Zrobiłeś licencjat? Nie masz już zniżek

Natalia Mazur
05.07.2009 , aktualizacja: 05.07.2009 21:08
A A A Drukuj
Normalny bilet do kina, pełnopłatne przejazdy pociągiem, problemy ze znalezieniem pracy... Takie wakacje czekają tysiące poznańskich studentów, którzy w tym roku bronią licencjatu. Żacy już kombinują, jak tego uniknąć
Studentki
Fot. Lukasz Cynalewski / AG
Studentki
ZOBACZ TAKŻE
Maja, studentka pielęgniarstwa na Uniwersytecie Medycznym, w przyszłym tygodniu broni pracy licencjackiej. - Co później? Pracowałam w ciągu roku, więc całe lato planowałam poza domem. Chcę wyjechać w góry i zrobić jeszcze kilka wycieczek w okolice Poznania - mówi. - Ale pewnie będę musiała ograniczyć wyjazdy. W dniu obrony muszę zwrócić legitymację studencką do dziekanatu. Bez zniżek na pociągi i autobusy nie dam rady.

Problem dotyczy wszystkich studentów, którzy kończą studia licencjackie, czyli pierwszy stopień studiów. Z chwilą obrony formalnie przestają być studentami. I nawet jeśli - podobnie jak Maja - zamierzają kontynuować studia magisterskie drugiego stopnia na tym samym kierunku, muszą legitymację oddać.

Wyrobić duplikat?

- Dokument ten przysługuje studentowi, a nie absolwentowi szkoły wyższej - tłumaczy Dorota Dziuba z biura prasowego Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego. - Student, który zdał egzamin dyplomowy, staje się absolwentem i - niestety - traci uprawnienia studenckie.

Maja: - Szukaliśmy sposobu, by zachować legitymacje. Cały rok podpisał wniosek do dziekana, w którym prosiliśmy o wydanie duplikatów - mówi Maja. Odpowiedź była odmowna.

Dr Maciej Ruchała, rzecznik UM: - Ostatni egzamin jest ostatnim dniem pobytu na studiach. Nie możemy naruszać prawa.

Maja zastanawia się, czy legitymacji po prostu... nie zgubić. Otrzymałaby wtedy duplikat, który zaniosłaby do dziekanatu. Po obronie oryginał niespodziewanie by się odnalazł i Mai przysługiwałyby takie same ulgi jak dotychczas. - Niektórzy, aby zwiększyć swoją wiarygodność w dziekanacie, zgłaszają nawet kradzież legitymacji - opowiada dziewczyna.

Nie odbierać dyplomu?

- Liczba studentów gubiących legitymacje na trzecim roku znacząco rośnie - przyznaje prorektor Uniwersytetu Ekonomicznego prof. Piotr Banaszyk. Ewa, studentka ekonomii, swojego dokumentu jeszcze nie zapodziała, lecz nie dziwi się, gdy ktoś to robi. - Zapłacić 40 zł za miesięczną sieciówkę, a zapłacić 80 zł - to spora różnica - podkreśla.

Ewa chce w wakacje przede wszystkim pracować. Zostawia CV w restauracjach i sklepach odzieżowych, ze świadomością, że status studenta daje jej przewagę u pracodawców.

- Pracodawca nie płaci za studentów składek do ZUS-u. Pierwsze, o co pyta, to legitymacja studencka - potwierdza Monika Ulatowska ze Stowarzyszenia Agencji Zatrudnienia.

Ewa jest jednak w lepszej sytuacji niż Maja. UE domaga się zwrotu legitymacji dopiero w dniu, gdy student odbiera dyplom. Ewa nie zamierza zmieniać uczelni, więc dyplomu nie odbiera. Jeśli dostanie się na studia drugiego stopnia, UE sam przeniesie dyplom do nowej przegródki. I choć uczelnia oficjalnie się na to nie zgadza, Ewa zatrzyma legitymację w kieszeni.

Omijać depozyt?

Obowiązek podziału studiów na trzy stopnie (licencjackie, magisterskie i doktorskie) wprowadzono w Polsce w 2005 r. To jedna z konsekwencji przystąpienia naszego kraju do unijnej Deklaracji Bolońskiej, która ma ujednolicić systemy kształcenia na poziomie wyższym.

Na Uniwersytecie im. Adama Mickiewicza absolwenci studiów licencjackich muszą oddać legitymację do depozytu. Odbiorą ją, gdy dostaną się na studia magisterskie. - W praktyce niewielu się do tego stosuje, a i my ich nie ścigamy - przyznaje prof. Marek Kręglewski, pełnomocnik rektora ds. systemów informatycznego zarządzania uczelnią. - Póki nie oddadzą dokumentu, nie dostaną dyplomu. Ale zaświadczenie o zdaniu egzaminu, pozwalające im wybrać inną uczelnię, otrzymają bez problemu. Za każdym razem ostrzegamy jednak naszych studentów o konsekwencjach.

I tak można mieć problemy

Jakie to konsekwencje?

- Legitymacja nie jest podrobiona czy przerobiona, więc nie budzi podejrzeń osób, którym się ją okazuje - zauważa Justyna Falkiewicz z kancelarii prawnej Dr Marcin Wojcieszak i Wspólnicy. - Są jednak w kodeksie karnym przepisy, które mogłyby stanowić podstawę odpowiedzialności karnej osób zgłaszających kradzież legitymacji, uzyskujących jej duplikat, a następnie - posługujących się legitymacją w celu uzyskania określonych zniżek.

Jeśli prawda o legitymacji wyjdzie na jaw (np. gdy zatrzyma ją podejrzliwy konduktor albo pracodawcę odwiedzi kontrola), studentowi grozi grzywna, ograniczenie wolności, a nawet odsiadka.

Prof. Kręglewski z UAM: - Konferencja Rektorów Uniwersytetów Polskich od dłuższego czasu domaga się nowelizacji ustawy Prawo o szkolnictwie wyższym. Momentem skończenia studiów mógłby być np. koniec ostatniego semestru studiów, czyli 30 września.

Biuro prasowe MNiSW: - Ministerstwo szuka możliwości rozwiązania tego problemu. Aby w przyszłości studenci, którzy chcą kontynuować naukę na studiach drugiego stopnia, nie tracili podczas wakacji uprawnień związanych z byciem studentem.

Podziel się

  • 30 komentarzy
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    8 głosów

  • Zrobiłeś licencjat? Nie masz już zniżek jaroslaw.stachowski 06.07.09, 09:19

    mamy niezbyt sprytnych studentów nie znających się na prawie, nie rozumiem po co gubią legitymacje skoro można poprostu ją nie oddać za nie oddanie nie ma żadnej sankcji za nielegalne »

  • Nie chodzi tylko o zniżki! takajednaania 06.07.09, 11:43

    Redakcja nie wspomniała o bardzo ważnej sprawie: przestając być studentem osobyniepracujące tracą ubezpieczenie zdrowotne w NFZ na kilka miesięcy - do czasupodjęcia studiów magisterskich. »

  • Zrobiłeś licencjat? Nie masz już zniżek anders76 06.07.09, 12:03

    Kolejny bubel prawny pracowicie wypracowany przez durne administracje od szkoly do ministerstwa konczac. No i ten brak uprawnien ZUS to naprawde rekord swiata durnoty naszych »