naszymi Czytelnikami - zastanowić się na łamach "Gazety" nad naszym miastem, jak je odkrywać, poprawiać, rozwijać, robić ciekawszym, fajniejszym do życia i bardziej otwartym, żeby goście, którzy odwiedzają Poznań, nie czuli się tu obcymi. Kto wystąpi w naszym serialu?
Wilson, Pasewicz, Kurak...
Na początek Ray Wilson. Poznaniak? Od niedawna. Przeprowadził się do Poznania z miłości - do poznanianki. Wokalista rockowy, śpiewał z Genesis, ostatnio wydał solowy album "Propaganda man".
Następni będą: Ryszard Grobelny (prywatnie), Peja, hip-hopowiec z Jeżyc, Edward Pasewicz - pisarz, Bohdan Smoleń - kabareciarz, artysta Maciej Kurak, laureat Paszportu "Polityki", Krystyna Łybacka, była minister edukacji. Przez kolejne tygodnie oddajemy im nasze łamy. Niech "rządzą" "Gazetą" dla dobra Poznania. Będą nam zadawać dziennikarskie tematy do zrobienia, będą komentować aktualne miejskie wydarzenia. Zapraszamy też Czytelników do zadawania im pytań, bo w każdy piątek znajdziecie państwo w "Gazecie" rozmowę z naszym bohaterem tygodnia. Będziemy mówić nie tylko o Poznaniu. Chcemy, żeby te rozmowy były nieoczywiste, pokazywały mniej znaną, prywatną twarz znanych poznaniaków. Jeśli nasz serial państwu się spodoba, zaprosimy do niego kolejnych znanych i tych wartych poznania.
Zainspirowany Poznaniem?
- To samo, co zawsze? - kelnerka uśmiecha się do Raya Wilsona. I przynosi filiżankę czekolady z chili. Siedzimy w kawiarni Cacao Republika przy ul. Zamkowej w Poznaniu.
- Jestem fanem czekolady z chili. Często tu przychodzę, mieszkam kilka kroków stąd, w tamtej kamienicy za rogiem. Chcecie mnie usłyszeć? Wystarczy, że staniecie pod oknem, śpiewam cały czas - śmieje się Ray Wilson.
"Inspired by Poznań" - billboardy z takim hasłem i wizerunkiem Wilsona zawisły pod koniec czerwca w Warszawie, Krakowie, Wrocławiu, Gdańsku i Szczecinie. Promują jego nową płytę "Propaganda man" i Poznań - miasto, w którym zamieszkał. To wspólna kampania miasta i artysty. Hasło "inspired by Poznań" wymyślił Ray.
Przeprowadził się do Poznania z Edynburga jesienią ubiegłego roku. Znakomity wokalista, śpiewał z Genesis - po odejściu Phila Collinsa nagrał z zespołem płytę "Calling All Stations". Z zespołem Stiltskin nagrał dwa albumy, ich utwór "Inside" podbił listy przebojów. Wydał trzy solowe płyty - najnowszą "Propaganda Man" zaczął nagrywać w Edynburgu, a skończył w Poznaniu.
Ray Wilson: - W Poznaniu napisałem kilka nowych piosenek, skończyłem pracę nad płytą, zacząłem nowe życie. Całkiem uczciwie mogę więc powiedzieć, że Poznań to dla mnie inspirujące miejsce...
"Gazeta": - Poznań cię zainspirował? Czy raczej dziewczyna, poznanianka, dla której tutaj przyjechałeś?
Ray Wilson: - No tak, ale nie mogłem przecież napisać na billboardach: "inspired by Gosia" (śmiech). Ale Gosia mieszka w Poznaniu, jest częścią tego miasta, które okazało się dla mnie szczęśliwe. Jeszcze zanim się poznaliśmy, przyjechałem tutaj na koncert i pamiętam, że byłem pod wrażeniem publiczności, energii młodych ludzi. Jest w tym mieście coś, co lubię...
A czy jest coś, czego nie lubi? Co zmieniłby, gdyby został prezydentem Poznania? A także - o czym marzył, kiedy miał 13 lat, czego zazdrościł bratu, jak trafił do Genesis, kiedy czuł się szczęśliwy, no i jak to się stało, że zakochał się w Poznaniu? O tym czytaj od poniedziałku do piątku w "Gazecie". Codziennie też na naszym portalu internetowym piosenka Raya Wilsona w prezencie. Czekamy na państwa pytania, które zadamy muzykowi. Piszcie na adres: czytelnicy@poznan.agora.pl.
Proponujemy państwu wakacyjny serial "Mania Poznania". Zaprosiliśmy na początek siedmioro znanych poznaniaków, by razem z państwem - naszymi Czytelnikami - zastanowić się na łamach "Gazety" nad naszym miastem, jak je odkrywać, poprawiać, rozwijać, robić ciekawszym, fajniejszym do życia i bardziej otwartym, żeby goście, którzy odwiedzają Poznań, nie czuli się tu obcymi. Kto wystąpi w naszym serialu?
Wilson, Pasewicz, Kurak...
Na początek Ray Wilson. Poznaniak? Od niedawna. Przeprowadził się do Poznania z miłości - do poznanianki. Wokalista rockowy, śpiewał z Genesis, ostatnio wydał solowy album "Propaganda man".
Następni będą: Ryszard Grobelny (prywatnie), Peja, hip-hopowiec z Jeżyc, Edward Pasewicz - pisarz, Bohdan Smoleń - kabareciarz, artysta Maciej Kurak, laureat Paszportu "Polityki", Krystyna Łybacka, była minister edukacji. Przez kolejne tygodnie oddajemy im nasze łamy. Niech "rządzą" "Gazetą" dla dobra Poznania. Będą nam zadawać dziennikarskie tematy do zrobienia, będą komentować aktualne miejskie wydarzenia. Zapraszamy też Czytelników do zadawania im pytań, bo w każdy piątek znajdziecie państwo w "Gazecie" rozmowę z naszym bohaterem tygodnia. Będziemy mówić nie tylko o Poznaniu. Chcemy, żeby te rozmowy były nieoczywiste, pokazywały mniej znaną, prywatną twarz znanych poznaniaków. Jeśli nasz serial państwu się spodoba, zaprosimy do niego kolejnych znanych i tych wartych poznania.
Zainspirowany Poznaniem?
- To samo, co zawsze? - kelnerka uśmiecha się do Raya Wilsona. I przynosi filiżankę czekolady z chili. Siedzimy w kawiarni Cacao Republika przy ul. Zamkowej w Poznaniu.
- Jestem fanem czekolady z chili. Często tu przychodzę, mieszkam kilka kroków stąd, w tamtej kamienicy za rogiem. Chcecie mnie usłyszeć? Wystarczy, że staniecie pod oknem, śpiewam cały czas - śmieje się Ray Wilson.
"Inspired by Poznań" - billboardy z takim hasłem i wizerunkiem Wilsona zawisły pod koniec czerwca w Warszawie, Krakowie, Wrocławiu, Gdańsku i Szczecinie. Promują jego nową płytę "Propaganda man" i Poznań - miasto, w którym zamieszkał. To wspólna kampania miasta i artysty. Hasło "inspired by Poznań" wymyślił Ray.
Przeprowadził się do Poznania z Edynburga jesienią ubiegłego roku. Znakomity wokalista, śpiewał z Genesis - po odejściu Phila Collinsa nagrał z zespołem płytę "Calling All Stations". Z zespołem Stiltskin nagrał dwa albumy, ich utwór "Inside" podbił listy przebojów. Wydał trzy solowe płyty - najnowszą "Propaganda Man" zaczął nagrywać w Edynburgu, a skończył w Poznaniu.
Ray Wilson: - W Poznaniu napisałem kilka nowych piosenek, skończyłem pracę nad płytą, zacząłem nowe życie. Całkiem uczciwie mogę więc powiedzieć, że Poznań to dla mnie inspirujące miejsce...
"Gazeta": - Poznań cię zainspirował? Czy raczej dziewczyna, poznanianka, dla której tutaj przyjechałeś?
Ray Wilson: - No tak, ale nie mogłem przecież napisać na billboardach: "inspired by Gosia" (śmiech). Ale Gosia mieszka w Poznaniu, jest częścią tego miasta, które okazało się dla mnie szczęśliwe. Jeszcze zanim się poznaliśmy, przyjechałem tutaj na koncert i pamiętam, że byłem pod wrażeniem publiczności, energii młodych ludzi. Jest w tym mieście coś, co lubię...
A czy jest coś, czego nie lubi? Co zmieniłby, gdyby został prezydentem Poznania? A także - o czym marzył, kiedy miał 13 lat, czego zazdrościł bratu, jak trafił do Genesis, kiedy czuł się szczęśliwy, no i jak to się stało, że zakochał się w Poznaniu? O tym czytaj od poniedziałku do piątku w "Gazecie". Codziennie też na naszym portalu internetowym piosenka Raya Wilsona w prezencie. Czekamy na państwa pytania, które zadamy muzykowi. Piszcie na adres: czytelnicy@poznan.agora.pl.
- 19 komentarzy
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
13 głosów
-
Nasza mania Poznania
rennee12
11.07.09, 10:31
Wreszcie widzę, że coś się dzieje! Zobaczymy co z tego wyjdzie, mam nadzieję,że coś kreatywnego»
-
Nasza mania Poznania
trottel
11.07.09, 11:17
a może niech napiszą coś o Wrocławiu, bo wasza redakcja ma jakiś wielkikompleks tego miasta, który próbuje poznańczykom sprzedać»
-
Re: Nasza mania Poznania
czuma_z_bazin
12.07.09, 10:44
Może najpierw przeczytajcie, a potem skrytykujcie... Peja - nie ok? Jest może zamało poznański? Mniej znany niż Maciej Kurak? A może tworzy mniej ambitną sztukęniż Bohdan Smoleń? Sądzę, że »
Najczęściej czytane24 htydzień




więcej zdjęć