Milion ulotek kandydata PiS
04.06.2009
, aktualizacja: 04.06.2009 21:03
Tomasz Górski nie chce zdradzić, ile kosztowały go ulotki wyborcze, które trafiają właśnie do skrzynek pocztowych Wielkopolan.
Jerzy Sygidus, rzecznik prasowy Dyrekcji Okręgu Poczty potwierdził "Gazecie", że wielkopolscy listonosze roznoszą około miliona ulotek Górskiego kandydującego do PE z 7. miejsca listy PiS. - Tego nie da się już zatrzymać - mówi Sygidus. I potwierdza, że pełnomocnik wyborczy PiS zadzwonił do Urzędu Pocztowego w Pile, gdzie zamówiono usługę rozniesienia ulotek, z interwencją w tej sprawie: - Odbyła się wielka narada, ale my nie możemy wstrzymać usługi po jakimś telefonie. Co innego, gdyby poprosiła o to policja lub prokuratura.
Dlaczego roznoszenie ulotek z Górskim miałoby zostać wstrzymane? Bo sztab wyborczy PiS nic nie wie o takim wydatku. A wszystkie wydatki komitetów wyborczych muszą być przez nie ściśle kontrolowane.
- Poinformowałem pocztę, że jeśli ktoś wykupi roznoszenie ulotek, i ten wydatek nie przejdzie przez nas, to my nie będziemy brali odpowiedzialności - powiedział nam pełnomocnik wyborczy PiS Krzysztof Sobolewski.
Jaka jest górna granica wydatków wyborczych, jaką narzuciło mu PiS? - Ten limit jest ruchomy i stale rośnie - odpowiada niezmiennie. Z naszych informacji wynika, że może wydać maksymalnie ok. 8 tys. zł. Jednak Górski nigdy tego nie potwierdził. Nie chce też powiedzieć, ile kosztowały ulotki. Wiadomo, że rozdanie jednej to ok. 8 gr. Przyjmując nawet ogromny upust - jest to 4 gr. Górski musiałby więc wydać - tylko na dystrybucję - 40 tys. zł! - Zamówiłem druk i dystrybucję w jednej firmie, nie dostałem jeszcze faktury, więc nie wiem, ile to kosztowało - tłumaczy. I dodaje: - Na pewno rozliczę ten wydatek.
Finansowanie kampanii Górskiego sprawdza poznańska policja.
Dlaczego roznoszenie ulotek z Górskim miałoby zostać wstrzymane? Bo sztab wyborczy PiS nic nie wie o takim wydatku. A wszystkie wydatki komitetów wyborczych muszą być przez nie ściśle kontrolowane.
- Poinformowałem pocztę, że jeśli ktoś wykupi roznoszenie ulotek, i ten wydatek nie przejdzie przez nas, to my nie będziemy brali odpowiedzialności - powiedział nam pełnomocnik wyborczy PiS Krzysztof Sobolewski.
Jaka jest górna granica wydatków wyborczych, jaką narzuciło mu PiS? - Ten limit jest ruchomy i stale rośnie - odpowiada niezmiennie. Z naszych informacji wynika, że może wydać maksymalnie ok. 8 tys. zł. Jednak Górski nigdy tego nie potwierdził. Nie chce też powiedzieć, ile kosztowały ulotki. Wiadomo, że rozdanie jednej to ok. 8 gr. Przyjmując nawet ogromny upust - jest to 4 gr. Górski musiałby więc wydać - tylko na dystrybucję - 40 tys. zł! - Zamówiłem druk i dystrybucję w jednej firmie, nie dostałem jeszcze faktury, więc nie wiem, ile to kosztowało - tłumaczy. I dodaje: - Na pewno rozliczę ten wydatek.
Finansowanie kampanii Górskiego sprawdza poznańska policja.
- 21 komentarzy
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
0 głosów
-
Milion ulotek kandydata PiS
lucyferciu
04.06.09, 22:36
>> Górski musiałby więc wydać - tylko na dystrybucję - 40 tys. zł! <<No właśnie. Tylko na dystrybucję ulotek. A pozostałe plakaty, które można spotkać w najmniejszych »
Najczęściej czytane24 htydzień




