Mamy pięciu europosłów z Wielkopolski!

Michał Kopiński
01.07.2011 , aktualizacja: 08.06.2009 22:35
A A A Drukuj
Niespodziewany prezent dla Wielkopolan: mamy jednak pięciu europosłów! Późnym wieczorem okazało się, że Andrzej Grzyb z PSL wywalczył mandat do PE i dołączył do Filipa Kaczmarka, Sidonii Jędrzejewskiej, Marka Siwca oraz Konrada Szymańskiego.
Andrzej Grzyb (PSL)
Fot. Wojciech Olkuśnik / AG
Andrzej Grzyb (PSL)
- Bardzo się cieszę - mówił nam Andrzej Grzyb. A powody do radości mają także wielkopolscy wyborcy, bo jeszcze wczoraj po południu wiele wskazywało na to, że będziemy mieli w Parlamencie Europejskim tylko czterech przedstawicieli.

Wszystko przez bardzo skomplikowaną ordynację eurowyborów. W końcu, o godz. 21.30, przewodniczący Państwowej Komisji Wyborczej Ferdynand Rymarz odczytał nazwiska 50 polskich eurodeputowanych. A wśród nich Wielkopolan: Kaczmarka, Jędrzejewskiej, Siwca, Szymańskiego i Grzyba.

Jeszcze w niedzielę, po ogłoszeniu pierwszych wyborczych prognoz, o mandacie dla polityka PSL nie mówił nikt. Co takiego zmieniło się przez dobę? Po pierwsze frekwencja w Wielkopolsce nie okazała się ostatecznie wiele niższa, niż średnia krajowa - do urn poszło 24,16 proc. Wielkopolan (przy 24,53 proc. Polaków). Pierwsze niedzielne prognozy wskazywały, że różnica pomiędzy naszym regionem, a średnią krajową może wynieść nawet 3 proc., co mogło nam odebrać szanse na piąty mandat. Po drugie, kiedy wczoraj ogłoszono indywidualne wyniki, okazało się, że Andrzej Grzyb ma świetny wynik - zagłosowało na niego 28,5 tys. osób. Aż 3,7 tys. głosów Grzyb zdobył w "swoim" powiecie ostrzeszowskim.

Najwięcej głosów w Wielkopolsce zdobył nr 1 na liście PO, Filip Kaczmarek - prawie 128 tys. Na lidera SLD-UP Marka Siwca zagłosowało 64 tys. 976 wyborców. Siwiec o włos (dokładnie o 32 głosy) pokonał Sidonię Jędrzejwską, nr 2 na liście PO. Lider listy PiS Konrad Szymański (53 tys. głosów) pokonał - wbrew temu co pokazywały przedwyborcze sondaże - Tomasza Górskiego, który startując z 7. miejsca zebrał ok. 26 tys. głosów - Liczyłem na mandat, ale pewności nie miałem - powiedział nam wczoraj Szymański.

Jeszcze przed wynikami poszczególnych kandydatów, poznaliśmy ostateczne wyniki komitetów. Potwierdziło się, że w Wielkopolsce wygrała Platforma Obywatelska, która zdobyła ostatecznie 45,8 proc. głosów. PiS dostał 19,2 proc., a SLD-UP 14,9 proc. Na PSL zagłosowało 8,35 proc. Wielkopolan.

- Platforma podwoiła swój wynik sprzed pięciu lat, a ja swój indywidualny potroiłem. Oczywiście, że jestem zadowolony - powiedział "Gazecie" Filip Kaczmarek. Prawie dziesięć razy więcej głosów, niż w wyborach w 2004 r. zdobyła Sidonia Jędrzejewska - Wtedy dostałam niespełna 7 tys. głosów. Skąd taka poprawa? Po pierwsze, teraz miała dobre miejsce. A po drugie, jestem inną kandydatką, ze znacznie większym doświadczeniem europejskim - mówi Jędrzejewska.

Andrzej Grzyb, którego w polskim Sejmie zastąpi 45-letni Piotr Walkowski z Wysocka Wielkiego pod Ostrowem Wielkopolskim, źródeł zwycięstwa szuka w swojej ciężkiej pracy. - Widocznie wyborcy uznali, że jestem dobrym posłem - powiedział "Gazecie". - Czy moje wejście do PE to sensacja? Raczej rezultat dobrej aury w Wielkopolsce - dodał tajemniczo.

Do ostatniej chwili wydawało się, że na mandat ma też szanse Dariusz Lipiński, który zdobywając ok. 22 tys. głosów, "wykręcił" trzeci wynik na liście PO. Lipiński nieznacznie pokonał innych kandydatów Platformy: radnego Sejmiku Adama Dudę i wiceprezydenta Poznania Jerzego Stępnia.

Pozostałe komitety nie przekroczyły 5-procentowego progu wyborczego. Z tego powodu na mandat szans nie miała m.in. Sylwia Pusz - nr 1 wielkopolskiej Centrolewicy - która zdobyła ponad 16 tys. głosów. Prawie jedną dziesiątą tego, co jej ugrupowanie w skali kraju. - Jestem bardzo zadowolona, wręcz dumna z głosów, które zebrałam - powiedziała Pusz "Gazecie".

Podziel się

  • 4 komentarze
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów